Gdy dziś mówimy o wypoczynku nad jeziorem w powiecie średzkim, mamy na myśli albo Zbiornik Retencyjny Środa, zwany jeziorem średzkim, albo Jezioro Raczyńskie w Zaniemyślu. Jeszcze kilka wieków temu istniało jezioro Biskupice, które miało istotne znaczenie w tworzeniu państwa polskiego.
Gdy Piastowie zajmowali się jednoczeniem plemion słowiańskich na terytorium dzisiejszej Wielkopolski budowano grody, które stały się kolebką państwa polskiego. Jednym z ważniejszych ośrodków był, położony na skrzyżowaniu ważnych szlaków, Giecz. Niektóre źródła podają, że gród został zbudowany na wyspie, ale większość historyków skłania się ku stwierdzeniu, że był to półwysep, a od strony lądu dostępu do grodu strzegła fosa. Niewątpliwie jednak warunki topograficzne miały istotny wpływ na lokację grodu. Już wcześniej nad brzegami jeziora Biskupice osiedlali się Słowianie, a istnienie jeziora można było wykorzystać w celach obronnych – wały nie musiały być bardzo wysokie, ponieważ woda ograniczała wojom dostęp do grodu.

Gród w Gieczu mógł istnieć już pod koniec VIII wieku, ale ufortyfikowany został w pierwszej połowie X wieku, choć pierwszy wał wybudowano najprawdopodobniej już w siódmej dekadzie IX wieku. Badania archeologiczne potwierdziły, że gród giecki się rozrastał, więc także wały obronne uległy przesunięciu. Dziś nie są takie, jak dawniej. Także z okazałego grodu niewiele zostało – najpierw zdobył go książę czeski Brzetysław, 200 lat później został spalony podczas wyprawy odwetowej Henryka Brodatego przeciwko Władysławowi Odyńcowi, a po kolejnych stu latach dzieła zniszczenia dopełnili Krzyżacy. Nazwę Giecz przejęła pobliska osada, a na terenie dawnego grodu dziś funkcjonuje Rezerwat Archeologiczny z muzeum.
Osada powstała na przełomie VIII i IX wieku i stała się ważnym punktem na handlowej mapie powstającego państwa polskiego. Mieszkańcy osady trudnili się rzemiosłem i prowadzili handel z grodem, a także z kupcami podążającymi szlakami Poznań-Ląd i dalej w kierunku Kalisza oraz Gniezno-Śrem. W centrum osady miał znajdować się rynek, na którym pod koniec XI wieku wybudowano świątynię. Później została ona rozbudowana do dzisiejszych rozmiarów. Choć gród podupadł i został wysiedlony, to osada rozkwitała właśnie ze względów na położenie przy ważnych szlakach handlowych. Trudno dziś stwierdzić, dlaczego w pewnym momencie Giecz stracił na popularności. Być może wpływ miał na to rozwój innych miejscowości, przez które poprowadzono szlaki handlowe omijające Giecz. Faktem jest, że Giecz, który w X i XI wieku był potęgą, a pod koniec XIII wieku uzyskał prawa miejskie, po najeździe Krzyżaków w 1331 roku stał się ponownie małą osadą, która lata świetności miała już za sobą. Po blisko 400 latach Giecz utracił prawa miejskie, co, zdaje się, przesądziło o jego dalszych losach. Dziś jest niewielką wsią, tak bardzo różniącą się od Gniezna, Kalisza czy Poznania.
