W jaki sposób przeżyć Adwent?

Oceń ten artykuł
(1 głos)

Za nami III Niedziela Adwentu. Dzień mija za dniem, tydzień za tygodniem. Na wieńcu adwentowym zapłonęła kolejna świeca. Zbliża się Boże Narodzenie, czas świąt, spotkań z rodziną, które ze względu na pandemię i aktualne obostrzenia będą nieco inne niż wcześniej. Okres Adwentu, to niezwykły czas w życiu chrześcijanina, kiedy można zbliżyć się do Boga i poprawić swoje dotychczasowe życie. W jaki sposób przeżyć ten czas? Dlaczego ten okres jest tak ważny? Na te pytania odpowiedziało dwóch księży ze Środy.

- Adwent dla katolika jest po to, by nie zapomniał, dokąd biegnie w codziennym życiu. W nawale obowiązków, zmartwień i strachów można łatwo zapomnieć, że ani zdrowie, ani pieniądze, ani powodzenie, ani nic innego nie jest, ani nie może stać się celem życia. Jeżeli o tym zapominam, to wtedy gubię sens, gubię cel i jestem jak dziecko we mgle. Adwent ma dać możliwość przypomnienia sobie, że Ten, który mnie stworzył i dał życie przyjdzie, by to życie przemienić i przeprowadzić przez śmierć do wieczności i że zapyta, co z Jego darem zrobiłem, jak wykorzystałem czas – wyjaśnia ksiądz Karol Świergosz, wikariusz parafii Najświętszego Serca Jezusa.

W trakcie Adwentu warto dokonać analizy i oceny mijającego roku, sprawdzić jak wykorzystaliśmy swój czas. Warto w jakimś stopniu zaplanować sobie najbliższy rok i uwzględnić w tym swoją aktualną sytuację życiową oraz zatroszczyć się o obecność Boga.

- Przez całe życie czekamy na coś dobrego, na kolejne dni, które będą piękniejsze i ciągle czekamy na nasze nawrócenie się, czyli oczekujemy tego, że chcielibyśmy być lepsi. Całe nasze życie jest Adwentem – mówi ksiądz Paweł Pospieszny, proboszcz parafii św. Józefa.

Jak wyjaśnia ksiądz Karol, by dobrze przeżyć Adwent trzeba najpierw chcieć to zrobić. Nie chodzi tylko o to, by nie jeść słodyczy, czy mniej czasu spędzać na portalach społecznościowych, ale o to, by dać coś z siebie, by postanowienie, które podejmuję było darem dla Boga w drugim człowieku.

- Czy będzie to więc jakaś drobna przysługa, jakaś dobra rutyna, dodatkowa pobożność nie ma aż takiego znaczenia, ważniejsza jest motywacja. Te wszystkie umartwienia i postanowienia mam podejmować, by przypomnieć sobie, iż nie żyję tylko i wyłącznie dla siebie. Nie żyję tylko po to, by jeść, pić i szukać przyjemności i szczęścia dla siebie, ale żyję by służyć, by dzielić się, by pomagać innym wzrastać, a tym samym (trochę przy okazji) samemu rosnąć, odnajdywać sens i szczęście – tłumaczy ksiądz Świergosz.

Okres Adwentu, to czas, kiedy można uświadomić drugiemu człowiekowi Bożą miłość.

- Adwent najlepiej przeżyć przez modlitwę czuwania i czyn miłosierdzia. Modlitwa czuwania to także przygotowanie się i przeżycie dobrej spowiedzi świętej adwentowej. A czyn miłosierdzia, to już tak jak każdemu serce dyktuje. Jest wiele dzieł miłosierdzia, które można wspierać, a można także przez takie drobne gesty w stosunku do bliźnich, z którymi jesteśmy na co dzień okazywać, że Pan Bóg ich bardzo mocno kocha – kończy proboszcz parafii św. Józefa.

Jędrzej

Student dziennikarstwa. Miłośnik podróży i piłki nożnej. Członek Klubu Szalonego Podróżnika i pomysłodawca Zaniemyskiego Dnia Podróżnika.
Jeżeli chcesz, żeby zajął się jakimś tematem, napisz - j.jozefowicz@glospowiatusredzkiego.pl

Skomentuj

Upewnij się, że zostały wprowadzone wszystkie wymagane informacje oznaczone gwiazdką (*). Kod HTML jest niedozwolony.

WARTO OBEJRZEĆ

GPŚ news – bądź najlepiej poinformowany!

Włącz swój javascript, aby przesłać ten formularz

NOWE ZDJĘCIA

Mniej pociągów na średzkiej stacji
W hokeja gra dzięki tacie. Dziś marzy o igrzyskach
Które drogi wymagają naprawy?
Nie wiesz co zrobić z choinką po świętach?
A jednak są zwolnieni z opłat