Meksykanie bardzo ciepło przywitali załogę z Polski. Meksykanie bardzo ciepło przywitali załogę z Polski.

Dookoła świata na pokładzie Daru Mlodzieży

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Jan Szymczak, mieszkaniec Nowego Miasta, 27 grudnia wyruszył Darem Młodzieży w jeden z etapów Rejsu Niepodległości dookoła świata. Na przeżycie tak niesamowitej przygody mogło liczyć tylko 1000 młodych osób z całej Polski.

Dar Młodzieży to trzymasztowy żaglowiec szkolny Akademii Morskiej w Gdyni. Uczestnicy Rejsu Niepodległości wyruszyli w drogę 20 maja 2018 roku z Gdyni i odwiedzą 22 porty w 18 krajach świata. Do tej pory statek zawitał już m.in. do portów w Bordeaux, Teneryfie, Dakarze, Kapsztadzie, Singapurze, Hongkongu i San Francisco. Aktualnie płynie w kierunku Panamy. Rejs potrwa do 28 marca br., kiedy to z powrotem zawita u wybrzeży Gdyni.

Jak to się zaczęło?
Organizatorem rejsu i konkursu z okazji setnej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości, w którym można było wygrać „wejściówkę” na pokład Daru Młodzieży, jest Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej, a współorganizatorami: Akademia Morska w Gdyni oraz Konferencja Episkopatu Polski.
– O konkursie, który składał się z dwóch etapów, dowiedziałem się od mojego kolegi ze szkoły średniej. Pierwszym etapem było przedstawienie swojej Małej Ojczyzny za pomocą fotografii i zebranie pod nią jak największej liczby głosów na Facebooku – opowiada Jan Szymczak. Zdjęcie mieszkańca Nowego Miasta ukazywało żurawie w locie na tle nadwarciańskich pól i łąk.
– Udało mi się zdobyć 342 głosy i zająć szesnaste miejsce na prawie sześćset zgłoszeń. Następnym etapem, do którego zakwalifikowało się 500 osób, był konkurs z wiedzy o historii walki niepodległościowej Polaków, podstawach żeglarstwa i motywach marynistycznych w Biblii – wspomina. W teście, który odbył się 20 stycznia 2018 r. w Warszawie, Janowi udało się uzyskać 29 punktów na 30 możliwych. Dzięki temu został jednym z czterystu laureatów konkursu i popłynął w jednym z odcinków rejsu dookoła świata.

Sylwester na pokładzie
Janek rozpoczął swoją przygodę w Los Angeles tuż po świętach Bożego Narodzenia. 29 grudnia żaglowiec wypłynął, wśród pożegnalnych strzałów z armaty, w kilkudniową podróż do Acapulco. Oznacza to, że załoga Daru Młodzieży obchodziła sylwestra i Nowy Rok na wodach oceanu. O godz. 21:00 został ogłoszony alarm do balu, rozpoczęły się śpiewy, tańce i konkursy, które trwały aż do północy. Dokładnie o godzinie 24:00 najstarszy i najmłodszy załogant wybili szklanki, po czym, przy akompaniamencie tyfonu, rozbrzmiał polonez.
9 stycznia mieszkaniec Nowego Miasta dotarł do wybrzeży Meksyku, do portu wojennego Acapulco. Największy polski żaglowiec pozostał tam przez dwa dni. Meksykanie bardzo miło i serdecznie przyjęli europejską załogę. „Przywitał nas podsekretarz stanu Grzegorz Witkowski wraz z władzami miasta oraz barwną obstawą tańczącą do muzyki wygrywanej przez orkiestrę” – relacjonowała załoga Daru.

Na Światowych Dniach Młodzieży
11 stycznia Rejs Niepodległości opuścił Acapulco i udał się w kierunku Panamy. Tam zawitać ma 22 stycznia – w dzień rozpoczęcia 34. Światowych Dni Młodzieży. Załoga Daru Młodzieży ma wziąć udział w spotkaniu z papieżem.
Jan Szymczak zakończy w Panamie swoją podróż z żaglowcem i, pełen wrażeń, wróci do kraju.
– Wyprawa jest niesamowitą przygodą na całe życie. Możliwość płynięcia pod polską banderą, rozwieszanie żagli na masztach o wysokości prawie 50 metrów oraz wspólne obieranie ziemniaków na środku oceanu dostarczają nam niezapomnianych wrażeń – mówi mieszkaniec naszego powiatu.
Żaglowiec popłynie dalej przez Miami, Ponta Delgado w Portugalii i Londyn, by 28 marca wrócić do Gdyni.

Nie jedyny
Jan Szymczak nie jest jedynym mieszkańcem naszego powiatu, który miał szczęście brać udział w rejsie. Również mieszkanka Środy, Dominika Hoft, wyruszyła 10 czerwca ze Szczecina, by rozpocząć swoją przygodę na pokładzie Daru Młodzieży. Żaglowcem płynęła przez miesiąc – zakończyła wyprawę 10 lipca na Teneryfie.
„Siedząc wieczorem na dziobie Daru, uświadomiłam sobie, że to się dzieje naprawdę i wypływam w Rejs Niepodległości. Wspólne wachtowe obieranie ziemniaków, śpiewy z akompaniamentem gitary i ukulele na placu Kaszubskim oraz przepyszne jedzonko! Czego chcieć więcej?” – wspominała swoje pierwsze chwile na statku.

Sonia

Miłośniczka zwierząt i przyrody. Zajmuje się głównie działem gminnym i służbami mundurowymi. Chętnie zajmie się także wszelkimi zgłoszeniami od mieszkańców.

Jeżeli chcesz, żebym zajęła się jakimś tematem pisz – s.langner@glospowiatusredzkiego.pl

Skomentuj

Upewnij się, że zostały wprowadzone wszystkie wymagane informacje oznaczone gwiazdką (*). Kod HTML jest niedozwolony.