Dominowo: Szykują się do odwołania wójta?

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Nic nie wskazywało, że ostatnia sesja rady gminy wywoła aż takie emocje. Słowne przepychanki doprowadziły nawet do tego, że wójt, Krzysztof Pauter, postawił na jednej szali swoje stanowisko.

Podczas sesji radni m.in. debatowali nad Raportem o stanie gminy i udzielili wójtowi absolutorium. Najwięcej emocji wzbudziła jednak sprawa dofinansowania do remontu świetlicy w Murzynowie Kościelnym. Radna Monika Tomczak pytała o kwestie formalne, dotyczące wniosku o dofinansowanie tego projektu. Zarzuciła sekretarzowi gminy, Stanisławowi Pałczyńskiemu, że wniosek nie był kompletny, a braki spowodują, że dotacja z Urzędu Marszałkowskiego, w wysokości 70 procent potrzebnej na ten cel kwoty, przepadnie.

Wyraziła niezadowolenie, że mimo iż sama włożyła w ten wniosek sporo pracy, to praca ta pójdzie na marne. - Spodziewaliśmy się negatywnej opinii. Co nas nie zabije, to wzmocni. Nie udało się tym razem, to może uda się następnym – odpowiadał na stawiane zarzuty sekretarz.

Radna zauważyła również, iż marszałek narzeka na ciężką współpracę z Urzędem Gminy, a wójta Pautera nie zna, mimo jego dziesięcioletniej kadencji. Wyjaśniła, że mowa tu o Wicemarszałku Województwa Wielkopolskiego, Krzysztofie Grabowskim. - Ostatnio z marszałkiem Grabowskim spotkałem się przy podpisaniu umowy na dofinansowanie oczyszczalni ścieków w Kołaczkowie. Nawet po tej części oficjalnej jedliśmy wspólny obiad. Ja jestem jednym z wielu, wielu wójtów. - ripostował Pauter.

Wójt wyjaśnił również, że działa jedynie w interesie gminy. - Bardzo proszę nie wikłać mnie, sekretarza i tego urzędu w jakieś układy polityczne, bo ja na to nie przyzwolę. Nawet kosztem tego, że Państwo, nawet w trakcie tej kadencji, podejmiecie działania prawne, żeby mnie, poprzez referendum, odwołać – mówił.
- To nie jest kwestia polityczna, to kwestia zaangażowania, straty mojego czasu i kliku wyjazdów, które musiałam poświęcić. Tu nie ma trzecich osób – zapewnia radna Tomczak. Wyjaśnia, że można było uzyskać więcej punktów w klasyfikacji projektu, gdyby jej uwagi były uwzględnione. - Po dzisiejszych rozmowach to zaczynam wątpić, czy my w ogóle potrafimy pisać wnioski - stwierdził wójt. Zapewnił także, że nie staje na przeszkodzie w pozyskiwaniu jakichkolwiek zewnętrznych dotacji.

W punkcie wolnych głosów i wniosków głos zabrał również radny Marek Gierałka. Zapytał on o drogę od ul. Nekielskiej do centrum Dominowa. W odpowiedzi wójt potwierdził, że projekt jest praktycznie skończony, ale nie ma pewności, kiedy inwestycja dojdzie do skutku. Wymaga ona bowiem wykupu gruntów od kilkunastu osób. Największy problem jest jednak z rondem.
Największy wykup metrażowo jest na posesji zamieszkałej. Jeszcze geodeta ma się pojawić, ale praktycznie rondo przebiegałoby 3 metry pod domem. Przyznał jednocześnie, że na chwilę obecną jest to najniebezpieczniejszy i jednocześnie najpaskudniejszy odcinek drogi powiatowej na terenie gminy. Jednak prace przy budowie drogi są jeszcze uzależnione od budowy gazociągu.

Na koniec radny Gierałka podsumował wypowiedzi wójta - Pan wójt był łaskaw stwierdzić, że w gminie panuje takie przekonanie, że co dobre, to rada, a co złe, to wójt. Ja bym twierdził, że krąży odwrotne porzekadło, co dobrego to pan wójt, a co złego to rada. - Zależy, gdzie przyłożymy ucho – odpowiedział wójt.

Mariusz

Miłośnik historii i kultury regionu. Interesuje się wszystkim, co jest związane z naszym powiatem:
polityką, kulturą, sprawami społecznymi, walorami przyrodniczymi a przede wszystkim historią i
architekturą. Zajmuje się sprawami mieszkańców gmin ościennych Gminy Środa.

Jeżeli chcesz, żebym zajął się jakimś tematem pisz – m.duda@glospowiatusredzkiego.pl

Skomentuj

Upewnij się, że zostały wprowadzone wszystkie wymagane informacje oznaczone gwiazdką (*). Kod HTML jest niedozwolony.

WARTO OBEJRZEĆ

GPŚ news – bądź najlepiej poinformowany!

Włącz swój javascript, aby przesłać ten formularz

NOWE ZDJĘCIA

Koronawirus: Stan na dzień 24 października
Koronawirus: Więcej łóżek szpitalnych dla zakażonych
Alkohol przyczyną wielu kłopotów
Koronawirus: Stan na dzień 23 października
Lubonieczek: Wypadek ze skutkiem śmiertelnym