Provident
Jubiler Bukowscy - PROMOCJA
Od 1 kwietnia sołtysi mają brać udział w szacowaniu szkód łowieckich. Od 1 kwietnia sołtysi mają brać udział w szacowaniu szkód łowieckich.

Sołtysom przybędzie pracy

Oceń ten artykuł
(1 głos)

Szkody łowieckie powodowane przez dziką zwierzynę na terenach rolniczych były do tej pory szacowane przez myśliwych z kół łowieckich i rolników. 1 kwietnia weszła w życie nowelizacja ustawy, która zmienia dotychczasowe składy komisji oceniających zniszczenia. Na lepsze?

Dzierżawca lub zarządca obwodu łowieckiego jest obowiązany do wynagradzania szkód wyrządzonych w uprawach i płodach rolnych przez dziki, łosie, jelenie, daniele i sarny oraz przy wykonywaniu polowania. Do tej pory oględzin szkód dokonywali myśliwy i rolnik.
– Myśliwych w danym kole jest zazwyczaj wielu, więc jednocześnie mogliśmy jechać do kilku zgłoszeń. Często zdarzało się, że rolnik zdawał sobie sprawę z położenia swojego pola obok lasów i proponowaliśmy mu wtedy np. zakup pastucha. Teraz już nie będzie można rozwiązywać tego w ten sposób, z korzyścią dla obu stron – mówi myśliwy z jednego z wielkopolskich kół.
Od 1 kwietnia szacowania szkód dokonuje zespół składający się z przedstawiciela gminy, którym zazwyczaj będzie przedstawiciel organu wykonawczego jednostki pomocniczej, czyli sołtys, przedstawiciela zarządcy albo dzierżawcy obwodu łowieckiego oraz właściciela albo posiadacza gruntów rolnych. Warto pamiętać o tym, że nawet jeśli zabraknie kogoś z 3-osobowego zespołu, ustalenia pozostałej dwójki będą wiążące.
– Co jeśli sołtysem jest osoba nieznająca się na rolnictwie? Nie każdy musi przecież znać się na wszystkim. Kwoty wypłacane z tytułu szkód łowieckich często sięgają dziesiątek, a nawet setek tysięcy złotych. Obecna ustawa daje większe możliwość korupcji – mówią myśliwi. – Nie zapominajmy także o tym, że sołtys jest jeden i będzie miał sporo dodatkowej pracy, za którą nie będzie miał zapłacone – dodają.
Każdy w nowelizacji widzi plusy i minusy. Z jednej strony rolnicy mają nadzieję na bardziej obiektywne wycenianie szkód, z drugiej – myśliwi boją się, że zostaną pominięci, a ktoś nie do końca kompetentny będzie orzekał w ich sprawie. Pewne jest jedno: sołtysi będą mieli co robić.

Sonia

Miłośniczka zwierząt i przyrody. Zajmuje się głównie działem gminnym i służbami mundurowymi. Chętnie zajmie się także wszelkimi zgłoszeniami od mieszkańców.

Jeżeli chcesz, żebym zajęła się jakimś tematem pisz – s.langner@glospowiatusredzkiego.pl

Skomentuj

Upewnij się, że zostały wprowadzone wszystkie wymagane informacje oznaczone gwiazdką (*). Kod HTML jest niedozwolony.

Sklep z ubraniami dla kobiet
Salon podłóg w Środzie Wielkopolskiej - ZAPRASZAMY