O tym się mówi

Zamknij

Przywiózł syna na SOR, po czym napadł na ratownika. Konieczna była pomoc

Maciej Taciak Maciej Taciak 12:13, 27.06.2022 Aktualizacja: 09:58, 22.10.2025
1 Przywiózł syna na SOR, po czym napadł na ratownika. Konieczna była pomoc Fot. archiwum

Pracownicy szpitali oraz pogotowia ratunkowego często są ofiarami ataków ze strony agresywnych pacjentów lub ich najbliższych. Taka czynna napaść miała miejsce niedawno w średzkim szpitalu, o czym poinformował nas prezes szpitala Paweł Dopierała.

W ubiegłym tygodniu na Szpitalny Oddział Ratunkowy zgłosił się mężczyzna z dzieckiem pogryzionym przez psa. W pewnym momencie mężczyzna zaatakował pracującego w szpitalu ratownika medycznego. Napastnik został szybko obezwładniony, a o całym zdarzeniu poinformowana została policja, która interweniowała w szpitalu.

Syn mężczyzny został przekazany matce i wraz z nią przetransportowany do Poznania.

Zaatakowany ratownik upadł na posadzkę, uderzając się przy tym w głowę. Po wypadku ratownik został poddany badaniom, wykonano między innymi tomografię głowy. Po całym zajściu mężczyzna był hospitalizowany.

Ratownik medyczny w momencie pełnienia obowiązków jest funkcjonariuszem publicznym. Zgodnie z prawem za czynną napaść na niego grozi kara do trzech lat pozbawienia wolności.

Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarz (1)

Alfi89Alfi89

3 1

Dużo zdrowia dla dziecka, a dla krewkiego taty czarnego chleba i czarnej kawusi :)

17:37, 27.06.2022
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu glospowiatusredzkiego.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%