Lekkoatletyka: Jeszcze będzie przepięknie!

Oceń ten artykuł
(1 głos)

Wielu osobom trudno się było przystosować do nowej rzeczywistości. Ograniczenie w kontaktach międzyludzkich, praca zdalna, nauka zdalna… A co mieli powiedzieć sportowcy, których kondycja i wyniki zależą głównie od treningów? O rozwianie naszych wątpliwości poprosiłem Magdalenę Czwojdrak, ubiegłoroczną wicemistrzynię w chodzie sportowym na XXV Ogólnopolskiej Olimpiadzie Młodzieży.

Mariusz Duda: Osiągnęłaś w swojej dziedzinie już wiele, ale choćby z racji wieku, wiele jeszcze przed Tobą. Jednak podstawą są treningi. Jak sobie radzisz?

Magdalena Czwojdrak: Pandemia koronawirusa i związana z nią konieczność pozostania w izolacji od innych ludzi zmusiła mnie do radykalnej zmiany reżimu treningowego. Osobiście nie zamierzam siedzieć na kanapie. Na szczęście, będąc od zawsze aktywną, posiadam w domu sporo sportowych akcesoriów. Pozwala mi to na kontynuację treningów siłowych. Swoją rolę odegrał tu także stacjonarny rower treningowy. Jestem też w tej dobrej sytuacji, że posiadam przydomowy ogród. To pozwoliło mi z dala od ludzi trenować chód na świeżym powietrzu.

Są dyscypliny sportu, które nie wymagają aż tak intensywnych treningów. Dlaczego więc chód sportowy?

Na początku trenowałam biegi na dłuższe dystanse. Moją miłość do chodu rozwinął mój trener Marek Zaworski. Udowodnił mi, że mogę dokonywać rzeczy, które wcześniej były dla mnie wręcz niemożliwe. Jestem mu za to bardzo wdzięczna. Poza tym każda dyscyplina sportowa wymaga od zawodnika dużego zaangażowania i ciężkiej pracy. Dzięki systematycznym treningom można więcej osiągnąć. Dlatego, mimo epidemii nie mogłam sobie pozwolić na bezczynność.

Więcej osiągnąć? Mistrzostwo? Coś Cię ominęło w związku z wprowadzeniem stanu epidemicznego?

Zamknięcie obiektów i odwołanie imprez sportowych to był dla mnie spory cios. Z powodu pandemii COVID-19 odwołane zostały jedne z ważniejszych dla mnie zawodów. Myślę tu o Międzynarodowych Zawodach w Chodzie Sportowym, które się miały odbyć 18 kwietnia w Zaniemyślu. W ubiegłorocznych dystans 5 km ukończyłam z wynikiem czasowym 27:12. W tym roku nie dano mi szansy, żeby go poprawić. Trenuję więc z myślą o kolejnych zawodach. Przygotowuję się do XXVI Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży. Na tę chwilę nie wiadomo jednak kiedy się ona odbędzie. Boję się, że kolejne zawody zostaną odwołane. Potrafię jednak to zrozumieć. Zdrowie moje i innych jest tu przecież najważniejsze.

Mówisz, że mimo epidemii nie zarzuciłaś treningów. Ale co mogą zrobić inni, jeśli nie mają tak dobrych warunków do ich przeprowadzenia?

W chwili obecnej zmniejszono już część obostrzeń, więc z pewnością każdemu sportowcowi będzie łatwiej. Najtrudniejszy był okres, gdy dom można było opuszczać tylko w uzasadnionych przypadkach, a sport do takich nie należał. Poza tym przez pewien czas obowiązywał zakaz poruszania się (bez opieki osoby dorosłej) w przestrzeni publicznej osobom niepełnoletnim, a ja do tej grupy jeszcze należę. Wówczas do codziennych ćwiczeń wplatałam skakankę, brzuszki i pompki. Aby wykonać te proste ćwiczenia, nie potrzeba jakiś specjalnych warunków, więc mógł to robić praktycznie każdy. Wszystko zależy od chęci.

A teraz? Ćwiczysz intensywniej?

Teraz mogę bardziej zróżnicować te ćwiczenia i przede wszystkim uprawiać chód sportowy na dłuższym dystansie. Jednak nigdy bym się nie spodziewała, że będę trenowała z maseczką. Jest to zdecydowanie mniej komfortowa sytuacja, w dodatku mam płytszy oddech, szybciej się męczę. Jednakże nie zamierzam zrezygnować z treningów na świeżym powietrzu. Dodatkowo wreszcie doczekaliśmy się otwarcia obiektów sportowych. Nadal co prawda obwiązują tam dość restrykcyjne
przepisy, ale sam trening można już przeprowadzić bez maseczki. To duże ułatwienie. Zakrywanie ust i nosa nie jest też obowiązkowe na terenach leśnych. Cieszę się, że zniesiony został zakaz wstępu do lasu, gdyż to też daje mi nowe możliwości. W dodatku myślę, że właśnie tam można lepiej ustrzec się przed epidemią. Mam to szczęście, że akurat leśna ścieżka doskonale nadaje się do uprawiania mojej dyscypliny. Gdybym np. rzucała młotem, jeszcze trudniej by było o skuteczny trening. Jednak moi znajomi, którzy uprawiają różne dyscypliny, również jakoś sobie poradzili z treningami.

Co jeszcze chciałabyś przekazać naszym Czytelnikom?

Trzeba tu podkreślić, jak ważną rolę w tym wszystkim odgrywają przyjaciele, rodzina, trener. Wszyscy, którzy wspierają sportowca na duchu. Takie osoby, to prawdziwy skarb. Dzięki ich wsparciu mam motywację do jeszcze intensywniejszej pracy. Od zawsze, jak tylko pamiętam, byłam bardzo aktywnym dzieckiem. Dlatego ufam, że duch sportu we mnie pozostanie na zawsze.
Tęsknię za powrotem do normalności, ale wiem, że jeśli nie będziemy rozsądnie postępować, to może ta pandemia jeszcze długo potrwać. Dlatego tak ważne jest zastosowanie się do obowiązujących obostrzeń. Liczę, że wówczas szybciej będę miała okazję do sprawdzenia na zawodach swojej kondycji. Powiem krotko – jeszcze będzie przepięknie!

Mariusz

Miłośnik historii i kultury regionu. Interesuje się wszystkim, co jest związane z naszym powiatem:
polityką, kulturą, sprawami społecznymi, walorami przyrodniczymi a przede wszystkim historią i
architekturą. Zajmuje się sprawami mieszkańców gmin ościennych Gminy Środa.

Jeżeli chcesz, żebym zajął się jakimś tematem pisz – m.duda@glospowiatusredzkiego.pl

Skomentuj

Upewnij się, że zostały wprowadzone wszystkie wymagane informacje oznaczone gwiazdką (*). Kod HTML jest niedozwolony.

WARTO OBEJRZEĆ

NOWE ZDJĘCIA

Policja udaremniła nietrzeźwym kierowcom dalszą jazdę
Koronawirus: Stan na dzień 25 września - podsumowanie tygodnia
Środa: Nareszcie wykończą stadion
Sport: Wrócą ze złotem z Mistrzostw Europy Juniorów?
Środa: Umowa na wielką inwestycję podpisana!