Wracamy jednak do jeziora. Rozwój Giecza możliwy był dzięki obecności grodu, a gród powstał właśnie ze względu na istniejący półwysep. Powierzchnia jeziora Biskupice raczej nie przekraczała 20 hektarów i było ono stosunkowo płytkie. Trudno dziś podawać choćby przybliżone dane, ponieważ nie przetrwało ono do dziś. Powstało w zagłębieniu terenu jako rozlewisko Moskawy i Zagajskiego Potoku i wiadomo, że na przestrzeni wieków stopniowo wysychało, zmieniając się w podmokłą łąkę i grzęzawisko. Jego przybliżony kształt można nakreślić po uwzględnieniu aktualnego ukształtowania terenu oraz wyników badań archeologicznych. Z opracowań Elżbiety Indyckiej i Magdy Miciak wiadomo, że w okolicy gieckiego grodu znajdują się pozostałości wczesnośredniowiecznych cmentarzysk oraz ślady osad, co jednoznacznie zaprzecza istnieniu w tym miejscu zbiornika wodnego. Na północnym brzegu jeziora Biskupice już w XIV wieku istniała kolejna osada, której obecność również świadczyła o zasięgu wód jeziora. Ta osada to dzisiejsza wieś Biskupice i to właśnie od niej swą nazwę przyjął wspomniany zbiornik wodny.

Łatwo też odpowiedzieć dziś na pytanie dotyczące funkcjonowania osady Giecz, oddzielonej od grodu wodami jeziora. Badania archeologiczne potwierdziły, że już w latach 30. XI wieku wzniesiony został most łączący oba brzegi jeziora. - 6-metrowej szerokości dwutraktowy most o długości około 180 metrów, stanowił jednocześnie bardzo ważny i silnie broniony odcinek dalekosiężnego szlaku handlowego – czytamy na internetowej stronie Rezerwatu Archeologicznego w Gieczu.
Co ciekawe, na terenie grodu, w bezpośrednim jego sąsiedztwie oraz na terenie osady Giecz nigdy nie odkryto skarbów srebrnych, których na obszarze kasztelanii gieckiej do tej pory znaleziono aż 17. Nieraz mylnie skarbem gieckim nazywa się dwa skarby odnalezione na Wzgórzu Ludgardy (Górzno). Czyżby Giecz jednak nie był taki bogaty, jak sądzono? Z całą pewnością gród był twierdzą o ważnym znaczeniu dla pierwszych Piastów. Według Galla Anonima za czasów Bolesława Chrobrego w grodzie stacjonowało 300 pancernych i 2 000 tarczowników. Była to zatem potęga militarna, co potwierdzają liczne znaleziska broni. Pojawiła się teoria, że Giecz stanowił ośrodek, z którego Piastowie wyruszali, aby opanować pozostałe grody Polan. Nadal wiele osób sprzecza się o lokację pierwszej stolicy państwa polskiego. Wskazuje się przy tym także Giecz, jako ważny ośrodek - prawdopodobną siedzibę rodową pierwszych Piastów. Istnieje jednak hipoteza, że w czasach Mieszka I stolica państwa była tam, gdzie przebywał aktualnie książę. Badania archeologiczne potwierdziły, że gród giecki był dwuczłonową fortecą z wyraźnie wyodrębnioną częścią książęcą, więc możliwe, że przez jakiś czas Giecz uznawany był za ówczesną stolicę.
Tutaj znów pojawia się wątek jeziora. To w jego wodach, w bezpośrednim sąsiedztwie grobli wiodącej z grodu do osady, znaleziono doskonale zachowany wczesnośredniowieczny miecz. Znajdował się on w obrębie reliktów mostu, między konstrukcją palową, wbity niemal pionowo w muliste dno. Jego całkowita długość to 87 centymetrów, a waga wynosi 720 g. Na głowni miecza widoczna jest inskrypcja, która może sugerować jego skandynawskie pochodzenie. Niektórzy historycy do dziś snują hipotezy o wikingowskim pochodzeniu Mieszka I. Jezioro nie istniało w połowie XIX wieku, ale to „w bagnie pod Gieczem” znaleziono wtedy, datowany na XI wiek, żelazny szyszak pokryty złoconą blachą miedzianą, z tuleją na pióropusz i zdobieniami.
W obrębie podgrodowego cmentarzyska oraz grodu regularnie prowadzone są badania archeologiczne, ale obszar dawnego jeziora Biskupice nadal pozostaje poza zasięgiem badaczy. Być może bagna nadal kryją wiele skarbów, świadczących o militarnej potędze grodu gieckiego.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu glospowiatusredzkiego.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz