Zamknij
REKLAMA

Inspiruje się Makłowiczem i Ramsayem

08:38, 17.07.2021 | J.M
Skomentuj Kamil Rogowski gotuje od dziecka Fot. JM
REKLAMA

Kamil – młody, ambitny, rozpoczynający swoją przygodę z gastronomią chłopak, który od pewnego czasu zaczął dzielić się swoją pasją z innymi. O swoim zainteresowaniu, początkach kulinarnych oraz swoich planach na przyszłość opowiedział w rozmowie z Jakubem Marciniakiem.

Jakub Marciniak: Na twoim instagramowym profilu widzę opis: kuchnia domowa, lubię gotować oraz, że któregoś dnia zwiedzisz wszystkie kuchnie świata. Zanim jednak przejdziemy do tej części, powiedz ile masz lat, od czego się zaczęła i ile lat trwa twoja przygoda z gotowaniem?

Kamil Rogowski: Mam osiemnaście lat, w grudniu dziewiętnaście. Moja przygoda z gotowaniem trwa już dość długo. Swoje pierwsze potrawy gotowałem, gdy miałem 5 lub 6 lat. Jednakże swoją prawdziwą przygodę z gotowaniem zacząłem prawie 4 lata temu wybierając się do pobliskiej szkoły jako technik żywienia i usług gastronomicznych.

Jakie było twoje pierwsze danie? Czy zrobiłeś je samemu, czy z pomocą kogoś i czy było zjadliwe, czy wylądowało w koszu?

Ach, kiedy to było? Moim pierwszym daniem w życiu była jajecznica, którą przygotowałem z samego rana specjalnie dla kuzynki. Miałem wtedy 6 lat, więc był to dla mnie duży wyczyn. Wykonałem ją sam od początku do końca, zapominając o najważniejszym - dobrze rozgrzanym tłuszczu na patelni. Wydawałoby się, że taka jajecznica odgórnie skazana jest na porażkę, jednak ani trochę nie była przypalona, wręcz była smaczna.

Czy ktoś cię tym zaraził, kimś się inspirujesz, ktoś jest dla ciebie mentorem?

Wydaje mi się, że pasją zaraziła mnie moja mama. Od małego lubiłem patrzeć, co robi i pomagać jej w kuchni. Moją inspiracją jest nie kto inny, jak właśnie mama, która dużo mnie nauczyła i nadal to robi. Inspiruję się również Robertem Makłowiczem, Gordonem Ramsayem oraz Nurset Gokce, potocznie znany jako Salt Bae. Moim mentorem o dziwo jest osoba niezwiązana z gastronomią, a motoryzacją. Jest nim Christian von Koenigsegg. Szwed, który założył markę samochodów sygnowaną swoim nazwiskiem. Nie poddał się w swoim życiu, jest pewien swoich celów i spełnia marzenia.

Czy twoje hobby to droga zabawa? Ile pieniędzy przeznaczasz na nie miesięcznie?

Szczerze, ciężko mi to określić. Nie potrafię oszacować, ile pieniędzy przeznaczam na gotowanie, ale mogę doradzić, że warto kupować sprawdzone produkty z dobrym składem w okazyjnych cenach, ale warto dopłacić za dobrą jakość. Nie zawsze wyszukane danie musi być drogie. Wszystko zależy od jakości składników, cen u producenta oraz wielu innych czynników mających wpływa na cenę potrawy. Wyszukane danie nie musi być drogie. Ważne, żeby było podane w niekonwencjonalny, ale zarazem przyjemny dla oka sposób, było dobre i zachęcało do tego, by kupić je jeszcze raz.

Opowiedz coś o kuchni domowej? Jaka kuchnia najbardziej ci smakuje oraz jakie dania najbardziej lubisz przyrządzać?

Kuchnia domowa jest prosta, smaczna i przede wszystkim szybka. Może gotować ją każdy bez najmniejszego problemu. Najważniejsze jest to, że są to mało skomplikowane potrawy, najczęściej ze składników, które mamy u siebie w domu. Ciężko stwierdzić, która kuchnia mi najbardziej smakuje. Na dobrą sprawę można powiedzieć, że jestem elastyczny. Lubię każdą kuchnię i w każdej się odnajdę. Najbardziej lubię przyrządzać dania mięsne. Mięsne potrawy to coś, co kocham – od roladek po schabowe, od schabowych po steki, ze steków po befsztyki. Uwielbiam robić wszystko to, co jest związane z mięsem. Poza tym lubię robić makarony oraz ryż.

Czy nie uważasz, że gotowanie jest typowo kobiecym zajęciem? Czy w związku ze swoją pasją w domu ty będziesz gotował?

Nie, nie uważam tak. Gotować może każdy, zależy to tylko od człowieka. Taki podział zupełnie nie ma moim zdaniem sensu. Niech każdy robi to, co kocha i w czym się odnajduje. A w związku z moją pasją i gotowaniem w domu to wydaję mi się, że raczej tak, ale jeżeli moja żona też będzie chciała gotować to podzielimy się obowiązkami.

Rozszerz proszę zdanie o tym, że zwiedzisz wszystkie kuchnie świata.

Jest to cytat z utworu muzycznego “Chaczapuri” rapera Kaza Bałagane, którego swoją drogą jestem wielkim fanem. Jeśli mam być szczery, ta piosenka była moją główną motywacją do założenia mojego kulinarnego instagrama, a słowa „Któregoś dnia zwiedzę wszystkie kuchnie świata”, dały mi do myślenia, że skoro kocham to, co robię to muszę brnąć do celu. Bo jest co zwiedzać i próbować.

Jaka jest twoja ambicja związana z gotowaniem? Jakie jest twoja marzenie? Własna restauracja, praca w prestiżowej restauracji zagranicznej, gwiazdka Michelin, program kulinarny, szkoła gastronomiczna?

Moją ambicją oraz marzeniem jest moja własna restauracja. Kto wie, może i nawet kilka. Jeśli udałoby mi się w którejś z nich dostać gwiazdkę Michelin czułbym się jak najbardziej spełniona osoba na świecie. Program telewizyjny mógłby być ciekawą odskocznią od prowadzenia restauracji, a w szkole gastronomicznej chciałbym być jedynie gościem prowadzącym jakieś wydarzenia, spotkania lub szkolenia.

Co sądzisz o daniach serwowanych w średzkich restauracjach? Jakiego lokalu brakuje?

Osobiście nie stołuję się w średzkich restauracjach, więc nie odpowiem do końca na to pytanie. Nie chcę kłamać i wymyślać niestworzonych historii. Wielu moich znajomych bywa w średzkich lokalach i sobie chwalą tutejsze dania. W naszym powiecie brakuje małych restauracji otwartych przez całą dobę. Nie wspominając o restauracjach, które zajmują się stricte daną dziedziną kuchni, np. pierogarnie lub serwujące tylko dania z makaronem. Poza tym wszystko jest na miejscu i jest w miarę bogata gama i możliwość wyboru.

 

(J.M)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA
0%