Filip Pawlik prezentujący swoje dotknięte suszą uprawy. Filip Pawlik prezentujący swoje dotknięte suszą uprawy.

Rekordowa susza w powiecie

Oceń ten artykuł
(1 głos)

Mimo że mamy dopiero początek lipca, rolnicy już zaczęli żniwa. Tu i ówdzie na polach regionu pracują kombajny. „Tak źle jeszcze nie było”, „w tym roku będą same straty” – takie komentarze słychać wśród rolników. Susza najwidoczniej także zbiera swoje żniwo. Na jaką pomoc mogą liczyć w tej sytuacji hodowcy?

Z suchej i słonecznej pogody podczas ostatnich miesięcy z pewnością cieszą się dzieci i osoby pozostające podczas wakacji w naszym kraju. Co innego jednak o bezdeszczowych dniach mówią rolnicy z regionu.

Faktycznie jest źle
– Tak, susza bardzo doskwiera. Tym bardziej, jeśli ktoś nie ma możliwości podlewania pól lub woda po prostu się skończyła, bo też są takie przypadki. Innym problemem jest koszt deszczowania. Jednorazowe podlewanie upraw kosztuje około 400 zł – opowiada rolnik z gminy Krzykosy, Filip Pawlik.
Samo nawadnianie upraw też nie pomaga.
– W większości uprawiam warzywa i mimo że są one nocami podlewane, ich plon na tę chwilę jest dużo mniejszy niż był o tym samym czasie w poprzednich latach – dodaje hodowca z Krzykos.

Nawet 50-60 % mniej
– Niedobór wody najbardziej jest widoczny na uprawach zbóż jarych. Rośliny są niewyrośnięte i przebarwione. Najbardziej ucierpiały m.in.: pszenica, jęczmień i owies. Szacuje się że plony tych zbóż u rolników naszego powiatu będą mniejsze o ok. 50-60% w stosunku do lat poprzednich – informuje Michał Drożak z Ośrodka Doradztwa Rolniczego Agrodrom. Jak mówi, również kukurydza przejawia objawy niedoboru wody. Liście zaczynają się skręcać oraz zasychać. Powoduje to zahamowanie wzrostu i mniejszą liczbę kolb na jednej roślinie.
– Po kukurydzy bardzo mocno widać efekty braku wody. O plonie nie można na razie jednak mówić, bo kukurydza będzie zbierana dopiero około października, ale z pewnością będzie to jedna z roślin, która najbardziej odczuje suszę – potwierdza F. Pawlik.
– Susza jest również widoczna na łąkach oraz pastwiskach. Bardzo często rośliny żółkną i zasychają. Po skoszeniu pierwszego pokosu już nie odrastają – dodaje Dominika, pracownica Agrodromu.

Jaką otrzymają pomoc?
Poszkodowani przez suszę rolnicy na razie mogą starać się tylko o nisko oprocentowane kredyty na wznowienie produkcji rolnej, odroczenia lub umorzenia w podatku rolnym, odroczenia lub umorzenia w części lub w całości składek KRUS oraz odroczenia spłaty rat zaciągniętych kredytów.
Aby taki kredyt uzyskać, należy posiadać protokół oszacowania szkód sporządzony przez powołane komisje. Wniosek o powołanie komisji złożyć należy do Urzędu Gminy. Potrzebne jest też wypełnienie wniosku o kredyt klęskowy na formularzu przygotowanym przez ARiMR. O kredyt ubiegać mogą się indywidualni rolnicy, mikroprzedsiębiostwa oraz małe, średnie i duże przedsiębiorstwa.

Szacowanie strat
Wnioski o szacowanie strat przez komisje składane są do urzędów. Oszacowanie musi być zakończone przed zebraniem plonu głównego.
Dopiero po zakończeniu prac komisji określona zostanie wielkość pomocy dla poszkodowanych rolników. Na dzień 9 lipca tylko do Urzędu Miejskiego w Środzie wpłynęło 250 wniosków.
Według doradców rolniczych najwcześniejsze wypłaty mające zrekompensować straty mogą nastąpić we wrześniu. Należy także zaznaczyć, że nie będą one na tyle wysokie, aby gospodarze osiągnęli dochód, jak w przypadku założonych zbiorów. Najczęściej zrekompensują one tylko i wyłącznie straty rolników.
– Jedno jest pewne: ci, którzy mieli ubezpieczone uprawy, otrzymają pomoc. Ci, którzy takiego ubezpieczenia nie wykupili, mogą liczyć na zdecydowanie mniejszą rekompensatę lub nawet żadną – twierdzi gospodarz z Krzykos.

Co to oznacza dla wszystkich?
Mniejsze plony oznaczają wyższe ceny. Czy możemy spodziewać się wzrostu cen za owoce, warzywa, a nawet mąkę czy chleb?
– Jeśli utrzyma się brak opadów, z pewnością wpłynie to na ceny upraw. Będą one droższe, a nam, rolnikom, i tak nie zrekompensuje to poniesionych strat – tłumaczy Filip Pawlik.
Warto jednak zaznaczyć, że to, o ile więcej zapłacimy np. za ziemniaki, wiadomo będzie dopiero po ich zbiorze, kiedy rolnicy dokładnie będą w stanie oszacować zmniejszenie plonów.

Sonia

Miłośniczka zwierząt i przyrody. Zajmuje się głównie działem gminnym i służbami mundurowymi. Chętnie zajmie się także wszelkimi zgłoszeniami od mieszkańców.

Jeżeli chcesz, żebym zajęła się jakimś tematem pisz – s.langner@glospowiatusredzkiego.pl

Skomentuj

Upewnij się, że zostały wprowadzone wszystkie wymagane informacje oznaczone gwiazdką (*). Kod HTML jest niedozwolony.

Żłobek Mini Odkrywcy