Historia Środa Wielkopolska, Dominowo, Krzykosy, Zaniemyśl, Nowe Miasto, Miłosław - Powiat Średzki

Zamknij

Agronom, powstaniec, żołnierz, ofiara zbrodni katyńskiej

Mariusz Duda Mariusz Duda 13:04, 23.04.2026 Aktualizacja: 13:10, 23.04.2026
Skomentuj Agronom, powstaniec, żołnierz, ofiara zbrodni katyńskiej

W ubiegłym tygodniu obchodzony był Dzień Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej. Data nawiązuje do wydarzeń sprzed 83 lat, kiedy to 13 kwietnia 1943 roku Niemcy poinformowali o odkryciu masowych grobów w Katyniu. Niemal natychmiast rozpoczęto ekshumacje ofiar zbrodni dokonanej na polskich jeńcach wojennych i więźniach, w tym oficerach Wojska Polskiego, policjantach i przedstawicielach inteligencji. Wśród ofiar sowieckiego NKWD znaleźli się także Średzianie.

Pod koniec II wojny światowej w Katyniu próbowano za wszelką cenę ukryć prawdę o zbrodni z 1943 roku. Buldożerami zniszczono mogiły polskich oficerów i posadzono nowe drzewa. Dopiero po latach wszczęto starania o utworzenie w tym miejscu polskiego cmentarza, a w 1990 roku władze ZSRR oficjalnie przyznały, że masowych morderstw, strzałem w tył głowy, dokonali członkowie Ludowego Komisariatu Spraw Wewnętrznych, czyli NKWD. W katyńskim lesie znów pojawiła się polska ekipa badawcza, która zlokalizowała miejsca masowych pochówków, odnalazła fragmenty szkieletów, rzeczy osobiste i resztki umundurowania. Szacuje się, że wiosną 1940 roku ofiarami zbrodni katyńskiej stało się blisko 22 tysiące Polaków. Wielu z nich nigdy nie udało się zidentyfikować.

Ród Milewskich od dawna związany był z Wielkopolską i ziemią średzką. W Środzie znajduje się ulica upamiętniająca Alfreda Milewskiego, uczestnika powstania wielkopolskiego, organizatora i dowódcy 1 Kompanii Średzkiej. Major Alfred Milewski został aresztowany przez NKWD w czerwcu 1940 roku i trafił do obozów, ale został zwolniony, a po wojnie pozostał na emigracji w Wielkiej Brytanii. Takiego szczęścia nie miał jego stryjeczny brat Józef Milewski, który zginął w Katyniu z rąk enkawudzistów. Milewskich, którzy zasługują na pamięć, było więcej, ale ja chcę dziś skupić się właśnie na osobie Józefa zwanego Inkiem. Niedawno przypadała 134. rocznica jego urodzin, ale być może także 86. rocznica jego śmierci. Wiadomo, że w 1940 roku dostał się do niewoli sowieckiej, trafił do obozu jenieckiego w Kozielsku i między 9 a 11 kwietnia został zastrzelony.

Józef Milewski urodził się 10 kwietnia 1892 roku w Bieganowie niedaleko Środy. Był jednym z trojga dzieci Kazimierza Milewskiego i Wandy z Wilkońskich. Ukończył szkołę powszechną, a następnie kontynuował naukę w gimnazjach w Poznaniu, Gnieźnie i Trzemesznie. Najpierw było to gimnazjum niższego stopnia, a następnie wyższego stopnia, zakończone zdanym egzaminem dojrzałości w 1912 roku w Krakowie. W latach 1915-1918 służył w armii niemieckiej, walcząc na froncie rosyjskim i francuskim. Po powrocie do Wielkopolski zaangażował się w działania powstańcze. Brał udział w tworzeniu 1. Ochotniczej Kompanii Średzkiej i został mianowany dowódcą drugiego plutonu. Brał udział w walkach w Poznaniu, Biedrusku i pod Zbąszyniem. Następnie, 1 lipca 1919 roku, wstąpił do 2. Pułku Ułanów Wielkopolskich, brał udział w walkach na północnym froncie wojny polsko-bolszewickiej. 6 stycznia 2021 roku otrzymał awans na stopień porucznika, a w 1922 roku został przeniesiony do rezerwy jako rotmistrz ze starszeństwem (hierarchia oficerów o tym samym stopniu).

Zaangażowanie Józefa Milewskiego w walkach o Ojczyznę nie przeszło bez echa. Poza awansem, w 1920 roku, został odznaczony orderem „Virtuti Militari” V klasy, a także Krzyżem Niepodległości i trzykrotnie Krzyżem Walecznych. W okresie pokoju zdjął mundur i zajął się rolnictwem. Wszak w dokumentach miał wpisany zawód: agronom. Prowadził majątek ziemski otrzymany po rodzicach w Bieganowie, a dzierżawiony z dóbr kórnickich. Józef Milewski pomyślał też o założeniu rodziny. Jego wybranką została, młodsza o trzy lata, Maria Bobrzyńska, córka Michała Bobrzyńskiego, właściciela bankrutującego majątku w Garbach i jednocześnie wnuczka Hipolita Cegielskiego. Ślub Józefa i Marii odbył się 22 lipca 1930 roku w Mądrym. Małżeństwo przeniosło się do Łopuchówka (powiat Murowana Goślina), gdzie dzierżawili majątek państwowy. Doczekali się dwóch synów: Kazimierza i Jerzego.

Prowadzenie gospodarstw dla Józefa Milewskiego było pasmem udręk i niepowodzeń. W Garbach zastał majątek w stanie destrukcji. Z kolei w Łopuchówku nigdy nie udało się uzyskać wysokich plonów z powodu doskwierającej suszy. Milewski włożył w gospodarstwo cały swój kapitał, a mimo to inwestycja nie pomogła i wręcz zapędziła rodzinę w biedę. Wybuch II wojny światowej rozdzielił rodzinę Milewskich. Józef brał udział w kampanii wrześniowej, a Maria trafiła do Galicji, gdzie pracowała jako nauczycielka. Nie są dokładnie znane okoliczności wzięcia Józefa Milewskiego do niewoli sowieckiej. Wiadomo, że w kwietniu 1940 roku trafił do obozu jenieckiego w Kozielsku. Jego nazwisko znalazło się na liście wywózkowej nr 014 z datą 4 kwietnia. Kilka dni później już nie żył. Został zamordowany w Katyniu przez funkcjonariuszy Obwodowego Zarządu NKWD w Smoleńsku oraz pracowników NKWD przybyłych z Moskwy. Przyjęto, że zbrodnia miała miejsce między 9 a 11 kwietnia. Możliwe zatem, że syn ziemi średzkiej został zastrzelony dokładnie w swoje 48. urodziny.

Choć w Katyniu już w 1943 roku przeprowadzono pierwsze ekshumacje, a kolejne przeprowadzono w latach 90., to wielu ofiar nie udało się zidentyfikować. W bezimiennej mogile zbiorowej lub gdzieś w okolicznych lasach leżą szczątki średzkiego Bohatera. Maria dowiedziała się o śmierci męża, a wkrótce spadł na nią kolejny cios – w 1945 roku od wybuchu niewypału zginął syn Kazimierz. Wdowa po Józefie Milewskim po wojnie zamieszkała na Śląsku a następnie w Bydgoszczy, gdzie zmarła w wieku 55 lat. Drugi syn Milewskich Jerzy został działaczem opozycyjnym, działał w strukturach Solidarności, a następnie został szefem Biura Bezpieczeństwa Narodowego i ministrem stanu w kancelarii prezydenta Lecha Wałęsy. Zmarł w 1997 w Warszawie. Lucyna i Janusz, rodzeństwo Józefa Milewskiego, zostali pochowani na średzkim cmentarzu. Po Józefie w Środzie pozostały jedynie nieliczne ślady.

W 2010 roku, w 70. rocznicę mordu katyńskiego, przy średzkiej kolegiacie odsłonięta został, zaprojektowana przez Adama Wójkiewicza, tablica poświęcona średzkim ofiarom zbrodni katyńskiej. Znalazły się na niej nazwiska zamordowanych w 1940 roku w Katyniu, Charkowie i Miednoje. Jest tam także nazwisko Józefa Milewskiego, którego pośmiertnie, 5 października 2007 roku, minister obrony narodowej Aleksander Szczygło awansował na stopień majora. Na tablicy nadal widniał stopień rotmistrza rezerwy, czyli odpowiednik kapitana. Tuż obok tablicy, w hołdzie pomordowanym, posadzony został dąb, który wyrósł na prochach polskich żołnierzy zamordowanych w Katyniu.

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu glospowiatusredzkiego.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%