W poniedziałek 19 stycznia w godzinach popołudniowych w Kórniku doszło do kradzieży samochodu dostawczego należącego do kuriera firmy InPost. W trakcie pościgu złodziej stracił panowanie nad pojazdem i uderzył nim w drzewo. Mężczyzna zmarł wskutek odniesionych obrażeń. Do dziś nie ustalono jego tożsamości.
W poniedziałek 19 stycznia pan Marek z Kórnika jak co dzień dostarczał przesyłki do adresatów. Około godziny 14:30 miejski monitoring zarejestrował moment kradzieży busa, którym poruszał się kurier. Za kierownicę Forda Transita z logo InPost wsiadł nieznany mężczyzna i natychmiast odjechał. Operator monitoringu informację o zaobserwowanym zdarzeniu przekazał do Straży Miejskiej oraz funkcjonariuszom Komisariatu Policji w Kórniku. Rozpoczął się pościg za skradzionym pojazdem, oddalającym się w kierunku Jarocina, więc o zdarzeniu poinformowani zostali także średzcy policjanci. Przed Włostowem kierowca busa zjechał z drogi krajowej w nową obwodnicę Środy. Za nim cały czas podążali policjanci z powiatu poznańskiego i strażnicy miejscy z Kórnika. Kierujący Fordem w trakcie ucieczki wielokrotnie łamał przepisy ruchu drogowego, poruszał się ze znaczną prędkością, nie reagował na sygnały świetlno-dźwiękowe. Kierował się w stronę Wrześni, jednak w Połażejewie zmylił pościg skręcając w prawo, jadąc przez Rumiejki i Brzezie w kierunku Miłosławia, gdzie na ulicy Dworcowej, jeszcze przed przejazdem kolejowym, stracił panowanie nad pojazdem i z ogromną prędkością uderzył Fordem w przydrożne drzewo. Samochód obrócił się o 180 stopni i zaczął się palić.
Jeszcze przed przyjazdem straży pożarnej pożar za pomocą gaśnic samochodowych stłumili biorący udział w pościgu funkcjonariusze. Siła uderzenia była tak duża, że z pojazdu wypadł silnik, część przewożonych paczek i… kierowca. Mężczyzna wstał i najprawdopodobniej zamierzał jeszcze uciekać pieszo, jednak po przejściu około 30 metrów upadł i stracił przytomność. Od razu rozpoczęto resuscytację krążeniowo-oddechową, jednak nie udało się przywrócić funkcji życiowych – stwierdzono zgon mężczyzny.
- Zdarzenie zostało objęte prokuratorskim śledztwem, w ramach którego ciało denata zostało przetransportowane do Zakładu Medycyny Sądowej – poinformował nas asp. Adam Wojciński, Oficer Prasowy Komendanta Powiatowego Policji we Wrześni.
Funkcjonariusze ustalają dokładny przebieg zdarzenia, ale także tożsamość tragicznie zmarłego. - Nie wiadomo nawet, jakiej był narodowości, a jego ubiór wskazywał, że mógł nie posiadać stałego miejsca zamieszkania – informowaliśmy tuż po zdarzeniu. Tożsamości mężczyzny nie udało się ustalić do dziś. Wrzesińska Policja publikuje jego wizerunek.
- Mężczyzna nie posiadał przy sobie żadnych dokumentów, ani telefonu komórkowego. Znakiem szczególnym jest tatuaż w kształcie odbicia „zwierzęcej łapy” znajdujący się na prawej dłoni, po zewnętrznej stronie. Osoby, które mogą pomóc w ustaleniu tożsamości nn zwłok mężczyzny proszone są o kontakt z policjantami prowadzącymi tę sprawę w Komendzie Powiatowej Policji we Wrześni przy ul. Szkolnej 23. Można także skontaktować się telefonicznie pod numerami: 47 77 353 06 lub z dyżurnym jednostki: 47 77 352 00 – informuje Policja.


Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu glospowiatusredzkiego.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz