Przedszkole "Stokrotka" ma już pół wieku Przedszkole "Stokrotka" ma już pół wieku Fot. Przedszkole Stokrotka w Nowym Mieście

Nowe Miasto: Świętowali 50-lecie przedszkola

Oceń ten artykuł
(2 głosów)

To była znakomita okazja, aby przywołać wspomnienia z minionych lat. Przedszkole Stokrotka już od pięćdziesięciu lat jest ważną częścią Nowego Miasta.

– Wszystkiego, co naprawdę trzeba wiedzieć, nauczyłem się w przedszkolu – powiedziała Maria Szeszuła, dyrektor nowomiejskiego przedszkola na początek jubileuszowej uroczystości, która została zorganizowana w sobotę 12 października.

W Nowym Mieście od 1945 r. działała już ochronka dla dzieci, jednak początek placówki w obecnym budynku przy ul. Poznańskiej datuje się na 10 października 1969 r. Wtedy to otwarto plac zabaw.

Zaproszeni goście mieli możliwość przywołania wspomnień odnajdując się w przedszkolnych kronikach, obserwując zmiany, jakie zaszły w salach i najbliższym otoczeniu przedszkola. Wśród gości pojawili się absolwenci sprzed kilkudziesięciu lat, jak i ci najmłodsi.

Drugą część jubileuszu otworzyło spotkanie wszystkich dotychczasowych pracowników Stokrotki, którzy po wysłuchaniu przemówień dyrektor Marii Szeszuły i zastępcy wójta gminy Nowe Miasto, Wiesława Schreibera, wzięli udział w odsłonięciu tablicy firmowej na budynku przedszkola.

– Pamiętam, jak bardzo lubiliśmy zabawy w ogródku. Huśtawek i zjeżdżalni wtedy nie było w domach ani na Zdrojach. Miłym wspomnieniem jest też piwniczka, która była dla mnie takim małym wyobrażeniem „lochów”. Ciemna, półokrągłe sklepienia, a chowano tam zabawki z ogródka – mówiła 55-letnia Wiesława Łuczak.

– Będąc przedszkolakiem, w wieku około 5 lat jedną z moich opiekunek była pani Dorotka – młoda kobieta najprawdopodobniej jeszcze odbywająca praktyki. W bardzo krótkim czasie stała się ulubioną przedszkolanką wszystkich. Była miłą i sympatyczną kobietą, która nas lubiła i tym samym chciała spełniać wszystkie nasze prośby. Starała się zawsze być dla nas i codziennie czymś nas zaskoczyć. Zauroczony jej zachowaniem i sympatią do nas, w przyszłości znalazłem sobie żonę o imieniu ulubionej wychowawczyni – Dorotka – wspomniał najmłodsze czasy 55-letni Ireneusz Piasecki.

We wspomnieniach często pojawiała się postać Heleny Guszczak, wieloletniej kucharki nowomiejskiego przedszkola. Jedno ze wspomnień o przedszkolu przedstawimy niebawem.

Radosław

Ukończył turystykę i rekreację na poznańskim AWF. Jednak zawsze interesowały go sprawy lokalne, dlatego wylądował w dziennikarstwie. Zajmuje się inwestycjami i sportem. Opisuje też wydarzenia z gmin Zaniemyśl i Nowe Miasto nad Wartą.

Jeżeli chcesz, żebym zajął się jakimś temat, napisz - r.jagiela@glospowiatusredzkiego.pl.

Skomentuj

Upewnij się, że zostały wprowadzone wszystkie wymagane informacje oznaczone gwiazdką (*). Kod HTML jest niedozwolony.

Via del Corsso - Październik/Listopad
Reklama GPŚ BOCZNA