Srebrny Krzyż Honorowy Związku Piłsudczyków RP, Medal Pamiątkowy Ofiarom Wołynia i Kresów Wschodnich RP 1943-2023, Złoty Krzyż Związku Żołnierzy Wojska Polskiego to tylko niektóre z odznaczeń, jakimi w ostatnim czasie został wyróżniony Paweł Świetlik. Kim jest?
Wiele zajęć i pasji
- Zwykłym człowiekiem, który stara się realizować w życiu na różnych polach – skromnie przedstawia się średzianin. - Zawodowo jestem funkcjonariuszem Służby Więziennej w randze majora na stanowisku specjalisty działu kadr Aresztu Śledczego w Poznaniu. Służba w mundurze była moim marzeniem od dziecka (początkowo po głowie chodziła mi służba w wydziale ruchu drogowego Milicji Obywatelskiej, a potem Policji). W pewnym momencie na mojej życiowej drodze pojawiła się Służba Więzienna i wybrałem służbę w tej właśnie formacji mundurowej. Moim pierwszym miejscem służby był jeden z większych kryminałów w Polsce, a mianowicie Zakład Karny we Wronkach. Nie żałuję, że wybrałem taką, a nie inną służbę.
Strażakiem ochotnikiem jestem już od 11 lat i od początku działam w OSP w Wolicy Koziej, w której aktualnie pełnię funkcję członka zarządu – sekretarza. W ten sposób podtrzymuję też rodzinne tradycje w służbie w pożarnictwie. W średzkim oddziale PTTK pełnię funkcję członka komisji rewizyjnej. Archeologiem jestem z wykształcenia, a praktyki studenckie zawsze odbywałem w muzeum w Gieczu podczas wykopalisk, które były tam w okresie letnim. Nawet pracę magisterską pisałem o wyposażeniu grobowym gieckiej średniowiecznej nekropolii. Bardzo miło wspominam czasy praktyk studenckich i kadrę muzeum, z którą dobry kontakt mam po dzień dzisiejszy. Jestem też pasjonatem historii, a zwłaszcza tej dotyczącej XIX i XX wieku (okresy zaborów, wojny światowe, Powstanie Wielkopolskie, PRL). Zajmuję się też sprawami dotyczącymi genealogii rodziny i tutaj mam małe sukcesy. Udało mi się opracować kilka biogramów i napisać kilka artykułów, które zostały opublikowane między innymi w Kronice Wielkopolski, Periodyku More Maiorum, Gazecie Śremskiej, Gazecie Średzkiej, Głosie Powiatu Średzkiego, Średzkim Kwartalniku Kulturalnym i Śremskim Notatniku Historycznym. W ten sposób można propagować wśród innych ludzi zainteresowanie historią swojej rodziny, a nasze domowe szuflady czasem skrywają prawdziwe tajemnice, które warto wydobyć na światło dzienne. Jestem też trochę kolekcjonerem, co bardzo irytuje moją żonę Madzię. Zbieram czapki różnych formacji mundurowych oraz modele samochodów w skali 1:43. W każdej z wymienionych ról jakoś się odnajduję i wszystkie one składają się na mnie, na to kim jestem i jaki jestem. W ostatnich latach pełnię jednak najważniejszą rolę mojego życia i jest to rola męża i ojca. Z żoną Magdą mamy syna Stasia (2 lata) i córkę Zosię (4 miesiące). Myślę, że i w tej roli się sprawdzam – dodaje nasz rozmówca.

Rysunek na licytacji
Paweł Świetlik dał się poznać średzianom chociażby jako rysownik. Jedna z jego prac trafiła w grudniu na aukcję, z której dochód przeznaczony został na leczenie chorych dzieci. Humorystyczny rysunek, wraz z maskotką misia – Klawisia, wylicytowała radna powiatowa i jednocześnie sołtys Nowego Miasta Agnieszka Król. - Rysuję od zawsze. Papier, kredki i ołówki towarzyszą mi od najmłodszych lat. Zamiast bawić się zabawkami zawsze wolałem coś rysować. Rysowałem zawsze do szuflady czyli dla siebie. Na tym polu nie odniosłem znaczących sukcesów – nie zostałem artystą. Moje zdolności kilka lat temu zostały zauważone przez panią redaktor „Forum Służby Więziennej” (nasz branżowy miesięcznik wydawany przez CZSW w Warszawie). Pani Irena Fedorowicz zobaczyła moje satyryczne rysunki o tematyce więziennej i zaproponowała mi współpracę. Moje rysunki od kilku już lat publikowane są w „Forum Służby Więziennej”. Z tego co mi wiadomo są one chętnie oglądane i chyba się podobają. Przynajmniej mam takie sygnały i to mnie cieszy, że mogę komuś poprawić humor moimi gryzmołkami. - tłumaczy Paweł Świetlik.
