Kto dokonał zniszczeń w domku szwajcarskim? Wiele wskazuje na to, że rozstrzygnie to sąd. Kto dokonał zniszczeń w domku szwajcarskim? Wiele wskazuje na to, że rozstrzygnie to sąd.

Zaniemyśl: Wyspa Edwarda trafi do sądu?

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Wiele wskazuje na to, że rozbieżności między gminą Zaniemyślem i powiatem średzkim zostaną rozwiązane na drodze sądowej. Decyzje powinny zapaść w najbliższych tygodniach.

Przypomnijmy, że sprawa dotyczy zniszczeń dokonanych w domku szwajcarskim. – Podczas lustracji (w dniu 13 maja 2019 roku – przyp. red.) potwierdzony został stan wnętrza dworku modrzewiowego stwierdzony w protokole z lustracji z udziałem pracowników Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Poznaniu w dniu 21 lutego 2018 roku. Wewnątrz budynku dokonano rozbiórki ścian, podłóg i stropów. Do dnia dzisiejszego wykonano jedynie prace polegające na wzmocnieniu konstrukcji budynku, jednak budynek ciągle nie nadaje się do użytkowania – czytamy w jednym z protokołów komisji doraźnej ds. funkcjonowania wyspy Edwarda.

Sprawa domku szwajcarskiego była też omawiana na posiedzeniu wspomnianej komisji doraźnej, które odbyło się w czwartek 13 czerwca w Urzędzie Gminy w Zaniemyślu. Na spotkaniu byli wtedy obecni wójt Krzysztof Urbas i starosta Ernest Iwańczuk. Jak poinformowała nas przewodnicząca rady gminy, Justyna Dąbrowska, na spotkaniu widoczna była różnica zdań między włodarzami. Nadal nie został opublikowany protokół z posiedzenia, dlatego próbowaliśmy się dowiedzieć, jakie będą dalsze działania dotyczące kwestii związanej z naprawą domku szwajcarskiego.

- Moim zdaniem, powiat średzki powinien zgłosić sprawę do prokuratury. Było powiedziane na komisji, że starosta po moim wezwaniu do usunięcia i naprawienia szkód w domku szwajcarskim wystosuje pismo do prokuratury i tego się trzymam – mówi wójt Krzysztof Urbas. Wspomniane pismo zostało w środę wysłane do Zarządu Powiatu Średzkiego. – To wezwanie do usunięcia szkody w domku szwajcarskim jest w tej chwili przedsądowe. Jeżeli nie będzie reakcji ze strony powiatu średzkiego, to wówczas gmina będzie musiała iść do sądu. Będę domagał się wykonania prac przez powiat w domku szwajcarskim, aby był on użytkowany – dodaje wójt gminy Zaniemyśl.

Przypomnijmy, że radni gminy Zaniemyśl w lutym 2016 roku zgodzili się na użyczenie jej w drodze bezprzetargowej na 10 lat. W imieniu powiatu średzkiego działalność była prowadzona przez Powiatowe Centrum Rozwoju. Teraz pojawiają się wątpliwości, czy ta umowa jest ważna. – Mamy świadomość, że powiat nie jest w stanie umyć rąk od swojej odpowiedzialności za wyspę. To wynika z tego, że między powiatem i gminą została zawarta umowa i protokolarnie został przekazany majątek naszej spółce. Problem polega na tym, że prawnicy, którzy się nad tym pochylili uznali, że ta umowa o użytkowanie powinna zostać zawarta w formie aktu notarialnego. Zgodnie z kodeksem cywilnym, jeżeli dla danego rodzaju umowy, gdzie jest wymóg pewnej formy, ta forma nie jest zachowana, to umowa nie jest zawarta. W mojej ocenie sytuacja prawna jest taka, że między gminą Zaniemyśl a powiatem średzkim nie ma de facto żadnej umowy – twierdzi starosta Ernest Iwańczuk.

- Domek jest własnością gminy Zaniemyśl i w związku z tym, to właściciel powinien dbać o swoje mienie i powinien również mieć świadomość, że to jego obowiązkiem jest ponoszenie wszelkich nakładów. A to oznacza, że powiat nie ma tytułu prawnego, aby jakiekolwiek nakłady na ten domek ponosić. W mojej ocenie są dwie możliwości, aby powiat mógł coś na tę wyspę wydać. Albo to sąd rozstrzygnie, że my byliśmy winni tego, że domek został rozebrany i nakaże nam przywrócenie do stanu pierwotnego, czyli poniesienia nakładów i taki wyrok będzie musiał być wykonany. Albo też uznamy, że to jest majątek gminy Zaniemyśl i wtedy powiat chce wesprzeć gminę w jej działaniach w formie rzeczowej albo w formie pomocy finansowej – dodaje Iwańczuk.

Z informacji, które na jednej z sesji przekazywał wójt Krzysztof Urbas wynika, że Wojewódzki Konserwator Zabytków wystawił mandat w wysokości 10 tys. zł dla spółki Powiatowe Centrum Rozwoju za rozbiórkę niezgodną z prawem budowlanym. W dalszym ciągu tak naprawdę nie wiadomo, kto odpowiada za zniszczenia. Najbardziej prawdopodobny scenariusz zakłada, że kontynuację tej sprawy odbędzie się na drodze sądowej. Wiele będzie też zależeć od odpowiedzi ze strony powiatu średzkiego na przedsądowe wezwanie ze strony wójta gminy Zaniemyśl.

Ze starostą Ernestem Iwańczukiem rozmawiamy w piątkowe popołudnie. Wtedy jeszcze oficjalnie do powiatu nie wpłynął dokument z Zaniemyśla. Włodarz powiatu ma jednak świadomość, co może się w nim znaleźć, czyli wezwanie do naprawy szkody w czasie użytkowania. - Prawdopodobnie nasza odpowiedź będzie taka, że to gmina Zaniemyśl jest właścicielem, powiat nie znalazł osoby, która dokonała zniszczeń, a z analizy wynika, że ani powiat ani spółka nie wydały poleceń rozbiórki. Wtedy gmina Zaniemyśl pewnie złoży pismo do sądu i będziemy rozmawiać – dodaje Iwańczuk. Ostateczna decyzja w tej sprawie miała zostać podjęta na wtorkowym posiedzeniu Zarządu Powiatu.

Warto wspomnieć, że w sierpniu 2012 roku dokonano odbioru końcowego prac remontowych domku szwajcarskiego. Zakres niezbędnych robót obejmował: wymianę pokrycia dachowego z trzciny na papę termozgrzewalną wraz z naprawą konstrukcji, wymianę rynien i rur spustowych, wymianę instalacji odgromowej, konserwację zewnętrznej elewacji, odnowienie istniejących tarasów, a także wymianę wszystkich drzwi zewnętrznych i zewnętrznej instalacji elektrycznej. Ogółem wartość robót remontowych wyniosła 187 097,24 zł brutto.

Radosław

Ukończył turystykę i rekreację na poznańskim AWF. Jednak zawsze interesowały go sprawy lokalne, dlatego wylądował w dziennikarstwie. Zajmuje się inwestycjami i sportem. Opisuje też wydarzenia z gmin Zaniemyśl i Nowe Miasto nad Wartą.

Jeżeli chcesz, żebym zajął się jakimś temat, napisz - r.jagiela@glospowiatusredzkiego.pl.

Skomentuj

Upewnij się, że zostały wprowadzone wszystkie wymagane informacje oznaczone gwiazdką (*). Kod HTML jest niedozwolony.