W pierwszej połowie czerwca na internetowej stronie Urzędu Gminy Nowe Miasto nad Wartą opublikowane zostało obwieszczenie, z którego wynikało, że w miejscowości Aleksandrów ma powstać ogromna ferma drobiu. Takiej inwestycji sprzeciwiają się okoliczni mieszkańcy.
Obwieszczenie o postępowaniu administracyjnym z udziałem społeczeństwa pojawiło się na internetowej stronie gminy we wtorek 11 czerwca. Mieszkańcy Aleksandrowa dowiedzieli się, że w ich miejscowości mają zostać wybudowane 22 kurniki, które jednorazowo mogłyby pomieścić ponad milion sztuk drobiu. Inwestorem ma być spółka z siedzibą w Aleksandrowie. Z dokumentacji wynika, że planowane przedsięwzięcie „polega na budowie instalacji do chowu drobiu wraz z infrastrukturą techniczną i technologiczną oraz zagospodarowaniem terenu w miejscowości Aleksandrów, gmina Nowe Miasto nad Wartą, na terenie działek nr 1/4, 11/4 i 13/26”. To trzy duże działki okalające wieś. Pierwsza z wymienionych działek ma granicę około pół kilometra za wsią, po prawej stronie drogi prowadzącej do Szypłowa. Dwie pozostałe działki leżą po obu stronach polnej drogi prowadzącej w kierunku DK11, przy czym działka 11/4 dochodzi także do drogi w kierunku Klęki. Obie działki znajdują się w bliskim sąsiedztwie budynków mieszkalnych.

Zgodnie z ustawą Wójt Gminy Nowe Miasto nad Wartą poinformował mieszkańców o przystąpieniu do przeprowadzenia oceny oddziaływania na środowisko i rozpoczęciu procedury udziału społeczeństwa w ramach postępowania w sprawie wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla planowanego przedsięwzięcia. W dokumencie czytamy, że planowana inwestycja została zakwalifikowana do grupy przedsięwzięć „mogących znacząco oddziaływać na środowisko”. Decyzję o środowiskowych uwarunkowaniach dla tego przedsięwzięcia wydaje się po uzgodnieniu warunków jego realizacji z Regionalnym Dyrektorem Ochrony Środowiska w Poznaniu i Dyrektorem Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej Wód Polskich w Poznaniu oraz po uzyskaniu opinii Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Środzie i Marszałka Województwa Wielkopolskiego. Co istotne, postępowanie prowadzone jest z udziałem społeczeństwa. Społeczeństwo jest jednak zaniepokojone możliwością wybudowania w Aleksandrowie kurników na ponad milion sztuk drobiu i zamierza prowadzić działania zmierzające do tego, aby taka inwestycja nie doszła do skutku. Redakcję o problemie poinformowali mieszkańcy Aleksandrowa. - Mamy prawo złożyć swoje uwagi i wnioski do wójta i zamierzamy z tego prawa skorzystać – usłyszeliśmy na początku lipca. - Jesteśmy przekonani, że powstanie tak ogromnej inwestycji będzie dla nas, mieszkańców Aleksandrowa, ogromną uciążliwością – czytamy w piśmie, które zostało skierowane do wójta.
W rozmowie z nami mieszkańcy przyznali, że obawiają się wzmożonego ruchu pojazdów (szczególnie ciężarowych), uciążliwego hałasu i znacznego zapylenia. Nie bez znaczenia jest także nieprzyjemny zapach, który generują fermy drobiu. Z danych opublikowanych przez portalsamorządowy.pl wynika, że fermy drobiu są zaliczane przez Polaków, obok ferm trzody chlewnej i zwierząt futerkowych, za najbardziej uciążliwe w sąsiedztwie. Mieszkańcy Aleksandrowa zauważają, że uciążliwość zapachowa i zapylenie mogą mieć znaczący wpływ na ich samopoczucie i zdrowie. Wskazują też, że budowa kurników może być tylko początkiem problemów.
- Już teraz inwestor posiada we wsi budynki inwentarskie, w których prowadzona jest hodowla bydła. Część budynków została zburzona, ale na mapach Google są widoczne. Być może zostaną odbudowane i wtedy okaże się, że z każdej strony naszych domów będziemy mieć tylko obory i kurniki. Ponadto wiemy też o planach budowy ogromnej fermy bydła po drugiej stronie drogi krajowej, w Elżbietowie – mówią mieszkańcy.
Dodają, że oczywiście nie mają nic przeciwko działalności rolnej, mieszkają we wsi, więc zdają sobie doskonale sprawę z plusów i minusów ich położenia, jednakże nie chcą mieć za oknami hodowli na tak ogromną skalę. Problemem może być także zaopatrzenie w wodę.

- Już teraz, gdy pojone są krowy, to spada ciśnienie wody. Na ostatnim piętrze w kranach jest sucho. Gmina Nowe Miasto od lat boryka się z brakami wody w okresie letnim. Każdy kolejny odbiorca, to potencjalny spadek ciśnienia w rurach. Jeśli powstaną inwestycje, które będą pochłaniać znaczne ilości wody, to jej zwyczajnie zabraknie – tłumaczą nasi rozmówcy.
O planowaną inwestycję zapytaliśmy Wójta Gminy Nowe Miasto nad Wartą Wiesława Schreibera. - Mieszkańcy już mnie powiadomili, że są przeciwni budowie fermy drobiu. Rozumiem ich obawy o spadek ciśnienia wody, ponieważ w chwili obecnej gmina nie jest w stanie zapewnić tak dużej ilości wody – usłyszeliśmy.
W Aleksandrowie powiedziano nam, że o brak wody obawiają się także mieszkańcy innych miejscowości w gminie i oni także zamierzają skierować do wójta pismo, w którym wyrażą swój sprzeciw budowie fermy drobiu.
0 1
Współczuję. I co włodarze nie mogą nic zrobić? Wójt, starosta, burmistrz?
0 0
Myślę że ktoś dostanie z wladz do łapy i ze smrodem zostaną jak zwykle biedni miejscowi ludzie
Naruszono regulamin portalu lub zgłoszono nadużycie. Komentarz został zablokowany przez administratora portalu.
2 0
I tak więcej w Aleksandrowie zwierząt jak ludzi 🤣
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu glospowiatusredzkiego.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz