Od lewej: Elżbieta Małgowska, Jakub Burzyński i Hanna Kurnatowska-Serowik. Od lewej: Elżbieta Małgowska, Jakub Burzyński i Hanna Kurnatowska-Serowik.

Hormony szczęścia dzięki zimnej wodzie [WYWIAD]

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

O tym dlaczego, po co i jak, o historii i przyszłości z Morsami z Doliny Moskawy: Elżbietą Małgowską (szefową grupy), Hanną Kurnatowską-Serowik oraz Jakubem Burzyńskim rozmawiał Mariusz Maciejewski.

Dzisiaj średzkie morsy to prężna i rozpoznawalna grupa amatorów zimnej wody. Rodzi się pytanie: jak to wszystko się zaczęło? Jakie były tego początki?

Elżbieta Małgowska: Moja przygoda z morsowaniem zaczęło się około 6 lat temu, kiedy mama naszej synowej opowiedziała nam o znajomych, którzy morsują. Ta historia nas zainspirowała. Razem z mężem i synem postanowiliśmy spróbować. Okazało się, że morsowanie to naprawdę wspaniała sprawa! Chwilę później dołączył do nas kolega syna, potem następni i następni. Gdy przybyło osób, postanowiliśmy zarejestrować stowarzyszenie. Było to 22 grudnia 2014 roku. Obecnie grupę tworzy 55 osób. Co ważne, nie zbieramy żadnych składek.

Od dawna podziwiam ludzi kąpiących się w lodowatej wodzie. W moim przypadku pewnie skończy się to tylko na podziwianiu. Czy mam jeszcze szansę?

Hanna Kurnatowska-Serowik: Przez 2 lata wraz z mężem byliśmy sympatykami Morsów. W końcu przełamaliśmy się i zaczęła się nasz wspaniała przygoda z Morsami z Doliny Moskawy. Teraz żałujemy, że straciliśmy 2 sezony. Nie sądziliśmy, że zimowe zanurzenia mogą być takie przyjemne.

Co dają kąpiele w jeziorze zimą?

Jakub Burzyński: Na ten temat już nie raz wypowiadała się Elżbieta Małgowska. Przede wszystkim celem tych kąpieli jest utrzymanie ogólnej dobrej sprawności ciała i zdrowia. Regularne zimne kąpiele obniżają poziom insuliny we krwi, co jest dobre dla serca. Morsy zapadają na choroby górnych dróg oddechowych rzadziej niż inni.

Z tego co słyszałem, dla niektórych z was woda w średzkim jeziorze jest za ciepła i szukacie zimniejszych miejsc? (uśmiech)

EM: Nie, to nie tak (uśmiech). Od kilku lat na walentynki jeździmy nad morze. Zanurzenie się zimą w falach Bałtyku to wspaniałe, niezapomniane doznanie. W tym roku byliśmy w górach, kąpaliśmy się w strumyku pod wodospadem.

JB: Muszę tutaj wspomnieć, że aby czas od sezonu do sezonu morsowego tak bardzo nam się nie dłużył, grupa organizuje wyjazdy na spływy kajakowe, które – podobnie jak morsowanie – są bardzo odprężające.

Polak, Czech – dwa bratanki? Zdaje się, że średzkie morsy mogą coś o tym powiedzieć?

EM: W listopadzie zeszłego roku gościliśmy u naszych przyjaciół, Morsów z czeskiego Prostejowa, gdzie braliśmy udział w zimowych zawodach pływackich w jeziorze. Muszę powiedzieć, że, jak na pierwszy raz, poszło nam bardzo dobrze. W Środzie właśnie tworzymy sekcję zimowych pływaków w jeziorze.

JB: Nasz kolega, Krzysztof Dzwoniarkiewicz, reprezentował Morsów z Doliny Moskawy na III Wielkopolskich Mistrzostwach w Pływaniu Zimowym. Przepłynął dystans 300 m i na 27 zawodników zajął, jako nowicjusz, 13. miejsce z bardzo dobrym wynikiem 9 min 10 s.

HKS: Trzeba dodać, że w lutym gościliśmy Czechów w Polsce. Nasi goście zwiedzili Środę, kąpali się w naszym jeziorze, a następnie razem pojechaliśmy nad polskie morze. Wyjazd, zresztą jak wszystkie nasze eskapady, był bardzo udany.

Być może po naszej rozmowie ktoś będzie chciał spróbować zimnych kąpieli. Co powinien wiedzieć?

EM: W sezonie morsowym spotykamy się w każdą niedzielę o godz. 12:00 nad średzkim jeziorem. Potem widzimy się na gorącej herbatce, no i wspominamy, planujemy.

HKS: Każdy, kto chce spróbować, powinien się pośpieszyć, ponieważ sezon morsowy powoli się kończy.

EM: W tym miejscu chcemy podziękować władzom naszego miasta za wspaniałe warunki, jakie nam stworzyli, abyśmy mogli morsować, i miejsce, gdzie możemy się spotykać.

JB: A ja w imieniu Morsów z Doliny Moskawy chcę podziękować naszej szefowej, Elżbiecie Małgowskiej, za kolejny tak udany sezon.

Dużo powiedzieliśmy o tym co było, o tym co jest, ale nic o tym, co będzie…

HKS: Obecnie prowadzimy rozmowy z morsami ze Sztokholmu, którzy chcą nas gościć w swoim mieście. W przyszłym sezonie planujemy więc wylot do Szwecji i morsowanie w tym kraju.

Mariusz

Z wykształcenia inżynier, z zamiłowania dziennikarz wierzący w ideę darmowego dostępu do informacji, wolnych mediów i wolnego oprogramowania. Pasjonat technologii, ekologii i motoryzacji, zwłaszcza tej włoskiej.

Jeżeli chcesz, żebym zajął się jakimś tematem pisz – redakcja@glospowiatusredzkiego.pl

Skomentuj

Upewnij się, że zostały wprowadzone wszystkie wymagane informacje oznaczone gwiazdką (*). Kod HTML jest niedozwolony.