Zamknij
REKLAMA

Parafie mają blisko 1 150 hektarów ziemi!

13:57, 25.02.2022 | J.J
Skomentuj Parafie z powiatu średzkiego dzierżawią swoje ziemie rolnikom Fot. MT/archiwum
REKLAMA

- Skąd kościół ma tyle ziemi? Po co im, skoro ich sami nie uprawiają? – spytacie. Nie każdy o tym wie, ale fakt ten nie wziął się z dnia na dzień. Majątek parafii ma swoje głębokie podłoże historyczne. Mówiąc jednak krótko i wprost – parafie otrzymywały ziemie po to, by się utrzymać! Sprawdzamy, jak sytuacja wygląda w powiecie średzkim oraz czy to prawda, że bez przychodów z dzierżawy Kolegiata nie miałaby pieniędzy na remonty?

Kilka lat temu profesor Janusz Tazbir, polski historyk i badacz dziejów kultury staropolskiej w rozmowie dla Tygodnika Przegląd wyjaśnił, skąd kościół ma majątek. Profesor tłumaczył, że w czasach piastowskich biskupów i biskupstwa obdarowywali głównie monarchowie.

- Biskupi zaliczali się do największych posiadaczy ziemskich. Były też nadania możnowładców, w następnych wiekach nadania szlacheckie – mówił Janusz Tazbir.

Sytuacja zmieniła się podczas zaborów, wówczas parafie utraciły swoje majątki. W okresie międzywojennym Kościół podejmował starania, by majątek odzyskać, lecz wszystkiego się nie udało. Jest tak zresztą do dziś.

Która parafia ma najwięcej ziemi?

Do każdej z gmin powiatu średzkiego wysłaliśmy kilkanaście pytań. Dotyczyły one różnych kwestii związanych z ziemiami, które są w rękach parafii. Niestety, większość odpowiedzi brzmiała podobnie – gminy nie są w posiadaniu takich informacji lub zakres informacji określonych w punktach wniosku nie stanowi informacji publicznej. Mimo to część informacji udało się uzyskać. Najwięcej ze Starostwa Powiatowego i z Urzędu Gminy w Dominowie.

- Kościoły i związki wyznaniowe mają w Powiecie Średzkim 1 149,88 ha. Dane ewidencji gruntów i budynków zawierające dane o podmiotach tj. właścicielach, władających, gospodarujących nieruchomościami lub samoistnych posiadaczy udostępniane są właścicielom przedmiotowych nieruchomości lub podmiotom, które mają interes prawny w tym zakresie – brzmi odpowiedź Starostwa Powiatowego na jedno z przesłanych przez naszą redakcję pytań.

Z Urzędu Gminy w Dominowie dowiedzieliśmy się, że na terenie tejże gminy są trzy parafie, które posiadają grunty rolne oraz las: parafia św. Jana Chrzciciela w Grodziszczku, parafia Wniebowzięcia NMP w Gieczu oraz parafia Jana Chrzciciela w Murzynowie Kościelnym. Te trzy parafie posiadają razem 21,7684 ha fizycznych gruntów rolnych oraz 0,2700 ha lasów.

Pozostałe grunty o powierzchni 2,4592 ha to kościoły i cmentarze.

Jak nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, w przeszłości parafia kolegiacka w Środzie posiadała blisko 80 hektarów ziemi, która była dzierżawiona rolnikom. Co więcej, gdy proboszczem był śp. ks. infułat Aleksander Rawecki, nie pobierał on z dzierżawy tyle, ile tak naprawdę mógł, bowiem wolał część zapłaty otrzymywać w tzw. płodach ziemi, czyli po prostu otrzymywać dla księży mieszkających przy parafii warzywa.

Co ciekawe, kościoły i związki wyznaniowe na dzień 31 grudnia 2020 r. posiadały w Powiecie Średzkim 1 091,15 ha, natomiast na dzień 31 grudnia 2021 r. posiadały 1 149,88 ha. Jak to się stało, że przez rok parafiom przybyło ziem? Oficjalnej informacji na próżno szukać, natomiast warty odnotowania jest fakt, że w 2016 roku Sejm zdecydował, że związki wyznaniowe i kościoły zachowały prawo do nabywania nieruchomości rolnych. Jak podał portal money.pl, powodem wprowadzenia przywileju dla Kościoła katolickiego w nabywaniu i sprzedaży ziemi rolnej miały być szkody majątkowe, jakich ten doznał za czasów PRL-u.

- Po wojnie, w 1950 roku w Reformie rolnej państwo przejęło z rąk wszystkich kościołów i związków wyznaniowych około 980 nieruchomości zajmujących 88 tys. ha ziemi – wyjaśnia portal.

Walczą o zwrot gruntów

Jak dowiedzieliśmy w Urzędzie Gminy w Dominowie, do dziś trwa postępowanie przed Komisją Regulacyjną w Warszawie o zwrot gruntów, które stanowiły własność Parafii Ewangelicko - Augsburskiej w Poznaniu.

- Sprawa dotyczy zwrotu 2 działek gruntów rolnych o powierzchni odpowiednio 0,0967 ha i 0,8986 ha. Pozostałe 3 działki stanowiące las (1 285 m²) i cmentarz ewangelicki pozostaną własnością Gminy. Postępowanie toczy się na podstawie ustawy z dnia 13 maja 1994 r. o stosunku Państwa do Kościoła Ewangelicko - Augsburskiego w Rzeczpospolitej Polskiej – informuje Urząd.

Bez dzierżawy nie ma parafii?

Wiedząc, że parafie w powiecie mają łącznie blisko 1 150 hektarów ziemi, czyli grunty stanowiące 1,85% powierzchni całego powiatu, niektórzy mogą się zastanawiać i pytać „po co parafiom ziemie?”, „na co im tyle?”. Zapytaliśmy o to jednego z księży z dekanatu średzkiego.

- Kiedyś parafie miały nadane przez fundatorów majątki. Dzięki tym ziemiom mogły parafie się utrzymać. Komuna całą własność prywatną zabierała. Jeśli ktoś miał firmę, to zabierała mu firmę, a kościołowi pozabierano ziemię. W większości tych ziem nie da się już odzyskać, po prostu przepadło, a to co się da, to są to takie resztki w porównaniu z tym, co kościół miał wcześniej. Każda parafia miała jakąś ziemię – mam tu na myśli te stare parafie. Czy parafie by się utrzymały bez ziemi? Może by się utrzymały, ale taki dziekan Śmigiel nie zrobiłby pół remontu. Nie miałby na wkład własny, chcąc otrzymać np. powiatową dotację. Jakby dziekan nie miał ziemi to nie miałby jak dokonywać remontu – mówi nam jeden z księży, który chciał zachować anonimowość.

Postanowiliśmy więc skontaktować się z księdzem dziekanem Januszem Śmiglem, w celu potwierdzenia tych informacji. Zapytaliśmy, czy prawdą jest, że bez przychodów pochodzących z dzierżawy parafia nie byłaby w stanie wykonać większości remontów kościoła? Ks. Śmigiel w odpowiedzi napisał, że jest to prawda. Poza tym dowiedzieliśmy się od księdza dziekana, że niewielką część z dzierżawy parafia przekazuje do Kurii.

Jaka jest wartość ziem parafii?

Na to pytanie nie udało nam się uzyskać odpowiedzi. Gminy ani Starostwo Powiatowe nie dysponują tego typu informacjami. Udało nam się za to porozmawiać na temat wartości ziem, a także wysokości dzierżawy z jednym z rolników. Prosił on jednak o zachowanie jego anonimowości.

- Wartość 1 149,88 jest uzależniona od lokalizacji i klasy bonitacyjnej gleby, także wartość to 40-100 tysięcy złotych za hektar. Wysokość dzierżawy to przedział od 500 złotych za hektar do nawet 3 500 złotych. Zysk tak samo uzależniony jest od lokalizacji i klasy bonitacyjnej, od tego czy możesz na tej ziemi uprawiać zboże czy warzywo. Możesz mieć zysku 500 zł, 1 000 zł, 5 000 zł, wszystko zależy od rodzaju uprawy, ceny i zainteresowania tym towarem. Ważne są też warunki atmosferyczne. Zdarza się czasem tak, że z danego hektara wyjdziesz na zero. Mówię tutaj o zyskach, nie licząc pracy rolnika, amortyzacji sprzętu i budynków. Pole to fabryka bez dachu, możesz robić co roku tak samo, a natura może ci plany pokrzyżować – tłumaczy nam rolnik z powiatu średzkiego.

Nasz rozmówca dodaje, że nie można zapomnieć też o anomaliach cenowych nawozów sztucznych.

- W zeszłym roku tona saletry amonowej wyniosła 960 złotych za tonę, a teraz ponad 3 000 zł. Niestety ceny naszych produktów nie rosną, rosną za to znacznie w sklepach, co pewnie każdy zauważa – wyjaśnia rolnik.

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

0%