Zamknij

Polonia sprawdziła formę w dwóch sparingach. Remis w Gnieźnie i pewna wygrana w Poznaniu

Jan Szcześniak Jan Szcześniak 08:35, 10.02.2026 Aktualizacja: 08:37, 10.02.2026
Skomentuj Dwa weekendowe mecze kontrolne ekipy ze Sportowej Poloniści walczący o piłkę podczas sobotniej gry kontrolnej Fot. Czesław Kościelski/Polonia Środa

Sobotnie przedpołudnie i popołudnie piłkarze Polonii spędzili bardzo pracowicie. W ramach przygotowań do rundy wiosennej biało-czerwoni rozegrali dwa mecze kontrolne – najpierw w Gnieźnie z miejscowym Mieszkiem, a następnie w Poznaniu z trzecioligowym Lipnem Stęszew. Trenerzy podzielili kadrę na dwa składy, dając szansę gry niemal wszystkim zawodnikom.

Trudna pierwsza połowa w Gnieźnie

Pierwszym rywalem Polonii był wicelider IV ligi – Mieszko Gniezno. Od początku spotkania gospodarze narzucili wysokie tempo i starali się wywierać presję na defensywie średzkiego zespołu. Poloniści potrafili jednak wyjść spod nacisku i stworzyli kilka groźnych sytuacji. Bliski szczęścia był m.in. Szymon Sarbinowski, który uderzył nad poprzeczką, a strzał Dawida Mikołajczaka obronił bramkarz rywali.
W 29. minucie po błędzie w obronie piłkę na jedenastym metrze przejął Jakub Hofmann i precyzyjnym strzałem dał prowadzenie Mieszkowi. Kilka minut później arbiter podyktował kolejny rzut karny dla gospodarzy po faulu Jana Gałki. Bruno Siedlecki pewnie wykorzystał okazję i do przerwy Polonia przegrywała 0:2.

Po przerwie pogoń za wynikiem
Po zmianie stron średzianie wyraźnie podkręcili tempo. Na boisku pojawił się wracający po kontuzji Mateusz Pieńczak, a gra Polonii nabrała dynamiki. Efekty przyszły w 54. minucie, gdy Bartosz Bartkowiak idealnie dograł do Mikołaja Stangela, który zdobył kontaktowego gola.
Chwilę później Bartkowiak był bliski wyrównania, jednak jego uderzenie zatrzymało się na poprzeczce. W 67. minucie po faulu na Sarbinowskim sędzia wskazał na wapno. Do piłki podszedł Bartkowiak i pewnym strzałem doprowadził do remisu. Do końca spotkania wynik nie uległ już zmianie i mecz zakończył się podziałem punktów.

Dominacja w starciu z Lipnem Stęszew
Po południu druga grupa zawodników udała się do Poznania, gdzie zmierzyła się z trzecioligowym Lipnem Stęszew. Poloniści od pierwszych minut przejęli inicjatywę i zepchnęli rywala do defensywy. Już w 4. minucie Patryk Mikita precyzyjnie dośrodkował, a Damian Kołtański strzałem głową otworzył wynik spotkania.
W kolejnych fragmentach gry Polonia kontrolowała przebieg meczu, stwarzając następne sytuacje, jednak brakowało skutecznego wykończenia. Do przerwy utrzymało się skromne prowadzenie 1:0.

Pewne zwycięstwo na zakończenie dnia
Po zmianie stron średzianie jeszcze zwiększyli tempo. Ataki sunęły jeden za drugim, a defensywa Lipna miała coraz więcej problemów. W 62. minucie Adam Iwiński obsłużył Patryka Mikitę, który podwyższył prowadzenie na 2:0.
Dziesięć minut później wynik ustalił Mikołaj Kowalski, który w dniu swoich 18. urodzin wykorzystał podanie Kołtańskiego i pewnym strzałem pokonał bramkarza. Do końca spotkania Polonia kontrolowała grę i nie pozwoliła rywalom na odrobienie strat, wygrywając ostatecznie 3:0.
Ostatni sparing przed rozpoczęciem zmagań w Pucharze Polski oraz rozgrywek ligowych średzianie rozegrają w przyszły weekend w Zielonej Górze z miejscową Lechią.

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu glospowiatusredzkiego.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%