Michał Kołodziejczak, poseł, który do parlamentu wszedł w 2023 roku, startując w okręgu konińskim z pierwszego miejsca na liście Koalicji Obywatelskiej, otwiera pierwszą w Polsce Kancelarię Poselską.
Poseł na Sejm X kadencji Michał Kołodziejczak postanowił otworzyć pierwszą w Polsce Kancelarię Poselską. Na jej lokalizację wybrał Gniezno.
- Zaczynamy przekazem dla mediów (Konferencja prasowa) na temat Kancelarii i wydatków na biura poselskie po czym nastąpi uroczyste otwarcie pierwszej w Polsce Kancelarii Poselskiej. Uroczystość przeprowadzona będzie wraz z zaproszonymi gośćmi, politykami oraz duchownymi. Uroczystość otwarcia będzie w biurze oraz na terenie obok biura - na zewnątrz, forma piknikowa. Po uroczystym otwarciu odbędzie się drobny poczęstunek dla wszystkich gości przygotowany przez Koło Gospodyń Wiejskich oraz lokalną restaurację – czytamy w mailu wysłanym do naszej redakcji (pisownia oryginalna).
Kancelaria Poselska Michała Kołodziejczaka mieści się w lokalu przy ulicy Bolesława Chrobrego 1 w Gnieźnie. Jej otwarcie zaplanowano na sobotę 21 lutego na godzinę 12:00.
Przypomnijmy, że były lider Agrounii znany jest mieszkańcom powiatu średzkiego od lat. Najpierw z udziału w protestach rolniczych (Agrounia miała silną reprezentację w powiecie), a później z intensywnej kampanii wyborczej. Startując z listy Koalicji Obywatelskiej w okręgu konińskim zebrał ponad 44 tysiące głosów poparcia, co dało mu mandat posła. W powiecie średzkim uzyskał 4 393 głosy, czyli prawie 13 procent wszystkich głosów oddanych w powiecie przez wyborców.

Gdy w sierpniu 2023 roku ogłoszono decyzję o starcie Kołodziejczaka w wyborach z listy KO i poparciu Donalda Tuska dla jego kandydatury wielu rolników z terenu powiatu średzkiego odwróciło się od Agrounii, a jej prezesa nazwano zdrajcą. Wkrótce Agrounia, już zarejestrowana jako partia polityczna, rozpadła się całkowicie.

W grudniu 2023 roku Michał Kołodziejczak objął stanowisko sekretarza stanu w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi. W czerwcu ubiegłego roku wiceminister podał się do dymisji. Oficjalnie mówiło się, że powodem był spór z ministrem Czesławem Siekierskim. Jego dymisja pokrywa się czasowo z ujawnieniem informacji jakoby Michał Kołodziejczak miał zapłacić za uzyskanie dyplomu Collegium Humanum. Dyplomu miał jednak nigdy nie uzyskać z powodu zatrzymania rektora uczelni. Tym doniesieniom poseł zaprzeczał twierdząc, że padł ofiarą manipulacji.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu glospowiatusredzkiego.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz