Kupilibyście rower elektryczny? Kupilibyście rower elektryczny?

5 korzyści rowerów elektrycznych

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Może ci się wydawać, że rower elektryczny to niepotrzebne udziwnienie dobrze działającego sprzętu, z którego wszyscy korzystamy od lat i niczego nam w nim nie brakuje. Istotnie, tradycyjne rowery są bardzo wygodne, sprawne i przyjazne użytkownikowi. Można nimi jeździć praktycznie wszędzie (wyjątkiem są na przykład autostrady czy niektóre parki przeznaczone specyficznie do spacerowania), można je też praktycznie wszędzie zostawić. Najlepiej przypięte łańcuchem, jednak przypiąć je można nawet do latarni, gdy w pobliżu nie ma żadnego stojaka. Po co więc inwestować w rower elektryczny?

Po pierwsze, wcale nie musisz kupować nowego roweru, by jeździć elektrykiem. Tak jest! Możesz przerobić swój rower na elektryczny. Nie wymaga to wcale specjalistycznej wiedzy technicznej czy wybitnego zacięcia do majsterkowania. Wystarczy kupić w Internecie zestaw do konwersji roweru na tylne koło, odebrać go w domu i postępować zgodnie z instrukcjami. W razie jakichkolwiek problemów można skontaktować się ze sklepem lub poszukać filmów instruktażowych w sieci. Jest ich mnóstwo! Pasjonaci e-bike’ów chętnie dzielą się swoją wiedzą i doświadczeniem.

Po drugie, warto się zastanowić, jaką przewagę ma rower elektryczny nad zwykłym. Przede wszystkim elektrykiem można jeździć ze stałą prędkością dwudziestu pięciu kilometrów na godzinę niezależnie od ukształtowania terenu czy nawierzchni. Silnik elektryczny, który wspomaga pracę nóg pozwala na szybkie przemieszczanie się nawet pod górę czy po trudniejszym terenie.

Po trzecie, rower elektryczny z powodzeniem może zastąpi samochód w codziennych dojazdach do pracy. Dzięki opisanej wyżej szybkości sprawdzi się w mieście lepiej niż samochód, skuter czy komunikacja miejska. W trasie może przegrać, jednak jego mobilność - wszak rowerem można wjechać do parku czy na niezakorkowaną ścieżkę rowerową, a zaparkować go można pod samym wejściem do biura - sprawia, że oszczędzimy mnóstwo czasu i stresu, które normalnie kosztowałoby nas parkowanie czy czekanie na spóźniający się autobus.

Po czwarte, na rowerze elektrycznym też trzeba się ruszać, a nie od dziś wiadomo, że ruch to zdrowie. Profilaktyka wielu chorób, zwłaszcza chorób układu krążenia, które są główną przyczyną zgonów medycznych w Polsce, zakłada codzienny ruch. Jeśli do tej pory nie trenowaliśmy w żadnego sportu, powinniśmy zacząć od czegoś stosunkowo spokojnego i niewymagającego wielkiego wysiłku - rower elektryczny to świetne rozwiązanie! Nie męczysz się na nim tak, jak na zwykłym rowerze, ale ruszasz stawami i mięśniami w dokładnie taki sam sposób.

Wreszcie po piąte - rower elektryczny jest tani. Napęd elektryczny działa na akumulator, który raz naładowany pozwoli ci przejechać około stu kilometrów (o ile oczywiście sam też będziesz w tym czasie pedałować). Pamiętajmy, że chodzi o sto kilometrów z maksymalną prędkością dwudziestu pięciu kilometrów na godzinę oraz że energia nie zużywa się, gdy stoimy na światłach czy zjeżdżamy z górki i naturalnie osiągamy prędkość graniczną. A wiesz, ile kosztuje naładowanie takie akumulatora? Niecałą złotówkę! Sam możesz przeliczyć, jak duża jest to oszczędność względem jakiegokolwiek samochodu.

Skomentuj

Upewnij się, że zostały wprowadzone wszystkie wymagane informacje oznaczone gwiazdką (*). Kod HTML jest niedozwolony.