Diamentowe Gody, czyli 60-lecie pożycia małżeńskiego, to prawdziwa rzadkość. Takim jubileuszem ślubu mogą się poszczycić aż trzy pary z Gminy Krzykosy, które nie dawno obchodziły swoje jubileusze.
Są to państwo Irena i Stanisław Piaseccy z Sulęcinka, państwo Czesława i Czesław Robakowie z Pięczkowa oraz państwo Maria i Wiktor Cichoń z Krzykos. Jubilatom z okazji doniosłej rocznicy Diamentowych Godów serdeczne życzenia złożyli wójt gminy Krzykosy Andrzej Janicki z kierownikiem Urzędu Stanu Cywilnego Reginą Ziętą.
Państwo Irena i Stanisław Piaseccy z Sulęcinka
Związek małżeński zawarli w dniu 23 kwietnia 1966 roku. „Mieszkaliśmy prawie po sąsiedzku” -mówią - pani Irena w Murzynowie Leśnym, a pan Stanisław w Murzynówku. Jubilat pracował na kolei, a później, jako kierowca, w GS i STW w Środzie Wlkp. Pani Irena zajmowała się wychowywaniem dwójki dzieci, a gdy podrosły, pracowała jako krawcowa. Początkowo
mieszkali u rodziców Jubilatki, potem, po wybudowaniu domu, przenieśli się do Sulęcinka. Wychowali syna Roberta i córkę Mariolę. Doczekali się 4 wnuków i 4 prawnuków. Pytana o receptę na udany związek, pani Irena podkreśla, że fundamentem ich wspólnego życia są przede wszystkim cierpliwość, brak zawziętości oraz wzajemne zrozumienie.

Państwo Czesława i Czesław Robakowie z Pięczkowa
Znali się od dziecka. Pan Czesław pochodził z Pięczkowa, a pani Czesława, z domu Janiszewska,
z Witowa. Połączyła ich wspólna miłość. Chodzili razem do szkoły, potem na zabawy
taneczne, które wówczas były bardzo popularne. Po ślubie wybudowali dom. Pan Czesław pracował w OZPS Orzechowo, a pani Czesława była kucharką w szkole w Pięczkowie. Wychowali dwóch synów: Dariusza i Jarosława. Doczekali się 4 wnucząt i 3 prawnuków. Recepta na 60.
wspólnych lat zawarta jest w słowach Państwa Robaków: „Nie myśleć za dużo, kochać się i
iść dalej. Czas szybko leci”.

Państwo Maria i Wiktor Cichoń z Krzykos
Pan Wiktor urodził się na Lubelszczyźnie, gdzie wywieziono jego rodzinę w czasie wojny. Po powrocie z wysiedlenia mieszkał w Krzykosach, podobnie jak jego żona - Maria. Ślub zawarli w kwietniu 1966 roku. Małżonkowie wspólnie prowadzili ponad 15-hektarowe gospodarstwo rolne. Wychowali 3 synów: Roberta, Pawła i Piotra oraz córkę Mariolę. Doczekali się 9-ciorga wnucząt. Małżonkowie podkreślają, że normalne życie i praca budują zgodne życie rodzinne.

Jubilaci z dumą opowiadają o swoich dzieciach, czasach młodości oraz latach spędzonych na budowaniu rodzinnego gniazda. Na wszystkich parach życie pozostawiło blizny. Choroba, ciężka praca, trudy życia codziennego, ale i tragedia utraty dziecka wypisane są na ich twarzach. Mimo to są razem, wspierają się, szanują i kochają. Jubilaci są przykładem spełnionego życia rodzinnego.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu glospowiatusredzkiego.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz