Zamknij
REKLAMA

Kontrowersje wokół budowy CPK

Mariusz Duda Mariusz Duda 18.12, 25.09.2022 . Aktualizacja: 18.15, 25.09.2022
Skomentuj
REKLAMA

W czwartek 15 września przedstawiciele CPK odwiedzili Zaniemyśl aby wytłumaczyć mieszkańcom wszelkie niejasności związane z budową linii kolejowej. Budowa CPK to sztandarowa inwestycja obecnego rządu. Koszty jej realizacji liczone są w dziesiątkach miliardów złotych, a kwota ta stale ulega zmianie. Zakłada się budowę centralnego lotniska oraz nowych linii kolejowych dużych prędkości, które umożliwią szybką podróż na to lotnisko z różnych stron kraju. W początkowej fazie projektowania wyznaczono 8 lokalizacji przebiegu linii kolejowych, lecz w kolejnych miesiącach wykluczono cztery z nich. Mieszkańców gminy Zaniemyśl interesują tylko trzy, ponieważ czwarty wariant nie przewiduje budowy linii na tym obszarze. Czwartkowe spotkanie odbyło się w spokojnej atmosferze. Inwestorzy nie planują tutaj masowych wysiedleń, a wywłaszczenia dotyczą głównie terenów rolniczych.

Zupełnie inaczej sytuacja przedstawia się w gminie Krzykosy. Tu każdy z proponowanych wariantów koliduje z istniejącymi zabudowaniami. Mieszkańcy zdecydowanie sprzeciwiają się budowie CPK. W piątek sala w Sulęcinku była wypełniona – przyszło ponad sto osób. Spotkanie trwało przeszło trzy godziny, podczas których zebrani wielokrotnie powtarzali, że nie chcą kolei dużych prędkości na swoim terenie.

- Dwadzieścia lat mieszkałam w Poznaniu, w centrum. Przeprowadziłam się pod piękny las. Mi naprawdę ten pociąg nie jest potrzebny, bo przeprowadzając się wiedziałam, że muszę mieć samochód, że moje dzieci muszą mieć możliwość dojeżdżania do miasta. Wydałam olbrzymie pieniądze, żeby wybudować się raz, a dobrze, w spokojnej dzielnicy, bez ludzi. Tak, jak zawsze mi się marzyło. Teraz nie jestem w stanie tego domu sprzedać – mówiła jedna z mieszkanek.

Przedstawiciel CPK tłumaczył, że ta niepewność potrwa zaledwie kilka miesięcy, do czasu wyboru ostatecznego wariantu przebiegu trasy. - Ta niepewność jest najgorsza. Ja nawet nie wiem, czy mam sobie drzewko posadzić – usłyszał w odpowiedzi na swoje argumenty, a wypowiedź mieszkanki spotkała się z aplauzem zebranych.

Co istotne, każdy z planowanych wariantów zakłada przebieg przez tereny zamieszkane. Wiąże się to z wywłaszczeniem właścicieli nieruchomości. Mieszkańcy chcieli wiedzieć, który wariant jest najbardziej prawdopodobny, jednakże nie uzyskali odpowiedzi na wszystkie nurtujące ich pytania. Jedno z nich dotyczyło liczby domostw, które kolidują z trasami. Usłyszeli, że to tajemnica, ponieważ piekarz też nie zdradzi receptury swojego chleba. - W tym momencie zrozumiałem, że jesteśmy robieni „w balona”. Niewygodne dla nich informacje mają nie ujrzeć światła dziennego – usłyszeliśmy po zebraniu. Choć przedstawiciele inwestora zastrzegali, że wyjaśnią wszystkie niejasności, to jednak miejscami dochodziło wręcz do groteskowych sytuacji. - Mamy najnowsze mapy – przekonywali. - Mojego domu na nich nie ma – twierdziła jedna z przybyłych. - Tam, gdzie jest ten biały pasek, teraz stoi mój dom. W maju Starostwo Powiatowe w Środzie wydało pozwolenie na budowę. Mamy wrzesień i ja ten dom mam postawiony. Mamy się tam wprowadzić za miesiąc, może za półtora. Nie wiem, czy warto. Niech mi pan powie, czy mamy nadal mieszkać w wynajętym mieszkaniu i spłacać kredyt? Dla nas to jest osobista tragedia – przekonywała. - Mieszkamy w państwie prawa. Jesteśmy objęci prawem obywatelskim, gdzie artykuł 12 daje nam swobodę wyboru miejsca zamieszkania. Dlaczego odbieracie nam to prawo? - pytała.

Od tego momentu spotkanie prowadzącym zaczęło wymykać się spod kontroli. Na sali podniosła się wrzawa, a zebranych trzeba było wielokrotnie uciszać. - Jesteśmy lokalną społecznością. Trafili państwo do Wielkopolski, która jest dosyć specyficzna. Tutaj nie ma wroga przeciwko wrogowi. My jesteśmy jednością. Napuszczacie państwo nas na siebie – jeden wariant przeciwko drugiemu. Bez względu na to, którą drogę wybierzecie, kogoś trzeba będzie wyrzucić. A nam jest trudno pogodzić się z tym, że nasz sąsiad, ktoś, kogo znamy, kogo lubimy, straci swoje miejsce życia – argumentowała jedna z przybyłych mieszkanek.

W pewnym momencie mikrofon trafił w ręce mężczyzny, który od samego początku spotkania chciał zabrać głos. Mowa tu o Kamilu Szymańczaku z Baranowa, gdzie z powierzchni ma zniknąć około 520 budynków mieszkalnych. Spotkanie zostało przerwane i musiał interweniować wójt Andrzej Janicki, który też przyznał, że ta inwestycja gminie nie jest potrzebna. Ostatecznie na sali zostali przedstawiciele CPK, którzy indywidualnie odpowiadali mieszkańcom na pytania, a na zewnątrz o wszystkich kontrowersjach wokół inwestycji opowiadał założyciel grupy „NIE dla projektów CPK w całej Polsce”. Przekonywał, że mieszkańcy, w przypadku wywłaszczenia, nie otrzymają godziwych odszkodowań, a cała inwestycja zaspokoi potrzeby tylko nielicznych. - Trzeba poprawić istniejącą infrastrukturę, a nie budować kolejną – przekonywał.

Z kolei w gminie Nowe Miasto najwięcej kontrowersji budzi wariant czwarty przebiegu linii kolejowej. Zakłada on bowiem znaczną ingerencję w istniejącą infrastrukturę, w szczególności wiąże się on z koniecznością wykupu nieruchomości, na których znajdują się budynki mieszkalne. O ile warianty drugi i trzeci nie wiążą się z wyburzaniem domostw i przebiegają z dala od nich, o tyle wariant pierwszy zakłada wyburzenie dwóch budynków mieszkalnych, a wariant czwarty aż osiemnastu. Podobnego zdania są mieszkańcy sąsiednich gmin, gdzie wariant czwarty także wiąże się z wysiedleniem wielu rodzin. W gminie Krzykosy, jak usłyszeliśmy podczas piątkowego zebrania w Sulęcinku, takich domów jest około czterdziestu. Przed tym rozwiązaniem bronią się mieszkańcy gmin powiatu jarocińskiego, którzy również przybyli na spotkanie w Nowym Mieście.

Przedstawiciel CPK przyznał, że w sprawie przebiegu linii kolejowej, oznaczonej jako wariant czwarty, najwięcej uwag wpłynęło właśnie od mieszkańców gminy Nowe Miasto, w szczególności z Boguszyna. Mimo, iż mieszkańcy stanowczo sprzeciwiają się wariantowi czwartemu, to jednak nie kryją, że nie chcą wcale tej inwestycji. - Kto będzie jeździł tymi pociągami, bo nas na nie nie będzie stać? To jest linia, która właściwie się powiela z linią, która już istnieje. Nam te pociągi nie są do niczego potrzebne. My potrzebujemy modernizacji tych kolei, które są, żeby one nas dowiozły tam, gdzie my chcemy, bo my nie mamy interesu w Warszawie – stwierdziła jedna z mieszkanek dodając, że woli jechać trochę dłużej, niż żeby ludzie stracili domy.

Jak się szybko okazało, nie tylko o domy tutaj chodzi. Głos zabrał dyrektor szkoły w Kolniczkach. Artur Pachala pytał, dlaczego w ulotce informacyjnej, wśród kryteriów branych pod uwagę przy projektowaniu przebiegu tras, zabrakło edukacji. - Edukacja dzieci i młodzieży i dostępność do szkół nie zostały w ogóle wzięte pod uwagę – stwierdził, a na dowód prosił o pokazanie przebiegu wariantu czwartego projektowanej linii kolejowej, która miałaby zbliżyć się do budynków szkoły. - Szkoły, która jest obecnie rozbudowywana właśnie w tym kierunku. To jest stara mapa, na której nie ma rozbudowy. Jest tutaj boisko szkolne. Nie wzięliście państwo w ogóle pod uwagę tego, że w tym miejscu buduje się szkoła. To jest mapa przynajmniej sprzed dwóch lat – dodał, a jego wypowiedź spotkała się z oklaskami i aplauzem zgromadzonych. Uzyskał odpowiedź, że edukacja jest tak oczywistym aspektem, że nie była wyszczególniona w ulotce, podobnie, jak np. szpitale. Dowiedział się także, że dopiero po zakończeniu budowy budynek znajdzie się w rejestrze, a na tym etapie CPK nie posiada informacji o inwestycjach, które nie zostały jeszcze zakończone.

Mieszkańcy byli także ciekawi, jak wygląda kwestia wykupu nieruchomości pod budowę CPK. Usłyszeli, że mogą sprzedać ziemię i budynki w ramach Programu Dobrowolnych Nabyć bądź zostać wywłaszczeni. W obu przypadkach transakcje mają być zwolnione z podatku.

