Zamknij

Był proboszczem ponad 26 lat

13:39, 10.02.2025 Aktualizacja: 13:53, 10.02.2025
Skomentuj

Dziś przypada 50. rocznica śmierci ks. kanonika Zbigniewa Wroniewicza – kapłana, który był proboszczem w Parafii św. Wawrzyńca w Zaniemyślu ponad 26 lat. Parafia wspomina jego postać.

Zbigniew Wroniewicz urodził się 18 lipca 1906 roku w Miłosławiu. Święcenia kapłańskie przyjął 16 czerwca 1929 roku, a miejscem jego pierwszej posługi jako wikariusza od 1 lipca 1929 roku była parafia w Kępnie. Przez kilka miesięcy w 1930 roku pod okiem księdza dziekana z Kępna posługiwał w parafii w Bralinie, a od 1 września 1930 roku został nauczycielem religii w państwowym gimnazjum męskim im ks. Hugo Kołłątaja w Krotoszynie oraz wizytatorem nauki religii w szkołach podstawowych i zawodowych w ówczesnym powiecie kępińskim. Ze względu na zły stan zdrowia 10 lipca 1932 roku przeszedł na mansjonariat przy kolegiacie farnej w Poznaniu. Jednak już w kwietniu 1936 roku powrócił do posługi w parafii – formalnie od 1 maja 1936 roku pełnił funkcję proboszcza w Trębaczowie w parafii pw. Najświętszej Maryi Panny Wniebowziętej. Jak donosił Kurier Poznański z 21 lipca 1936 roku w rubryce pt. „Kronika kościelna”: Prowizję kanoniczną otrzymał: Ks. Zbigniew Wroniewicz na beneficjum w Trębaczowie.

Proboszczem w Trębaczowie pozostał przez cały okres II wojny światowej. Na początku wojny ks. Wroniewicza nie aresztowało Gestapo, gdyż był chory i wydawało się, że niedługo umrze. 9 lipca 1941 roku zostało odprawione w trębaczowskim kościele ostatnie nabożeństwo dla Polaków, a kościół zamknięto. Następnego dnia ks. Wroniewicz został zmuszony opuścić probostwo. Zamieszkał wtedy w Zbyczynie, gdzie zachorował na zapalenie stawów. Choroba uchroniła go jednak od wywiezienia do obozu koncentracyjnego. Potajemnie leczono go w szpitalach we Wrocławiu (w szpitalu św. Jerzego u sióstr boromeuszek), w Głuchołazach (również u sióstr boromeuszek) i w Nysie (w szpitalu biskupim). Od 1 maja 1942 roku znalazł schronienie u Klary i Antoniego Pawelków na leśniczówce w Miechowie. Pozostał tam do 1 lutego 1945 roku, z przerwą 2 tygodni w 1944, gdy ukrywał się w Dziadowej Kłodzie w domu Koziców. Wiele osób było zaangażowanych w ukrywanie księdza przed aresztowaniem. W czasie ukrycia był kapelanem Armii Krajowej na rejon Kępna i Sycowa (m.in. Batalionu Giewont w obwodzie Reduta), działając pod pseudonimem „Paweł”. 2 lutego 1945 roku ks. Wroniewicz powrócił do Trębaczowa.

Od 24 sierpnia 1945 roku został dziekanem dekanatu bralińskiego, a od 5 listopada 1948 roku proboszczem naszej zaniemyskiej parafii św. Wawrzyńca, gdzie posługiwał do końca swojego życia. Od 12 września 1961 roku przysługiwał mu tytuł kanonika gremialnego kapituły kolegiackiej w Środzie Wielkopolskiej. Parafia prosi wszystkich o modlitwę za ks. Zbigniewa Wroniewicza, w szczególności w środę na wieczornej mszy, która zostanie odprawiona w kościele św. Wawrzyńca między innymi w jego intencji.

Zmarł 10 lutego 1975 roku; jest pochowany na cmentarzu w Zaniemyślu (kwatera 10, rząd 1). 

(opr. AM)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarz(0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu glospowiatusredzkiego.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%