Zamknij
REKLAMA

Nowe ustalenia prokuratury w sprawie śmierci policjantki i jej syna

07:34, 05.05.2022 | .
Skomentuj
REKLAMA

W połowie września 2020 roku, w lesie niedaleko miejscowości Bronisław znaleziono ciała dwóch osób: kobiety i dziecka. Na miejscu natychmiast zaroiło się od funkcjonariuszy, którzy zabezpieczyli teren i prowadzili czynności śledcze. Nadzór nad tymi czynnościami objęła Prokuratura Okręgowa w Poznaniu.

Wkrótce policja oficjalnie potwierdziła, że było to ciało 30-letniej funkcjonariuszki z Komisariatu Policji w Swarzędzu, która służbę pełniła od 6 lat. Obok znajdowało się ciało jej 9-letniego syna.

Kobieta w miejscu pracy cieszyła się nienaganną opinią. Pracowała w Ogniwie Prewencji w Kleszczewie. 15 września miała rano rozpocząć służbę. Policja wszczęła poszukiwania, po tym, jak funkcjonariuszka nie stawiła się do pracy.

Jak poinformował nas rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Poznaniu, prokurator Łukasz Wawrzyniak, zarówno matka, jak i jej dziecko zginęli w wyniku postrzału z broni palnej. Na miejscu została zabezpieczona służbowa broń funkcjonariuszki.

- Potwierdzam, że w miejscowości Miąskowo znaleziono wczoraj ciało Sylwii N. i jej 9-letniego syna. Policja zabezpieczyła ślady. Na miejscu pracowali między innymi technik balistyki i biegły z zakresu medycyny sądowej. Wstępnie możemy już wykluczyć udział w zdarzeniu osób trzecich. Wszystko wskazuje, że doszło tutaj do tzw. samobójstwa rozszerzonego. Jutro rano odbędzie się sekcja zwłok - powiedział prok. Wawrzyniak w wywiadzie dla GPŚ.

Jednocześnie Prokuratura Okręgowa odmawia komentowania przyczyn, które mogły doprowadzić do tej tragedii. W tej sprawie wszczęto dochodzenie.

Policja podkreśla, że funkcjonariuszka pełniła nienaganną służbę. Wiele osób znających policjantkę zapewnia, że była miłą i sympatyczną kobietą, która nie miała z nikim zatargów. Co mogło doprowadzić do tego, że kobieta zdecydowała się na ostateczny krok? W sprawie pojawia się zarówno wątek problemów osobistych, jak i związanych z jej służbą. Wszczęte zostało postępowanie w sprawie wyjaśnienia niejasności związanych z tą tragedią.

Radio Poznań jako pierwsze dotarło do najnowszych ustaleń w sprawie śmierci policjantki i jej dziecka.

Prokuratura w Koninie, która przejęła śledztwo, postanowiła je umorzyć. Prokurator nie znalazł dowodów na to, że do śmierci Sylwii N. i ktoś mógłby się przyczynić. Uznano, że jednak było to samobójstwo rozszerzone. Tym samym umorzone zostało także śledztwo w sprawie śmierci syna Sylwii N.

- Prokuratura ustaliła jednoznacznie, kto dokonał tego czynu, ale sprawca nie żyje. Natomiast drugiej sprawie doprowadzenia namową lub przez udzielenie pomocy do targnięcia się na własne życie, postępowanie zostało umorzone wobec stwierdzenia, że taki czyn nie zaistniał. To znaczy, że nikt nie namawiał pokrzywdzonej do targnięcia się na własne życie, ani też nikt jej nie udzielał pomocy do podjęcia takiej decyzji i dokonania tego czynu – usłyszała Magdalena Konieczna z Radio Poznań od Ewy Woźniak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Koninie.

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA
0%