W sobotę 10 stycznia tenisistki stołowe KS Polonia Środa rozegrały emocjonujące spotkanie VII kolejki II ligi kobiet. W hali w Środzie zmierzyły się z zespołem UKS Jedynka Czarnków, a mecz od pierwszych piłek dostarczył kibicom ogromnych emocji.
Gospodynie rozpoczęły rywalizację znakomicie i po pierwszej serii singli, ku pewnemu zaskoczeniu, prowadziły 3:1, pokazując bardzo dobrą dyspozycję i dużą pewność przy stołach.
Losy spotkania zaczęły się jednak odwracać w meczach deblowych, które padły łupem drużyny gości. Choć Polonistki były bardzo blisko zwycięstwa w jednym z nich, po deblach na tablicy wyników widniał remis 3:3, a o końcowym rezultacie musiały zdecydować ostatnie pojedynki singlowe. Te okazały się prawdziwym sportowym horrorem – sety kończyły się minimalnymi różnicami, a każdy punkt miał ogromne znaczenie.
Kapitan zespołu ze Środy, Ewa Orłowska, udźwignęła presję i po niezwykle zaciętym meczu zwyciężyła 3:2, pokazując ogromny charakter i wolę walki. W równoległym spotkaniu po bardzo wyrównanej rywalizacji Gabriela Stefańska musiała jednak uznać wyższość rywalki, przegrywając 2:3. Pozostałe pojedynki singlowe, choć również pełne walki, zakończyły się zwycięstwami zawodniczek z Czarnkowa w stosunku 3:1.
Ostatecznie mecz zakończył się porażką KS Polonia Środa 4:6, jednak mimo niekorzystnego wyniku miejscowe zawodniczki pozostawiły po sobie bardzo dobre wrażenie. Nie zabrakło ambicji, serca do gry i ogromnego wsparcia ze strony kibiców, którzy do końca wierzyli w korzystny rezultat. W barwach Polonii punktowali: Joanna Klupczyńska, Gabriela Stefańska, Ewa Orłowska oraz Maria Marciniak, a zespół uzupełniała Hanna Jankowiak.
Teraz przed średzkimi tenisistkami kolejne wyzwania ligowe. W sobotę 17 stycznia Polonia uda się na trudny wyjazd do faworyta II ligi – Krajny Złotów, a dzień później rozegra awansem wyjazdowe spotkanie z CKS Helios Czempiń. Drużyna zapowiada walkę o kolejne punkty i podkreśla, że mimo porażki wyciąga wnioski i gra dalej.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz