Zamknij
REKLAMA

Nowe rozwiązanie budzi wiele kontrowersji

09:48, 04.08.2022 | .
Skomentuj
REKLAMA

Droga ze Środy do Kleszczewa do najbezpieczniejszych nie należy. Wiedzą to doskonale Czytelnicy, którzy pamiętają tragiczne wypadki, z których wiele miało miejsce na odcinku przebiegającym przez powiat średzki. Sporo zdarzeń drogowych miało miejsce w okolicach Topoli i Jarosławca. Szczególnie niebezpieczne było skrzyżowanie w Jarosławcu, gdzie już kilkakrotnie doszło do wypadków ze skutkiem śmiertelnym. Ostatni miał miejsce 16 stycznia 2020 roku, kiedy to doszło do potrącenia 29-letniego mężczyzny. Mieszkaniec Jarosławca wysiadł z autobusu, ale do swojego domu już nie doszedł. Został potrącony przez kierowcę opla, a w wyniku poniesionych obrażeń zmarł.

W związku z pracami nad poprawą bezpieczeństwa drogowego w rejonie Jarosławca postanowiono wprowadzić na drodze powiatowej ograniczenie prędkości oraz przebudować istniejące skrzyżowanie. Jak informują nas Czytelnicy, aktualne rozwiązanie może przyczynić się do… pogorszenia bezpieczeństwa.

- Kto zezwolił na wybudowanie trójkątnej wysepki? Jak mają ją teraz objeżdżać kierowcy większych pojazdów? - pytają mieszkańcy Jarosławca.

Tą drogą poruszają się nie tylko samochody osobowe, ale niemal przez cały dzień na skrzyżowanie wjeżdżają pojazdy o znacznie większych gabarytach. - Tu jest duże gospodarstwo rolne. Jeżdżą ciągniki z maszynami rolniczymi i przyczepami, kombajny i samochody ciężarowe. Jak kierowca takiej cysterny ma skręcić z Jarosławca w kierunku Bieganowa? Musi wyjechać w kierunku Środy i zatoczyć duże koło. Możliwe, że nieuniknione przy tym będzie najechanie na ścieżkę rowerową. Podobnie autobusy. One nie „złamią się” na odcinku dwóch metrów. Jak zatem jeżdżą kierowcy? Zwyczajnie, pod prąd! Te znaki, które wczoraj postawili, tylko wprowadzają zamieszanie. Teraz będzie tu jeszcze więcej wypadków – usłyszeliśmy w Jarosławcu.

Nowe oznakowanie nakazuje kierowcom wyjeżdżającym z Jarosławca ominięcie wysepki z prawej strony, a kierowcom wjeżdżającym do Jarosławca od strony Środy objechanie wysepki, zostawiając ją po swojej lewej stronie. To rozwiązanie, zdaniem mieszkańców wsi, jest złe i spowoduje więcej kolizji, wypadków i ludzkich tragedii. - Albo dojdzie do zderzenia czołowego, gdy ktoś pojedzie „pod prąd”, albo do zderzenia bocznego, gdy kierowca większego pojazdu będzie np. we mgle wykonywał trudny manewr skrętu w kierunku Bieganowa – twierdzi nasz rozmówca.

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

REKLAMA
0%