Sport

Zamknij

Pracowita majówka dla Pompy – dwa mecze, różne oblicza gry i zdobyte cztery punkty w ligowej rywalizacji

Jan Szcześniak Jan Szcześniak 12:51, 04.05.2026 Aktualizacja: 12:53, 04.05.2026
Skomentuj Pracowita majówka dla Pompy. Dwa mecze i zdobyte 4 punkty Radość po czwartkowej bramce Marcina Kaczmarka Fot. Pompa Team

Minione dni przyniosły kibicom Pompa Team sporo emocji. Najpierw efektowne, choć niełatwe zwycięstwo nad Polaninem Strzałkowo, a następnie rozczarowujący remis z Liderem Swarzędz, który pozostawił duży niedosyt.

Polanin postraszył, ale trzy punkty zostały
Czwartkowe spotkanie na Nowym Stadionie Średzkim od początku zapowiadało się interesująco. Pompa Team rozpoczęła mecz ofensywnie i już w pierwszych minutach objęła prowadzenie. Marcin Kaczmarek popisał się efektownym uderzeniem „w okno”, nie dając szans bramkarzowi gości. Było to trafienie, które szybko ustawiło rytm meczu i pozwoliło gospodarzom grać z większym spokojem oraz pewnością siebie.

Choć gospodarze częściej utrzymywali się przy piłce, drużyna ze Strzałkowa była bardzo groźna w kontratakach. Po przerwie jedna z takich akcji przyniosła wyrównanie i zrobiło się nerwowo. Pompa odpowiedziała jednak w najlepszy możliwy sposób – po serii zmian i zamieszaniu w polu karnym najprzytomniej zachował się Kuba Wawroski, ustalając wynik na 2:1. Warto podkreślić, że zmiany przeprowadzone w drugiej połowie wyraźnie ożywiły grę gospodarzy i wniosły nową energię w ofensywie.

Końcówka meczu była bardzo intensywna – nie zabrakło ostrych starć, kontrataków i emocji do ostatniego gwizdka. Ostatecznie jednak to gospodarze mogli cieszyć się z kompletu punktów. Dla Pompy było to zwycięstwo nie tylko ważne punktowo, ale również budujące pod względem mentalnym, które osiągnęli po ciężkim pojedynku.

Niewykorzystane okazje w Swarzędzu
Zupełnie inny przebieg miało niedzielne spotkanie w Swarzędzu. Pompa Team przez większość meczu dominowała – miała przewagę w posiadaniu piłki i stworzyła wiele sytuacji bramkowych. Mimo to nie potrafiła zamknąć meczu. Brak skuteczności w kluczowych momentach ponownie dał o sobie znać i okazał się jednym z głównych problemów zespołu.

Gospodarze okazali się niezwykle skuteczni, wykorzystując praktycznie każdą nadarzającą się okazję. Pompa dwukrotnie wychodziła doprowadziła do wyrównania – najpierw za sprawą Dawida Urbanka, który przełamał strzelecką niemoc, a następnie dzięki trafieniu Jakuba Szymczaka. Taki przebieg spotkania tylko potęgował frustrację, bo mimo wyraźnej przewagi nie udało się „odjechać” rywalowi.

Dramaturgii dodała końcówka spotkania. W doliczonym czasie gry do siatki trafił wracający po kontuzji Szymon Grzelak, jednak sędzia dopatrzył się pozycji spalonej i bramka nie została uznana. Ostatecznie mecz zakończył się remisem 2:2, który w obozie Pompy został odebrany jak porażka. Niewiele brakowało, by spotkanie zakończyło się pełną pulą, co jeszcze bardziej podkreśla niedosyt po końcowym gwizdku.

Sytuacja w tabeli i zapowiedź hitu kolejki
Po 24 rozegranych spotkaniach Pompa Team plasuje się na trzecim miejscu w tabeli z dorobkiem 52 punktów. Wyżej znajduje się UKS Śrem, który ma na koncie o jedno „oczko” więcej, choć rozegrał jedno spotkanie awansem. Liderem pozostaje Avia Kamionki z 58 punktami.

Sytuacja jest niezwykle wyrównana, ponieważ tuż za plecami Pompy znajduje się Meblorz Swarzędz, który zgromadził identyczną liczbę punktów. Oznacza to, że każdy kolejny mecz może znacząco wpłynąć na układ czołówki. Ewentualna strata punktów może więc oznaczać nie tylko oddalenie się od lidera, ale także spadek w tabeli.

Warto przypomnieć, że bezpośredni awans do IV ligi wywalczy jedynie zwycięzca rozgrywek, natomiast zespół z drugiego miejsca będzie musiał walczyć o promocję w barażach. To dodatkowo podnosi stawkę każdego spotkania w końcówce sezonu.

Już w niedzielę 10 maja na Nowym Stadionie Średzkim dojdzie do hitowego starcia kolejki. Pompa Team zmierzy się z liderem tabeli – Avią Kamionki. Jesienią, w trudnych warunkach atmosferycznych i przy silnym wietrze, lepsi okazali się rywale, którzy na własnym boisku wygrali aż 4:0. Tamto spotkanie do dziś pozostaje jednym z bardziej bolesnych dla Pompy w tym sezonie.

Nadchodzące spotkanie zapowiada się więc jako okazja do rewanżu, a jednocześnie mecz o ogromnym ciężarze gatunkowym. Pierwszy gwizdek zaplanowano na godzinę 19:00.

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu glospowiatusredzkiego.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%