Najbardziej zgromadzonych interesowała kwestia wyboru tego jedynego wariantu. Tu ostateczna decyzja ma należeć do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. - W Gdańsku regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska nie zgadzał się na przekop przez Mierzeję Wiślaną. I wiecie państwo, co się stało? Wymieniono dyrektora! Obawiamy się, że takie same sytuacje mogą być, jeśli chodzi o budowę szybkiej kolei – stwierdził jeden z mieszkańców. Osoby, które przyszły na spotkanie, chciały także wiedzieć, jakie korzyści odniosą oni sami w związku z inwestycją. - Może się zdarzyć punktowo, że przy inwestycji liniowej, realizowanej na tylu kilometrach, może się zdarzyć, że tych korzyści będzie bardzo mało albo nie będzie ich w ogóle – przyznał przedstawiciel CPK. Mieszkańcy pytań mieli wiele, ale nadal ich wątpliwości nie zostały rozwiane.

W Środzie rozmowa podczas spotkania z przedstawicielami CPK dotyczyła w dużej mierze przebiegu szybkiej kolei przez tereny rolnicze. Mieszkańców, którzy uprawiają ziemię, szczególnie interesowała kwestia wykupu ziem i odszkodowań za zwiększone koszty dojazdów do pól, ponieważ kolej przecina te pola. Była poruszona także kwestia nawadniania gruntów rolnych. W Środzie największe emocje budzi czwarty wariant proponowanego przebiegu szybkiej kolei, ale mieszkańcy woleliby, gdyby planowana inwestycja ominęła tę gminę. Dyskusji podlega także przyszłość Średzkiej Kolei Powiatowej, lecz przedstawiciele CPK zastrzegli, że choć planowana budowa koliduje z przebiegiem linii wąskotorowej, to wszystko zostanie zaprojektowane tak, aby inwestycja nie kolidowała z jej infrastrukturą. Krótko mówiąc: szybka kolej ma przebiegać ponad torowiskiem ŚKP. Mimo spokojnego przebiegu spotkania w Środzie, mieszkańcy nie ukrywają, że są przeciwni budowie CPK. Podobnego zdania jest także burmistrz, który był obecny na spotkaniu.

Mieszkańcy niemal całego powiatu stanowczo sprzeciwiają się budowie CPK, a wielu zapowiada swój udział w ogólnopolskim proteście przeciwko CPK, który ma się odbyć w sobotę 1 października w Warszawie. Jedynie mieszkańcy gminy Dominowo mogą spać spokojnie – planowana Kolej Dużych Prędkości nie będzie przebiegać przez tę gminę.

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (2)

jajakojajajakoja

0 0

Jest wiele przykładów z Europy, które pokazują, że zgoda mieszkańców była pierwszym i ostatecznym argumentem decydującym o powstawaniu wielkich inwestycji komunikacyjnych. W Niemczech (Allgau) czy Szwajcarii przeważał dobrostan alpejskich krów, których spokój na pastwiskach był decydujący. Także wartości związane z krajobrazem, który jest źródłem sporych i trwałych dochodów tamtejszych mieszkańców.
Rację mają ci, którzy uważają, że CPK to zbędna inwestycja, a przebudowa istniejących linii kolejowych na nowocześniejsze ma większy sens.
Połączenie CPK nową trasą z rozgałęzieniem w Kaliszu w kierunku na Wrocław jest uzasadnione, ale na pewno nie dłuższa trasa przez Łódź i Kalisz do Poznania. Szczególnie po tym, jak linia równoleżnikowa przez Konin-Kutno do Warszawy dopiero co została przebudowana i spełnia warunki techniczne do przejazdu składów i lokomotyw wykorzystywanych na zachodzie Europy. Wagony z Marsylii nie muszą już być ciągnięte w Polsce przez krajowe lokomotywy, systemy bezpieczeństwa i sterowania są kompatybilne itp.
Te miliardy planowane na "chiński" CPK powinny zostać przeznaczone w pierwszej kolejności na przywrócenie, odbudowę i unowocześnienie lokalnych kolei dojazdowych (regionalnych) i taboru, aby - jak 100 lat temu - ludzie dojeżdżali do pracy i do szkół w mniejszych miastach. Nie wszyscy muszą i chcą mieszkać w miastach o randze stolic regionów. Szybka kolej związana z CPK tej sprawy nie załatwi.
Jest więcej argumentów przeciwko, niż za takim rozwiązaniem. I to jest najistotniejsze.
https://cpk.pl/pl/inwestycja/kolej
https://www.cpk.pl/uploads/media/62b4856498721/2020-12-11-pmt-sieciowa-prognoza-ruchu-czesc-szczegolowa.pdf 19:18, 25.09.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

jajakojajajakoja

0 0

2/2 https://cpk.pl/pl/inwestycja/kolej/wielkopolskie
https://www.cpk.pl/uploads/media/5d84959584230/regionalne-konsultacje-strategiczne-poznan-mapa-srodowiskowa-wojewodztwa-wielkopolskiego.pdf 19:28, 25.09.2022

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
0%