Zamknij
REKLAMA

Gorzelnia i spichlerz ładniejsze niż pałac?

08:17, 12.10.2021 | M.B
REKLAMA

Dawny pałac w Śnieciskach pełni funkcję szkoły

Dziś nieznajomy przejeżdżający przez Śnieciska zobaczy szkołę, a obok zarośnięty park, budynek gorzelni i spichlerz. Budynek szkoły zresztą średnio widać z ulicy z powodu drzew i ogrodzenia wokół boiska. Nie przyszłoby mu do głowy, że tam gdzie szkoła był dawniej pałac. 

Majątek należał początkowo do kościoła. W okresie średniowiecza majątki kościelne niejednokrotnie były większe od dóbr szlacheckich. Dopiero po III rozbiorze Polski pruski zaborca zarządził konfiskatę majątków kościelnych na własność państwa. Śnieciska również włączono do majątku skarbu państwa, natomiast ponad 10 lat później wieś otrzymał razem z kluczem innych wsi Generał Jan Henryk Dąbrowski od Napoleona. Dowódca Śnieciska zapisał w posagu córce Karolinie, która po ślubie z Palombinim sprzedała majątek. Nabywcą został Wilhelm Queisser z Poznania. Przypuszcza się, że w czasie gdy wieś należała do niego zbudowano pałac wraz z oficyną, a budowę zakończono w 1845 roku. 

Niejasnym jest, w jaki sposób właścicielką majątku stała się Charlotte Schmaedicke, która to po owdowieniu sprzedała majątek w 1862 roku swojemu synowi Wilhelmowi Schmaedicke. Właścicielką majątku po raz kolejny została kobieta - wdowa po Wilhelmie, Klara. Jednak to nie ona zarządzała dobrami w Śnieciskach, a Albert Sarrazin. 

Już w XX wieku majątek zajął Królewsko-Pruski Urząd Skarbowy, ale to rodzina Sarrazinów dalej nim zarządzała. Pani Małgorzata Senk w swojej książce “Śnieciska wiecznym piórem pisane” wspomina, że mieszkańcy wsi znali i lubili rodzinę Sarrazinów. Zresztą groby tej rodziny znajdujące się przy kościele parafialnym są zadbane, co świadczy o tym, że pamięć o rodzinie zachowała się w świadomości śnieciszczan. 

Pocztówka ze Śniecisk

To za czasów Alberta otoczono park przy dworze murem, choć nie taki był pierwotny zamysł wykorzystania zakupionej cegły. Miała ona  bowiem posłużyć do zastąpienia drewnianej świątyni nową, murowaną. Wyniknęła jednak z tego afera na całą wieś, kościół pozostał drewniany, a z cegły zamiast postawić chlewnię, zbudowano mur. 

Rodzina Sarrazinów zamieszkiwała Śnieciska do 1919 roku kiedy to majątek przejął Skarb Państwa Polskiego. Potem właścicielem dóbr stał się Rotmistrz Władysław Popliński, który jako powstaniec wielkopolski i piłsudczyk miał pierwszeństwo w dzierżawie majątków. Tu zaczynają pojawiać się różne, nieco sprzeczne informacje. W swojej książce pani Senk napisała, że rotmistrz rzekomo gościł w pałacu w Śnieciskach ważnych ludzi ze świata polityki i kultury, odbywały się polowania i rauty, co widać na zdjęciach, które również znajdują się w książce. Jednakże w artykule ŚKK z 2006 roku pan Tadeusz Osyra zamieścił informację, jakoby doniesienia prasowe nie wspominały nic o wizytach znanych ludzi w progach Poplińskiego (dawniej gazety zamieszczały informacje o tym, kto przyjechał do miasta, a nawet gdzie się zatrzymał, np. w którym hotelu). Popliński mieszkał w Śnieciskach do wybuchu wojny, a po wojnie na krótko wrócił. Zmarł w Środzie. 

Goście Władysława Poplińskiego w Śnieciskach

Jeszcze za czasów rządów Sarrazinów w Śnieciskach, w 1894 roku przy pałacu powstała gorzelnia, której piękny budynek znajduje się na tyłach szkoły, patrząc od ulicy. Z początku zakładano, że będzie to młyn, aczkolwiek nie dało się wówczas być szanowanym zarządcą majątku ziemskiego bez gorzelni. Budynek przeznaczono do celów produkcji alkoholu, zainstalowano urządzenia do destylacji, a moc przerobowa gorzelni w Śnieciskach wynosiła 1000 litrów na dobę. Browar należący do 1905 roku do Józefa Kościelskiego upadł, ponieważ jak wspomniano wyżej - każdy zarządca posiadał w majątku wytwórnię alkoholu i konkurencja była duża. Po I wojnie w budynku działał Państwowy Monopol Spirytusowy. Po II wojnie działalność kontynuował gorzelany Wetland, a od 1950 roku aż do 1989 roku Bernard Tomczak. Ostatnią osobą kierującą działaniem gorzelni w Śnieciskach zamkniętej w 2009 roku był Tomasz Górski, który pieczę nad urządzeniami sprawował od 1989 do 2012 roku. O Tomaszu Górskim pisaliśmy przy okazji wyjaśniania rozbieżności w książce “Marianna i róże”, jako że pan Górski jest prawnukiem tytułowej Marianny, synem Jana Górskiego i Janiny Doerffer [ZOBACZ NIŻEJ].

Krótko po wojnie w opustoszałym pałacu w Śnieciskach, zarządzeniem Starostwa Powiatowego w Środzie z dnia 11 lipca 1947 roku ulokowano szkołę. Do placówki edukacyjnej dołączono także park. Obecnie Szkołą Podstawową w Śnieciskach zarządza Beata Świt, która stanowisko to piastuje od 21 lat. Do dziś wewnątrz budynku szkoły zachowało się kilka elementów dawnego pałacu jak chociażby ciężkie, drewniane, zdobione drzwi, klatki schodowe, elementy wystroju jak np. plafony sufitowe, czy dawna kuchnia. Zachowano także dawny kształt i układ schodów wychodzących w kierunku zabudowań dworskich, pokryto je jedynie płytkami. Teren za schodami nie należy już do szkoły, 

Budynek gorzelni i spichlerza dzisiaj

Pałac, a obecnie szkoła jest budynkiem wysoko podpiwniczonym, jednokondygnacyjnym z użytkowym poddaszem, w osi fasady i elewacji ogrodowej znajduje się ryzalit z mezzaninem zwieńczony skromnym trójkątnym naczółkiem z oculusem. Jednakże zarówno gorzelnia jak i spichlerz swoją architekturą prezentują się znacznie lepiej niż pałac. MK

[ZT]4928[/ZT]

[DAWNY]1634032818578[/DAWNY]

 

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA
0%