Łukasz Kowalczyk - Prezes Fundacji Ekologicznej "Zielony Ślad". Łukasz Kowalczyk - Prezes Fundacji Ekologicznej "Zielony Ślad".

Czy w Nowym Mieście potrzebny jest pyłomierz?

Oceń ten artykuł
(1 głos)

Od kilku tygodni trwa głosowanie na wybrane lokalizacje, w których miałby zostać zamontowany pyłomierz. Jedną z lokalizacji na którą można zagłosować jest Nowe Miasto, a konkretniej budynek tamtejszej szkoły. Czy w takiej małej miejscowości czujnik jest potrzebny? Między innymi o tym z prezesem fundacji "Zielony Ślad" - Łukaszem Kowalczykiem, rozmawiał Jakub Kujawa.

- Skąd u Ciebie zainteresowanie tematyką ochrony środowiska?

Przyrodą i środowiskiem interesowałem się już na etapie szkoły podstawowej i średniej. Potem studia na kierunku ochrona środowiska wydawały się czymś naturalnym. A od skończenia studiów zawodowo działam w branży związanej właśnie z ochroną środowiska – wykonuję instalacje pozyskiwania biogazu ze składowisk odpadów. Czyli w grę wchodzą takie tematy jak redukcja emisji gazów cieplarnianych czy też energia odnawialna. Jednym słowem wokół ochrony środowiska kręcę się „od zawsze” i wygląda na to, że tak już zostanie.

- Od jak dawna jesteś związany z gminą Nowe Miasto?

Od pięciu lat, kiedy przeprowadziłem się z moją rodziną z Poznania. Wybraliśmy życie na wsi i tego wyboru nie żałujemy. Podoba nam się tutaj, chociaż zauważamy sprawy, które ciężko zaakceptować czy zignorować. Kiepska jakość powietrza to jedna z takich spraw.

- Skąd pojawił się pomysł na założenie Fundacji Ekologicznej "Zielony Ślad" i skąd pomysł na założenie czujnika jakości powietrza?

Już od kilku lat prowadzę zajęcia edukacji ekologicznej dla uczniów szkół podstawowych. Jak tylko zacząłem uczyć dzieciaki wiedziałem, że to jest to, czym chcę się zajmować. Fundacja powstała między innymi po to, żeby rozwinąć działalność edukacyjną.
A pomysł na czujnik wziął się stąd, że na początku ubiegłego roku wykonałem serię pomiarów jakości powietrza na terenie naszej gminy. Z ciekawości właściwie, żeby wiedzieć, z czym mamy tutaj do czynienia. No i okazało się, że w porównaniu z naszą gminą, takie miejscowości jak Kraków, Poznań czy nawet Pekin powinny mieć status uzdrowisk.
Zamontowany na stałe czujnik jakości powietrza pokaże mieszkańcom, czym na co dzień oddychają. Może wtedy doczekamy się jakichś zmian na lepsze. Bardzo na to liczę.

- Jakie największe trudności napotykasz w prowadzeniu fundacji?

Na pewno brak czasu. Mam rodzinę, prowadzę własną firmę, wykonuję projekty na terenie całego kraju, do tego jeszcze przy domu mamy spory ogród do „ogarnięcia”. Pomysłów na działania w ramach fundacji mi nie brakuje, ale właśnie brak czasu jest zdecydowanie problemem.

- W jaki sposób chciałbyś rozwinąć fundację i jaką masz wizję jej funkcjonowania w przyszłości?

Jak wspomniałem – pomysłów mam sporo. Na pewno działania edukacyjne w naszym regionie dotyczące jakości powietrza. Planuję organizować zajęcia w szkołach i bibliotekach publicznych, szczególnie w sezonie smogowym
Kończymy właśnie prace nad planszową grą edukacyjną SMOGbusters – szykujemy materiały dla drukarni i zbieramy środki na sfinansowanie pierwszego nakładu. Założenie jest takie, żeby darmowe egzemplarze gry trafiły do wszystkich szkół podstawowych na terenie powiatów średzkiego, śremskiego i jarocińskiego. Mam pomysły na kilka kolejnych gier edukacyjnych. Prace nad nimi ruszą, jak zamkniemy temat naszej pierwszej planszówki.
Poza tym bardzo interesują mnie tematy dotyczące energii odnawialnej, samowystarczalności energetycznej, elektromobilności, zdrowego żywienia, ruchu „zero waste” – wymieniać mógłbym jeszcze długo. Na pewno te tematy będą pojawiać się w działaniach fundacji.


- Czy uważasz, że świadomość na temat jakości powietrza i ogółem ochrony środowiska w naszej gminie jest wystarczająca?

Gdyby świadomość była wystarczająca, Fundacja pewnie by nie powstała. No i nie podjąłbym działań związanych z czujnikiem jakości powietrza. Moim zdaniem zła jakość powietrza to sprawa numer jeden, jeśli chodzi o stan środowiska w naszej gminie. Pomiary wykonane przeze mnie w 2017 roku pokazały, że przekroczenia mogą sięgać 80-krotności norm. Na spotkaniu, które zorganizowałem w GOK był wójt, był przedstawiciel Policji, było bardzo wielu mieszkańców. Od pomiarów i spotkania minęło już sporo czasu i… nic się nie wydarzyło. Dlatego, jak już wspomniałem wcześniej, liczę na to, że wyniki pomiarów wykonywanych dzień po dniu uświadomią mieszkańcom i władzom naszej gminy, że czas najwyższy zacząć działać. Inaczej przez kolejne lata będziemy się nawzajem zatruwać.
Chociaż przy okazji głosowania w konkursie „Wiem, czym oddycham” widać, że mieszkańcy naszej gminy są chętni do angażowania się w akcje związane z ochroną środowiska. Na dzień 1 grudnia mamy 215 głosów i jesteśmy na 54. miejscu w rankingu, a głosować można jeszcze tylko do 5 grudnia. Sto lokalizacji z największą liczbą głosów dostanie pyłomierz, więc mamy bardzo duże szanse na jego otrzymanie. Dodatkowo 50 szkół z największą liczbą głosów dostanie dodatkowy pyłomierz mierzący jakość powietrza wewnątrz pomieszczeń. I tutaj też się łapiemy, bo na razie wśród szkół jesteśmy na 15. miejscu w kraju!

Patryk

Jedyny w biurze redakcyjnym spoza Środy. Zajmuję się głównie tematami związanymi z inwestycjami i powiatem. Do niedawna bardzo aktywny strażak-ochotnik, niestety w ostatnim czasie w akcjach uczestniczący sporadycznie. Poza tym fan filmów z Tomem Hanksem i serii o Rockym
Balboa.

Jeżeli chcesz, żebym zajął się jakimś tematem pisz – j.kujawa@glospowiatusredzkiego.pl

Artykuły powiązane

Skomentuj

Upewnij się, że zostały wprowadzone wszystkie wymagane informacje oznaczone gwiazdką (*). Kod HTML jest niedozwolony.