Pięczkowo: Wspomnienie tragicznych chwil Fot. Tomasz Wiśniewki

Pięczkowo: Wspomnienie tragicznych chwil

Oceń ten artykuł
(1 głos)

W czasie wojny wiele osób pracowało w tartaku w Orzechowie. Byli tam jeńcy, którym mieszkańcy Pięczkowa udzielili pomocy, za co zapłacili najwyższą karę. 6 września odbyły się w Pięczkowie uroczystości upamiętniające dwóch bohaterów.

W Orzechowie, w tartaku Bystrzyckiego, w czasie wojny pracowało wielu jeńców rosyjskich. Byli oni okrutnie traktowani przez Niemców i wielokrotnie zwracali się do Polaków z prośbą o pomoc w zorganizowaniu ucieczki. Taką pomoc otrzymali i w 1942 roku kilku grupom jeńców udało się zbiec. Te działania wzbudziły czujność u Niemców. Już po pierwszej ucieczce udało im się wytypować dwie osoby, które w połowie maja pomogły jeńcom. Byli to Wojciech Gwizdała i Stanisław Dudziak, mieszkańcy Pięczkowa, którym wymierzono najcięższą karę. Zostali oni 2 czerwca powieszeni, a egzekucji musieli się przyglądać mieszkańcy wsi, w tym także rodziny straconych.

W niedzielę, 6 września w Pięczkowie miała miejsce uroczystość upamiętniająca zamordowanie przez okupanta tych dwóch bohaterów. Organizatorem tego wydarzenia był Tomasz Wiśniewski, działacz polonijny, a prywatnie mąż prawnuczki św. p. Gwizdały.

Uroczystość odbyła się w miejscu tragicznych wydarzeń sprzed ponad 78 lat. W centrum wsi do dziś rosną dwie lipy, na których powieszono mieszkańców Pięczkowa. Jest tu również pomnik upamiętniający ten straszny dzień i oddający hołd bohaterom.

W uroczystości uczestniczyli mieszkańcy Pięczkowa, Orzechowa, Miłosławia, Poznania, Krzykos, Wielkiej Brytanii, rodzina Gwizdałów, Wójt Gminy Krzykosy Andrzej Janicki, Sołtys Pięczkowa Ryszard Ignaszewski, Przewodniczący Rady Miejskiej w Miłosławiu Dawid Strzelczyk, Zespół Folklorystyczny Tośtoki, Dyrektor Aneta Jankiewicz wraz z Delegacją Zespołu Szkół w Pięczkowie, Stowarzyszenie Nowa Incjatywa, Stowarzyszenie Pięczkowianie, Koło Gospodyń Wiejskich, Rada Sołecka w Pięczkowie, Rada Parafialna w Pięczkowie, Delegacja Ochotniczej Straży Pożarnej w Pięczkowie. Ceremonię poprowadził Paweł Gawarecki.

Chyba najwięcej emocji wzbudził, odczytany przez Tomasza Wiśniewskiego, fragment kroniki szkolnej. Wpis autorstwa dyrektora szkoły w Pięczkowie, Ludwika Tomczaka, pochodził dokładnie z dnia egzekucji i nie był wcześniej publikowany. Można się z niego dowiedzieć, że Gwizdała i Dudziak chyba do ostatnich chwil nie wierzyli w to, co się działo. Całej egzekucji musieli przyglądać się wszyscy mieszkańcy Pięczkowa, w tym także członkowie rodzin straconych. Hitlerowcy zwracali szczególną uwagę, żeby synowie Gwizdały nie zamykali oczu. Żona Gwizdały, w drodze na egzekucję, dostała wylewu krwi do mózgu. Na wiszącego syna patrzył także ojciec Dudziaka.

Pół godziny później lekarz stwierdził zgon straconych mieszkańców Pięczkowa. Ich ciała zostały wywiezione i do dziś nie wiadomo, gdzie znajduje się miejsce pochówku.

W czasie wrześniowej uroczystości rodzina i delegacje złożyły kwiaty i wieńce pod pomnikiem. Pamięć bohaterów uczczono minutą ciszy. Po całej okolicy rozległ się dźwięk syren strażackich.

Mariusz

Miłośnik historii i kultury regionu. Interesuje się wszystkim, co jest związane z naszym powiatem:
polityką, kulturą, sprawami społecznymi, walorami przyrodniczymi a przede wszystkim historią i
architekturą. Zajmuje się sprawami mieszkańców gmin ościennych Gminy Środa.

Jeżeli chcesz, żebym zajął się jakimś tematem pisz – m.duda@glospowiatusredzkiego.pl

Skomentuj

Upewnij się, że zostały wprowadzone wszystkie wymagane informacje oznaczone gwiazdką (*). Kod HTML jest niedozwolony.

WARTO OBEJRZEĆ

GPŚ news – bądź najlepiej poinformowany!

Włącz swój javascript, aby przesłać ten formularz

NOWE ZDJĘCIA

Koronawirus: Już druga śmiertelna ofiara Covid-19 w powiecie
Koronawirus: Uzyskaj świadczenie za pobyt na kwarantannie
Koronawirus: Stan na dzień 24 października
Koronawirus: Więcej łóżek szpitalnych dla zakażonych
Alkohol przyczyną wielu kłopotów