Zamknij
REKLAMA

Kasa tak, obowiązki nie - Jan Rozdrażewski i Nowe Miasto

10:18, 29.07.2021 | M.B
REKLAMA

Nowomiejscy Rozdrażewscy - lata świetności Nowego Miasta

Nowe Miasto ulokowano jako osadę, która miała zastąpić pobliskie Dębno, siedzibę rodu Doliwa. Miało zdecydowanie lepsze położenie i leżało na szlaku handlowym, co miało stanowić o sile miasta w przyszłości. Coś jednak poszło nie tak, Nowe Miasto nie stało się lokalną potęgą, a dopiero twarda ręka Jana zjednoczyła miasto. 

Nowe Miasto było założone na surowym pniu. Profesor Jurek wysunął teorię jakoby była to nowa siedziba rodu Doliwów, nowe Dębno. Nie wiadomo właściwie dlaczego podjęli taką decyzję, być może skłoniły ich ku temu względy ekonomiczne - lepsza przeprawa przez bród Warty, szlak handlowy - miały zadecydować o przyszłym rozwoju osady. Niestety, choć początek był dobry, los rzucił rozwijającemu się miastu zbyt wiele kłód pod nogi, aby Nowe Miasto mogło stać się lokalną potęgą. Doliwowie jako ród, choć stary i zacny nie byli wystarczająco zamożni aby poprowadzić miasto na drogę szybkiego rozwoju ekonomicznego. Nowe Miasto było od 1430 roku siedzibą dekanatu co oznacza, że nie była to miejscowość bez znaczenia. Na wojnę  pruską wystawiono oddział takiej samej wielkości jak średnie miasta. Miało być stolicą dystryktu według planów książąt głogowskich. Co poszło nie tak?

Z rączki do rączki - podział miasta

Książęta głogowscy musieli opuścić Wielkopolskę, którą przejął Władysław Łokietek. To był dobry moment dla rodu Doliwów, którzy wspierali Łokietka, prawdopodobnie podążyli za nim na Kujawy, gdy tereny wielkopolskie przejął król czeski. Być może dobra nowomiejskie zostały im wówczas odebrane za popieranie Łokietka. Gdy ten objął już władzę jako król, aby ukarać zbuntowanych poznaniaków, przesunął szlak handlowy w kierunku Pyzdr. To przesądziło sprawę w przypadku rozwoju Nowego Miasta, które kupcy zaczęli omijać. Potem podziały majątkowe skomplikowały zarządzanie. W niektórych momentach dobra były podzielone między kilka rodzin. Około 1400 roku, ostatni z nowomiejskich Doliwów, Jan podzielił dobra między swoje dwie córki - Małgorzatę i Annę. Małgorzata wyszła za Macieja Borka z Osiecznej, a Anna za Dobrogosta z Ostroroga. Maciej Borek z kolei sprzedał swoją część rodzinie Rozenbergów, którzy nie mieli męskiego potomka i nastąpił kolejny podział - pomiędzy mężów córek Magdaleny i Marty - Jana Brudzewskiego i Piotra Miłosławskiego. W drugiej połowie XVw w progach Nowego Miasta staje nowy gracz, z poważnym planem - Jan Rozdrażewski. 

Powrót Doliwów bez przebierania w środkach?

Jan Rozdrażewski przybył do Nowego Miasta z przygotowanym w głowie planem przejęcia nad nim władzy. Choć udało się to w pełni dwa pokolenia później, to Jan zapoczątkował proces przywracania dóbr nowomiejskich w ręce jednego właściciela. Był on spokrewniony z Doliwami, którzy wcześniej zarządzali tym terenem. Po przybyciu, szczęśliwie dla Jana okazuje się, że Miłosławski umarł a pozostała po nim wdowa Konstancja z dziećmi i pasierbem Adamem. Wykorzystał konflikt na linii pasierb - macocha i ustanowił się opiekunem Adama, który skoro potrzebował prawnego opiekuna mógł być osobą niepełnosprawną umysłowo. Sprzedał on Janowi swoją część majątku, ale pieniędzy nigdy nie zobaczył, choć wystąpił na drogę sądową. Aby konflikt z macochą załagodzić, wydał swojego syna Hieronima za córkę Konstancji, Jadwigę i zyskał kolejną część majątku. Syn Jana, Jan Młodszy, próbował wywalczyć ziemie Brudzewskich za pomocą donosu, ale nie udało mu się. W 1528 roku dochodzi jednak do mordu - ginie Wawrzyniec Brudzewski, zamordowany przez synów Hieronima, męża Jadwigi z Miłosławskich. Jan, syn Hieronima, a ojciec przyszłego biskupa Jana Rozdrażewskiego był jednym ze sprawców tej zbrodni. Nowomiejscy Rozdrażewscy byli linią najmniej udzielającą się politycznie, dzięki czemu doszli do wielkich pieniędzy w przeciwieństwie do linii śląskiej i rozdrażewskiej, które często pożyczały monety od bogatszych kuzynów. Wsparcie jednak było nie tylko jednostronne o czym się przekonał przyszły biskup. 

Pieniążki tak, obowiązki niekoniecznie

Niewiele wiadomo o Janie Rozdrażewskim z linii nowomiejskiej, który był synem mordercy Wawrzyńca i wnukiem Hieronima, który część dóbr zyskał dzięki mariażowi z córką Miłosławskiego. Nowe Miasto znajdowało się już wówczas we władaniu Rozdrażewskich. Nie można nic powiedzieć o dzieciństwie Jana, spędzonym w Nowym Mieście, gdyż nie zachowały się na ten temat żadne zapiski.Nie wiadomo nawet, kiedy się urodził. Młodego szlachcica poznajemy w dokumentach dopiero gdy ten zapisuje się na studia i pisze się jako Jan Rozdrażewski Nowomiejski. W 1559 roku w Tybindze, a potem w Bazylei nauki pobiera przyszły biskup wrocławski. Po powrocie z wojaży Jan zaczyna się starać o karierę duchownego, w której to pomógł mu kuzyn z linii śląskiej, Hieronim, biskup kujawski. Biskup Hieronim był wówczas niezwykle ważną personą w kraju, blisko króla i wielkiej polityki.

Możliwe, że Jan nie mając perspektyw na dziedziczenie majątku zdecydował się na karierę duchownego, a znamienity kuzyn, który niejednokrotnie się zapożyczał w Nowym Mieście, utorował Janowi drogę do majątku kościelnego. Jednoznacznie tego stwierdzić nie można,natomiast możliwość korzystania z wszystkich profitów, które płynęły z władzy duchownego mogły być głównym czynnikiem stojącym za wyborem takiej kariery. Co na to wskazuje? Przyjął święcenia kapłańskie, przyjął ziemie i dobra biskupie ale od obowiązków i święceń już się próbował wymigać. Został on nominowany na biskupa w 1885 roku, a rok później już objął w swoje władanie dobra kościelne, tuż po wyświęceniu na księdza, nie na biskupa jeszcze. Kiedy decyzja o wyświęceniu na biskupa przyszła od papieża, Jan nie przyjął przywileju. Na tym tle wynikł konflikt między nim a Hieronimem, biskupem kujawskim. Założył on w 1593 roku proces kuzynowi z Nowego Miasta, który trwał cztery lata. Kuzyni zakończyli sprawę polubownie, Jan dobrowolnie opuścił dobra biskupie, a na jego miejsce mianowano kogoś innego. Zdążył w tym czasie sporo zarobić i po powrocie do Nowego Miasta inwestował pieniądze w rozbudowę świątyni, akademię lubrańskiego, dominikanów oraz inne lokalne potrzeby.  Mimo że w trochę nieuczciwy sposób się dorobił bogactwa, pieniądze przeznaczał na zbożne cele. Nie przepuścił ich, jak wielu współczesnych mu szlachciców. Biskup czy też nie biskup, w Nowym Mieście zmarł w 1609 roku i ten fakt udokumentowano. Pochowany został w kościele św. Trójcy w Nowym Mieście, gdzie ufundował kryptę grobową. Została ona co prawda rozebrana później, a jego ciało przeniesiono gdzie indziej. Podczas badań archeologicznych odkryto sarkofag, który mógł zawierać ciało biskupa. Czy to jego ciało odkryto? 

[ZT]5217[/ZT]

[DAWNY]1627546971331[/DAWNY]

 

(M.B)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA
0%