Zamknij
REKLAMA

Przejazd z przygodami, choć bez sukcesu

10:47, 12.07.2021 | M.B
Skomentuj
REKLAMA

Wczoraj zakończyły się dla Grzegorza Hypkiego i jego ekipy zawody Drift Masters Grand Prix w Austrii. Mało brakowało, a Grzegorz nie mógłby wystartować. 

Po dotarciu na miejsce zawodów w piątek, odbywały się przejazdy treningowe po austriackim torze. Niestety kierowców na torze zaskoczyła pogoda - potężna ulewa z kulami gradowymi wielkości śliwek. Silnik w nissanie silvia S15 Grzegorza Hypkiego odmówił posłuszeństwa po takim załamaniu warunków atmosferycznych. Zanosiło się na to, że Grzegorz i ekipa będą musieli wrócić do Polski bez startu w zawodach. Zespół się nie poddał, wręcz przeciwnie, sprowadzili z Polski nowy silnik do nissana, który dotarł na miejsce w sobotę rano, na pięć godzin przed startem w eliminacjach. Udało się opanować sytuację, dzięki czemu Grzegorz w eliminacjach w parze pokonał Calina Ciortana. Spowodowało to jednak, że do walki  stanął z polakiem, Piotrem Więckiem. Silvia jednak podczas przejazdu straciła pęd, spadły obroty i przejazd okazał się niewystarczający. Mimo niesprzyjających warunków Grzegorz Hypki ma powód do dumy, gdyż on i jego ekipa nie poddali się do samego końca. Komentujący niedzielne zawody nazwali średzianina bohaterem, który wystartował mimo przeciwności losu, a w sobotę przegrał ze zwycięzcą zawodów Piotrem Wiąckiem.  Zwrócili też uwagę na to, że zawsze jest pozytywny i jest jednym z najbardziej doświadczonych kierowców. 

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA
0%