Za nami dość ciepły, choć wietrzny weekend. W powiecie średzkim prędkość porywów wiatru nie przekraczała 60 km/h, więc nie doszło do większych szkód. Mimo to strażacy odnotowali kilka interwencji, choć niebezpiecznych zdarzeń można było uniknąć. Na naszych łamach wielokrotnie informowaliśmy o przydrożnych drzewach stanowiących zagrożenie.
Nie mogli dojechać
W niedzielę przed godziną 2:00 straż pożarna otrzymała zgłoszenie dotyczące drzewa powalonego na drogę w pobliżu Winnej Góry. Do jego usunięcia pojechał zastęp z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Środzie. Zanim jednak strażacy dojechali we wskazane miejsce, po drodze napotkali przeszkody. Tuż za Olszewem przejazd blokował, leżący na jezdni, konar drzewa. Konieczne było użycie pilarek spalinowych. Około 200 metrów dalej, na tej samej drodze powiatowej, leżał kolejny konar tarasujący przejazd. Po jego usunięciu strażacy mogli kontynuować alarmową jazdę. Powalone drzewo, którego dotyczyło zgłoszenie, leżało około 100 metrów za Winną Górą, na odcinku prowadzącym do Miłosławia. Było obumarłe, częściowo pozbawione kory.

Liczne siły i środki
Tego samego dnia, przed godziną 19:00, strażacy otrzymali kolejne zgłoszenie dotyczące uszkodzonego przez wiatr drzewostanu. Od pnia drzewa, rosnącego przy tej samej drodze powiatowej, oderwał się konar, który gałęziami oparł się o ziemię, a grubsza część napierała na linie energetyczne, których zerwanie mogłoby spowodować upadek gałęzi na jezdnię. Do Szlachcina, gdzie doszło do zdarzenia, zadysponowano zastęp z OSP Brodowo. Okazało się jednak, że siły i środki były niewystarczające. Konieczne było wezwanie zastępu z JRG Środa z wysięgnikiem oraz odłączenie zasilania w sieci na czas prowadzonych działań. Ostatecznie w tej interwencji brały udział dwa zastępy straży pożarnej (8 osób) oraz dwie ekipy Pogotowia Energetycznego. Także w tym przypadku złamany konar był całkowicie obumarły.
Uszkodzony samochód
Powyższych sytuacji można by uniknąć, gdyby zarządca drogi w porę zadbał o przeprowadzenie zabiegów pielęgnacyjnych i wycięcie obumarłych drzew oraz gałęzi. Co więcej, strażacy często wyjeżdżają do działań w nocy, gdy jest słaba widoczność i niesprzyjające warunki atmosferyczne, przez co ich życie jest bardziej narażone, niż pracowników, którzy wspomniane zabiegi wykonaliby w pogodny dzień. Obumarłe drzewa, znajdujące się w pasie drogowym, stanowią zagrożenie dla uczestników ruchu. 6 kwietnia spróchniałe drzewo przewróciło się na drogę powiatową nr 3674 w okolicach Polwicy, uszkadzając przy tym przejeżdżający samochód osobowy, którym podróżowały trzy osoby. Na szczęście w zdarzeniu nikt nie odniósł obrażeń.

Brak pielęgnacji
Także przy drogach gminnych można dostrzec drzewa, które już nie wypuszczają liści. W minionym tygodniu strażacy czterokrotnie interweniowali w związku z wiatrołamami przy drogach gminnych: w Podgaju i Pierzchnicy w gminie Środa oraz w Sulęcinku i Babie w gminie Krzykosy.
Straż pożarna powinna działać wyłącznie w nagłych sytuacjach, gdy występuje bezpośrednie zagrożenie dla życia i zdrowia ludzi, ale także wówczas, gdy zagrożone jest mienie, np. pochylone drzewo może przewrócić się na budynek czy linie energetyczne. Jednak bardzo często takie zagrożenia są skutkiem zaniechania przeprowadzenia zabiegów pielęgnacyjnych drzew przez zarządcę drogi.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu glospowiatusredzkiego.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz