Nowe Miasto: Wspomnienie o pani Helenie

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

W październiku odbyło się 50-lecie przedszkola Stokrotka w Nowym Mieście. Jedną ze wspominanych postaci jest kucharka Helena Guszczak. Opowiada o niej 55-letnia Teresa Antczak (Mitschce).

Całkiem niedawno temu i całkiem blisko żyła sobie mała dziewczynka. Bardzo lubiła swój dom, babcię, dziadka i kota Mruczka, więc nie mogła zrozumieć, dlaczego pewnego dnia rodzice postanowili, że musi pójść do przedszkola. W białej bluzce i z piękną kokardą we włosach dziewczynka wyruszyła w nieznane.

Przeraził ją widok ogromnych schodów, bo w jej domu schodów nie było. Zdziwiła ilość dzieci, bo była jedynaczką. Spodobały się zabawki, wielkie radio z zielonym światełkiem, instrumenty muzyczne, naleśniki i placek drożdżowy. Ciągle jednak się bała, mimo że poważne panie uczyły wielu mądrych rzeczy.

Aż pojawiła się Dobra Wróżka. Była ubrana w fartuch, miała spracowane ręce, wesołe oczy i trochę przypominała babcię. Dziewczynka nie rozumiała, czemu Wróżka tak często znika. Później zauważyła, że chyba odchodzi do kuchni. Inne dzieci też bardzo lubiły Wróżkę. Cieszyły się, gdy przychodziła z nieodłączną ścierką, sprzątała ze stołu i zawsze się uśmiechała. Pomagała dzieciom wszędzie – w łazience, szatni, w przedszkolnym ogródku. Nigdy się nie denerwowała, choć czasem sprzątała nie tylko okruszki. I robiła jeszcze jedną cudowną rzecz – ukradkiem wynosiła do kuchni niezjedzony makaron z mlekiem. Dziewczynka, która polubiła w końcu i doceniła swoje przedszkole, nienawidziła tej potrawy z całego serca. I płakała w mleko co tydzień. A były to czasy, w których zjadać trzeba było wszystko, bez dyskusji. W takich trudnych chwilach Wróżka zjawiała się, mrugała okiem i dyskretnie zabierała wroga ze stolika.

Później dziewczynka dowiedziała się, że ukochana Wróżka nazywa się Helena Guszczak. Pani Guszczakowa pracowała w nowomiejskim przedszkolu jeszcze wiele lat. Dożyła sędziwego wieku, ale czas nigdy nie zdołał zniszczyć jej dobrej twarzy i życzliwego uśmiechu. Dziś dziewczynka ma już przeszło pięćdziesiąt lat i bardzo się cieszy, że mogła tę historię opowiedzieć.

► CZYTAJ TAKŻE: Świętowali 50-lecie przedszkola

Radosław

Ukończył turystykę i rekreację na poznańskim AWF. Jednak zawsze interesowały go sprawy lokalne, dlatego wylądował w dziennikarstwie. Zajmuje się inwestycjami i sportem. Opisuje też wydarzenia z gmin Zaniemyśl i Nowe Miasto nad Wartą.

Jeżeli chcesz, żebym zajął się jakimś temat, napisz - r.jagiela@glospowiatusredzkiego.pl.

Skomentuj

Upewnij się, że zostały wprowadzone wszystkie wymagane informacje oznaczone gwiazdką (*). Kod HTML jest niedozwolony.

Via del Corsso - Październik/Listopad
Reklama GPŚ BOCZNA