Powiat: Najpierw zabiła syna, a później siebie?

Oceń ten artykuł
(5 głosów)

Wczoraj, w godzinach popołudniowych, w lesie niedaleko miejscowości Bronisław znaleziono ciała dwóch osób: kobiety i dziecka. Na miejscu natychmiast zaroiło się od funkcjonariuszy, którzy zabezpieczyli teren i prowadzili czynności śledcze. Nadzór nad tymi czynnościami objęła Prokuratura Okręgowa w Poznaniu.

Wkrótce policja oficjalnie potwierdziła, że było to ciało 30-letniej funkcjonariuszki z Komisariatu Policji w Swarzędzu, która służbę pełniła od 6 lat. Obok znajdowało się ciało jej 9-letniego syna.
Kobieta w miejscu pracy cieszyła się nienaganną opinią. Pracowała w Ogniwie Prewencji w Kleszczewie. 15 września miała rano rozpocząć służbę. Policja wszczęła poszukiwania, po tym, jak funkcjonariuszka nie stawiła się do pracy.

Jak poinformował nas rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Poznaniu, prokurator Łukasz Wawrzyniak, zarówno matka, jak i jej dziecko zginęli w wyniku postrzału z broni palnej. Na miejscu została zabezpieczona służbowa broń funkcjonariuszki.

- Potwierdzam, że w miejscowości Miąskowo znaleziono wczoraj ciało Sylwii N. i jej 9-letniego syna. Policja zabezpieczyła ślady. Na miejscu pracowali między innymi technik balistyki i biegły z zakresu medycyny sądowej. Wstępnie możemy już wykluczyć udział w zdarzeniu osób trzecich. Wszystko wskazuje, że doszło tutaj do tzw. samobójstwa rozszerzonego. Jutro rano odbędzie się sekcja zwłok - powiedział prok. Wawrzyniak w wywiadzie dla GPŚ.

Jednocześnie Prokuratura Okręgowa odmawia komentowania przyczyn, które mogły doprowadzić do tej tragedii. W tej sprawie nadal trwa dochodzenie.

Policja podkreśla, że funkcjonariuszka pełniła nienaganną służbę. Wiele osób znających policjantkę zapewnia, że była miłą i sympatyczną kobietą, która nie miała z nikim zatargów. Co mogło doprowadzić do tego, że kobieta zdecydowała się na ostateczny krok? W sprawie pojawia się zarówno wątek problemów osobistych, jak i związanych z jej służbą. W tej chwili jest dużo spekulacji. Trwa postępowanie w sprawie wyjaśnienia niejasności związanych z tą tragedią.

Tymczasem ludzie nie przestają snuć hipotez i domysłów, niejednokrotnie godzących w dobre imię osób, których ta tragedia dotknęła. Ponieważ kobieta wraz z synem mieszkała w Sulęcinku, Sołtys i Rada Sołecka, na prośbę rodziny wydała oświadczenie. - W związku z tragedią, jaka miała miejsce 15 września, zwracamy się z prośbą do mieszkańców o zaprzestanie rozsiewania plotek związanych z tym wydarzeniem i pozwoleniu bliskim w spokoju przeżywać żałobę – czytamy w komunikacie.

Mariusz

Miłośnik historii i kultury regionu. Interesuje się wszystkim, co jest związane z naszym powiatem:
polityką, kulturą, sprawami społecznymi, walorami przyrodniczymi a przede wszystkim historią i
architekturą. Zajmuje się sprawami mieszkańców gmin ościennych Gminy Środa.

Jeżeli chcesz, żebym zajął się jakimś tematem pisz – m.duda@glospowiatusredzkiego.pl

Skomentuj

Upewnij się, że zostały wprowadzone wszystkie wymagane informacje oznaczone gwiazdką (*). Kod HTML jest niedozwolony.

WARTO OBEJRZEĆ

GPŚ news – bądź najlepiej poinformowany!

Włącz swój javascript, aby przesłać ten formularz

NOWE ZDJĘCIA

W Murzynowie został rozbity gang
Uwaga! Na drogach może być ślisko
Brak chętnych na budowę dachu
Planowane wyłączenia prądu.
Przygotujesz tytkę dla potrzebujących?