Zasłużony emeryt?
Ostatnio otrzymał Srebrny Krzyż Honorowy Związku Piłsudczyków RP, Medal Pamiątkowy Ofiarom Wołynia i Kresów Wschodnich RP 1943-2023, Złoty Krzyż Związku Żołnierzy Wojska Polskiego, a wcześniej odznaczony został m.in. brązową odznaką „Za zasługi w pracy penitencjarnej”, odznaką „Strażak wzorowy” oraz „Za zasługi dla Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej” czy odznaki za współpracę z Krajowym Związkiem Emerytów i Rencistów Służby Więziennej. Jako funkcjonariusz Służby Więziennej mógłby już być na emeryturze, jednak nadal pełni służbę. Dlaczego? - Funkcjonariuszem Służby Więziennej jestem już 16 lat i na chwilę obecną jeszcze nie wybieram się na emeryturę, choć uprawnienia emerytalne mam już od roku. W służbie zajmuję się szeroko pojętymi zagadnieniami kadrowymi funkcjonariuszy. Zadań jest tutaj sporo i nie ma czasu na nudę oraz rutynę. Zajmuję się też promocją służby. Organizuję między innymi spotkania z uczniami w szkołach średnich i w nich uczestniczę. Zapraszamy też uczniów i studentów w mury naszej jednostki i pokazujemy im naszą pracę. Podczas takich spotkań promujemy naszą formację, omawiamy procedury naborów do służby i zachęcamy młodzież do wstępowania w nasze szeregi. Bierzemy też udział w różnych targach pracy oraz organizujemy w urzędach pracy giełdy pracy dla osób bezrobotnych. Lubię kontakt z ludźmi i chyba oni też to odwzajemniają. Kiedyś pewnie przejdę na zaopatrzenie emerytalne. Co będę robił na emeryturze? Zapewne nie usiądę przed telewizorem. Myślę, że będę rozwijać swoje zainteresowania. Lubię podróże, wycieczki i może uda mi się nadrobić coś w tym temacie wspólnie podczas rodzinnych wyjazdów. Może pójdę do pracy? Zobaczymy, czas pokaże – usłyszeliśmy.
Średzianin od urodzenia
Paweł Świetlik udziela się często na forach internetowych. Jego wpisy i komentarze dotyczą często Środy, zieleni miejskiej czy historii miasta. Czy uważa zatem, że w Środzie jest źle? Czy młodzież ma tutaj perspektywy? - Jestem średzianinem już ponad 41 lat. Plusy i minusy życia w Środzie? Myślę, że na to pytanie każdy sam musi sobie odpowiedzieć. Wiele spraw bym urządził tutaj inaczej i po swojemu. Ale lubię to miasto, mam tutaj swoje miejsca, w które lubię chodzić lub jeździć rowerem. Mam masę wspomnień ze Środą z lat szkolnych i nie tylko. Cieszy mnie, że miasto staje się coraz bardziej zielone. Cieszy mnie każde nowe posadzone drzewo w mieście, a w ostatnim czasie pojawia się ich coraz więcej i mam nadzieję, że ta tendencja się utrzyma. Miasto pięknieje. Myślę, że młodzież ma tutaj warunki, aby rozwijać swoje pasje. Jeżeli ktoś chce coś robić i czymś się zająć to na początku najważniejsze są chęci i zrobienie pierwszego kroku w kierunku samorealizacji, a cała reszta przyjdzie sama. Na naszym terenie działają różne organizacje, w których potrzeba świeżej krwi. Mamy ochotnicze straże pożarne, mamy PTTK, jest Średzkie Towarzystwo Fotograficzne, Średzkie Towarzystwo Kulturalne i wiele innych. Myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie. Możliwości są i zawsze można wyjść z inicjatywą stworzenia czegoś nowego według potrzeb i zainteresowań – wyjaśnia w rozmowie z GPŚ.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu glospowiatusredzkiego.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz