Zaloguj

Login to your account

Username *
Password *
Remember Me
 Dziady na grodzie w Gieczu mają już swoich stałych bywalców. Dziady na grodzie w Gieczu mają już swoich stałych bywalców.

Ciemno wszędzie, głucho wszędzie

Oceń ten artykuł
(0 głosów)


Po raz kolejny na gieckim grodzie w pierwszą sobotę po Zaduszkach turyści byli świadkami słowiańskiego obrzędu ? dziadów.

Dziady, czyli dawne słowiańskie obrzędy ku czci przodków, zgromadziły w Gieczu turystów z całej Polski. W tym roku w świat pogańskich wierzeń i tradycji związanych ze śmiercią wkroczono dość dramatycznie. Inscenizację rozpoczęła samobójcza śmierć młodej, nieszczęśliwie zakochanej gieczanki, która wstrząsnęła mieszkańcami grodu. W ich rolę wcielili się odtwórcy z grup rekonstrukcyjnych: Białogród ? Osada Warowna z X wieku, Krąg Szarego Żurawia, Wielewit oraz Kram Rudych, a także wolontariusze ze Szkoły Podstawowej w Gieczu. Tradycyjnie, obrzęd dziadów poprowadził dobrze znany już w Gieczu Sławomir Radbor Uta. Magiczną atmosferę stworzyła muzyka w wykonaniu zespołu Koło Jana. Na zakończenie organizatorzy zaplanowali również koncert, który był znakomitym podsumowaniem tego wieczoru.

Artykuły powiązane

Skomentuj

Upewnij się, że zostały wprowadzone wszystkie wymagane informacje oznaczone gwiazdką (*). Kod HTML jest niedozwolony.

Warto obejrzeć