Szlachetna Paczka nie dała się wirusowi

Oceń ten artykuł
(1 głos)

W miniony weekend odbył się finał Szlachetnej Paczki, ogólnopolskiej akcji charytatywnej. Mimo że była to już 6. edycja z rzędu w średzkim rejonie, to jednak z poprzednimi niewiele miała wspólnego. W tym roku walka toczyła się nie tylko z biedą. Pandemia, obostrzenia, problemy kadrowe. Z tymi trudnościami musiała uporać się grupa 5 wolontariuszy, którzy dzięki determinacji dotrwali do końca.

Początek grudnia to nie tylko świąteczne szaleństwo, bieganie za prezentami, pieczenie pierników i szukanie odpowiedniej choinki. Pierwsze dni grudnia to przede wszystkim finał Szlachetnej Paczki, która na dobre zakorzeniła się w sercach wielu Polaków, w tym mieszkańców powiatu średzkiego, którzy każdego roku mobilizują się, aby wspomóc tych najsłabszych i najbardziej potrzebujących.

Prawie pół miliona na paczki 

W ciągu 5. edycji, od 2015 do 2019 roku wolontariuszom i darczyńcom udało się pomóc 150 rodzinom, a wartość otrzymanych przez rodziny paczek w ciągu tych lat przekroczyła 400 tysięcy złotych. Po tegorocznej edycji liczby nie robią takiego wrażenia, a sama atmosfera finału była mocno przesiąknięta obecną pandemiczną sytuacją w kraju.

Nowy skład, ten sam cel 

Wielu wolontariuszy z poprzednich edycji zrezygnowało, uznając, że w pewien sposób formuła Paczki w powiecie średzkim się wyczerpała, a projekt pomógł wystarczającej liczbie rodzin. Natomiast niektórzy wolontariusze, którzy zgłosili się do tegorocznej edycji musieli rezygnować, ponieważ trafiali na kwarantannę lub zakazili się koronawirusem.

W zeszłym roku w Szlachetnej Paczce działało 15 wolontariuszy, przed dwoma laty prawie 30. W tym roku zespół w Środzie składał się z 5 wolontariuszy: 2 z poprzednich lat i 3 nowych. Wolontariusze mogli liczyć także na Anię i Dariusza, tegorocznych kierowców wożących paczki.

- Stwierdziłam, że jest to inicjatywa, której nie jestem w stanie pomóc jako darczyńca, ale mogę dać coś od siebie jako wolontariusz. O Paczce dowiedziałam się z Facebooka. Nigdy wcześniej nie śledziłam działań wolontariuszy w Środzie, a jakoś w tym roku natrafiłam na ten projekt. Łącznie odwiedziłam dwie rodziny. Będąc u tych rodzin zauważyłam, że oni patrzą na świat zupełnie inaczej niż ja, doceniają to, co dla mnie jest zwyczajne i normalne. W trakcie wizyt doznałam szoku, że ludzi może nie stać na podstawowe rzeczy – wspomina pierwszą w swoim życiu edycję, wolontariuszka Paulina.

Wolontariusze w tym roku odwiedzili około 15 rodzin, z czego pomoc ostatecznie dotarła do 8. W ubiegłym roku udało się pomóc 17 rodzinom, a w 2018 – rekordowym roku – 43.

- W październiku nie mieliśmy wolontariuszy, ani rodzin, więc to że udało nam się w tym roku pomóc 8 rodzinom, to dla nas jest to taki wyczyn i sukces, jakbyśmy pomogli 50 rodzinom. Był taki moment, że mieliśmy 2 wolontariuszy, a potem jakoś cudownie złożyła się ta wspaniała piątka. Muszę powiedzieć, że spisali się fantastycznie. Czułam się tak, jakbyśmy współpracowali ze sobą 5 lub 10 lat, a poznaliśmy się tak naprawdę w ten weekend, bo wcześniej mieliśmy tylko jedno spotkanie online na messengerze. Poza tym sporadycznie do siebie dzwoniliśmy, zazwyczaj w konkretnych sprawach – mówi Anna Dydymska, lider zespołu Szlachetnej Paczki w Środzie.

Finał w reżimie sanitarnym

Podczas poprzednich finałów moment przyjazdu darczyńcy był czymś szczególnym. Zazwyczaj dochodziło wtedy do pierwszego spotkania darczyńcy z wolontariuszem, który odpowiadał przez kilka tygodni za kontakt i wszelkie ustalenia dotyczące przygotowywanych darów dla rodziny. W tym roku ze względu na obostrzenia było nieco inaczej, brakowało m.in. dłuższych bądź krótszych rozmów przy kawie i cieście.

- Ze względu na COVID-19 na daną godzinę mógł przyjechać tylko jeden darczyńca. Po wyjściu darczyńcy, stolik przy którym siedział musiał zostać zdezynfekowany, a pomieszczenie przewietrzone. Każdy musiał siedzieć w maseczce. Najgorsze jednak było to, że przez pandemię musieliśmy wykluczyć wszystkie „odruchy serc”. Nie mogliśmy się z darczyńcami i wolontariuszami objąć, uściskać, podać ręki, wyrazić tych emocji, które pojawiają się podczas wspólnego działania. Pandemia sprawiła, że wielu z nas czuło strach i uczucia schowało na bok – wyjaśnia Anna Dydymska.

Szlachetna Paczka w liczbach

Łącznie w całym kraju pomoc otrzymało 14 016 rodzin (14 562 w 2019 roku) , z czego 8 w powiecie średzkim. Łączna wartość paczek wyniosła 51 012 140 złotych, (45 860 684 zł w 2019 roku), z czego 21 700 zł w powiecie średzkim, (52 700 zł w 2019 roku). W powiecie przygotowano 92 paczki. Na jedną rodzinę przypadało od 7 do 18 paczek. Wszystko w zależności od potrzeb rodzin. Wartość paczek wyniosła od 1000 do nawet 5000 zł. Jednak dla rodzin każda z paczek była bezcenna. 154 darczyńców przygotowało paczki dla potrzebujących, z czego najwięcej – 89 osób – dla jednej rodziny. Najmniejszy zespół składał się z 3 darczyńców.

 

 

Jędrzej

Student dziennikarstwa. Miłośnik podróży i piłki nożnej. Członek Klubu Szalonego Podróżnika i pomysłodawca Zaniemyskiego Dnia Podróżnika.
Jeżeli chcesz, żeby zajął się jakimś tematem, napisz - j.jozefowicz@glospowiatusredzkiego.pl

Skomentuj

Upewnij się, że zostały wprowadzone wszystkie wymagane informacje oznaczone gwiazdką (*). Kod HTML jest niedozwolony.

WARTO OBEJRZEĆ

GPŚ news – bądź najlepiej poinformowany!

Włącz swój javascript, aby przesłać ten formularz

NOWE ZDJĘCIA

Mniej pociągów na średzkiej stacji
W hokeja gra dzięki tacie. Dziś marzy o igrzyskach
Które drogi wymagają naprawy?
Nie wiesz co zrobić z choinką po świętach?
A jednak są zwolnieni z opłat