Czy powiat przeznaczy pieniądze na realizację pomysłów mieszkańców? Czy powiat przeznaczy pieniądze na realizację pomysłów mieszkańców?

Inna wersja budżetu dla mieszkańców

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Starosta Ernest Iwańczuk nigdy nie ukrywał, że nie jest zwolennikiem realizowanego do tej pory w Środzie Budżetu Obywatelskiego. Ma jednak swój alternatywny pomysł na tego typu działania. Czy spotka się on z uznaniem mieszkańców?

Starosta tłumaczy, że BO w takiej formie, jak dotychczas, ma sens m.in. w Poznaniu czy Warszawie, gdzie przeciętny mieszkaniec nie zna radnego odpowiedzialnego za swoją ulicę lub rejon, a dotarcie do włodarzy jest trudne.
– Natomiast u nas wszyscy mieszkańcy znają radnych, burmistrz i starosta przyjmują każdego, kto chce się z nimi spotkać. Każdy może przyjść i powiedzieć, co jego zdaniem w powiecie jest potrzebne. W związku z tym ten budżet, który realizujemy, już jest budżetem obywatelskim – tłumaczy Ernest Iwańczuk.
Włodarz powiatu ma inny pomysł na budżet, który może być realizowany wraz z mieszkańcami.
– Wyobrażam sobie budżet obywatelski taki, gdzie za mniej pieniędzy da się zrobić więcej – mówi i dodaje, że jest to możliwe w połączeniu z nakładem pracy mieszkańców lub środkami finansowymi przez nich pozyskanymi.
Swój pomysł starosta tłumaczy na przykładach.
– W puli mam 1 mln zł. Pierwsza grupa osób chce wyremontować drogę osiedlową. Wartość całej inwestycji to 300 tys. zł. Mieszkańcy mogą zebrać wśród lokatorów pobliskich zabudowań 30% potrzebnej kwoty. Inna grupa proponuje zrobienie placu zabaw w miejscowości wiejskiej. Oferują pomoc przy przygotowaniu terenu, mogą pozyskać też część materiału, np. ogrodzenia. Fachowiec szacuje, że całość ich pomocy to 40% kosztów inwestycji – wyjaśnia starosta. – W ten sposób spośród kilkunastu czy kilkudziesięciu pomysłów wybieram ten, w który mieszkańcy chcą włożyć najwięcej środków własnych lub swojej pomocy. Drugi zostaje realizowany kolejno, ten z mniejszą ilością „wkładu własnego” itd. - dodaje.
Według włodarza taki system spowoduje, że za 1 mln zł zrealizować będzie można projekty warte 1,5 lub nawet 2 mln zł. Dodaje też, że w ten sposób będzie wiedział, że te inwestycje były naprawdę potrzebne, a nie wymyślone przez małą grupkę osób dla samego faktu i przegłosowane garstką znajomych.
Na pierwszy rzut oka można powiedzieć, że będzie to budżet obywatelski, ale dla tych najbogatszych mieszkańców, którzy są w stanie pokryć część kosztów inwestycji.
– Ja powiem, że dla najbardziej potrzebujących, gdyż nie chodzi jedynie o wkład pieniężny, a także o pracę i chęci mieszkańców – odpowiada starosta Ernest Iwańczuk.

Sonia

Miłośniczka zwierząt i przyrody. Zajmuje się głównie działem gminnym i służbami mundurowymi. Chętnie zajmie się także wszelkimi zgłoszeniami od mieszkańców.

Jeżeli chcesz, żebym zajęła się jakimś tematem pisz – s.langner@glospowiatusredzkiego.pl

Skomentuj

Upewnij się, że zostały wprowadzone wszystkie wymagane informacje oznaczone gwiazdką (*). Kod HTML jest niedozwolony.