Wydrukuj tę stronę
Kobiecie z pojazdu pomogli wyjść świadkowie zdarzenia. Ranna kierująca trafiła do szpitala Kobiecie z pojazdu pomogli wyjść świadkowie zdarzenia. Ranna kierująca trafiła do szpitala Fot. Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Środzie Wielkopolskiej

Murzynówko: Dachowanie auta na krajowej 11

Oceń ten artykuł
(1 głos)

O dużym szczęściu może mówić kierująca Fiatem Seicento, która dachowała na wysokości miejscowości Murzynówko w gminie Krzykosy. Do zdarzenia doszło w środę na drodze krajowej nr 11.

– W wyniku niezachowania ostrożności podczas jazdy kierująca pojazdem znalazła się na przeciwnym pasie drogi a następnie zjechała do rowu zatrzymując się na dachu. Na szczęście świadkowie zdarzenia pomogli kobiecie wyjść z pojazdu i udzielić pomocy. Przybyli na miejsce zdarzenia strażacy zabezpieczyli miejsce zdarzenia oraz samochód zasilany gazem LPG oraz udzielili kwalifikowanej pierwszej pomocy osobie poszkodowanej i przekazali Zespołowi Ratownictwa Medycznego, który przetransportował ją do szpitala – informuje kpt. Daniel Pawłowski z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Środzie Wielkopolskiej.

Na miejscu oprócz strażaków ze Środy interweniowali również druhowie z OSP w Krzykosach.

Okoliczności zdarzenia wyjaśnia policyjna drogówka. Przez kilkadziesiąt minut przejazd „jedenastką” był utrudniony.

Janusz

Absolwent gospodarki przestrzennej i technikum drogowego, jednak z pasji wybrał dziennikarstwo. Pracował m.in. w poznańskim oddziale Onet.pl, w "Głosie Wielkopolskim" i Radiu Emaus. Od 14 lat tworzy swój własny portal Lazarz.pl, a od niedawna również InfoKostrzyn.pl. Lubi informować opinię publiczną o tym co się dzieje. Interesuje się w szczególności inwestycjami, transportem i sprawami społecznymi.

Jeśli masz sprawę, która wymaga interwencji: j.ludwiczak@glospowiatusredzkiego.pl

2 komentarzy

  • Link do komentarza Brak słów Brak słów 22 sierpień 2019

    Z tego co widać chociażby na zdjęciu, strażaków jest około 7... auto nie zostało przywrócone... gdzie straż pożarna z taka liczba osób mogła to zrobić. Byłam na miejscu, czekając na lawetę, w cztery osoby auto zostało postawione! Dopiero wtedy można było otworzyć maskę. Narzeczony osobiście odlaczal akumulator! Jestem ogromnie rozczarowana postawa strażaków. Auto mogło w każdej chwili się zapalić, co spowodowałoby jeszcze większą tragedię.

    Raportuj
  • Link do komentarza Śmiech na sali Śmiech na sali 22 sierpień 2019

    Zabezpieczono auto zasilane lpg... hmm ciekawe... byłem tam osobiście i widziałem jak strażacy zabezpieczyli auto... po kilku godzinach jak dotarłem na miejsce przewrocilismy auto na koła a tam... zawór butli od gazu nie do końca zakrecony... wyciek oleju... A najlepsze to że nadal był podłączony akumulator... jak można w rozbitym aucie zostawić podłączony akumulator??? Nie wiem czy strażacy nie mieli siły postawić samochodu czy co... smiech na sali...

    Raportuj