Dr René Milleret razem z kadrą Medicus Bonus w trakcie wykonywania zabiegu usuwania żylaków nowo nabytym sprzętem. Dr René Milleret razem z kadrą Medicus Bonus w trakcie wykonywania zabiegu usuwania żylaków nowo nabytym sprzętem.

Leczenie żylaków energią cieplną

Oceń ten artykuł
(1 głos)

W miniony czwartek w szpitalu Medicus-Bonus w Środzie odbyło się oficjalne uruchomienie najnowszej generacji aparatu do leczenia żylaków z użyciem pary wodnej (metodą SVS). Na bloku operacyjnym obecny był sam wynalazca metody, dr René Milleret, który przeprowadził pierwsze cztery zabiegi i który tego typu zabiegów wykonał najwięcej na świecie.

Dr Milleret współpracuje ze szpitalem Medicus-Bonus od wielu lat i regularnie wdraża zespół operacyjny szpitala zajmujący się leczeniem choroby żylakowej, w swoje autorskie metody leczenia, a także szkoli z obsługi innowacyjnych urządzeń operacyjnych. Sprzęt, który dr Milleret przywiózł ze sobą tym razem do Środy Wielkopolskiej, to unowocześniona wersja aparatu, którym w Medicus-Bonus od kilku lat wykonywane są operacje zamykania żylaków metodą pary wodnej (SVS). Metoda ta polega na umieszczeniu w żyle cewnika, przez który pod kontrolą lekarza podawana jest para wodna, a jej wysoka temperatura sprawia, że żyła się obkurcza, powodując zamknięcie żylaka.

Nowatorskie urządzenie

Aparat, który szpital Medicus-Bonus właśnie sprowadził dla swoich Pacjentów, daje możliwość leczenia żylaków nie tylko parą wodną, ale także falami radiowymi i z funkcji tych można korzystać zamiennie. Innowacyjność sprzętu dotyczy też samej funkcji dozowania pary wodnej. Podczas zabiegu operacyjnego sprzęt, w oparciu o wykonywane na bieżąco obliczenia na bazie zużywanej energii cieplnej, automatycznie oblicza i podaje ilość pary potrzebnej do zamknięcia danego odcinka żyły.

Zamiana energii w parę

Sposób, w jaki urządzenie do leczenia żylaków przelicza energię na parę wodną wyjaśnia dr n.med. Krzysztof Galbas, flebolog szpitala Medicus-Bonus: ilość energii maszyna dostosowuje do temperatury cewnika, który jest umieszczony w żyle, a z kolei temperatura cewnika zależy od tego, jak duża jest chora żyła. Im jej średnica jest większa, tym wolniej cewnik się rozgrzewa, ponieważ w tym miejscu naczynie żylne ma większą objętości. W związku z tym dawki energii na każdym odcinku żyły są różne i automatycznie dopasowywane są przez aparat do potrzeb zabiegu. To jest technologiczny postęp nowego urządzenia. Lekarz wykonujący zabieg nie musi nieustannie kontrolować, czy podaje odpowiednią ilość energii cieplnej w danym odcinku żyły, ponieważ aparat sam tę ilość dozuje.

Korzyści dla pacjenta

Jak mówi dr Galbas, jeśli chodzi o przebieg zabiegu, dla pacjenta nie zmienia się on w stosunku do zabiegów dotychczas wykonywanych metodą SVS w Medicus-Bonus, natomiast skuteczność leczenia zmienia się na korzyść. Dawka energii dobierana jest bardzo precyzyjnie do średnicy żyły, która przecież nie jest stała – chora żyła nie ma takiej samej średnicy w całym swoim przebiegu, jej światło wciąż się zmienia, w związku z tym raz potrzeba więcej energii, żeby ją termicznie zaopatrzyć, a raz mniej. To właśnie robi aparat nowej generacji. Oczywiście Pacjent jeszcze tego samego dnia wychodzi do domu, od razu może chodzić i wraca do codziennych zajęć.

Dla kogo są takie zabiegi?

Zabiegi leczenia żylaków parą wodną przeznaczone są dla tych osób, które nie chcą korzystać ze starych metod tzw. wyrywania żył, wiążących się z długą rekonwalescencją i bólem. Metoda SVS z punktu widzenia pacjenta sprowadza się tylko do ukłuć. Do leczenia choroby żylakowej parą wodną kwalifikowani są Ci pacjenci, którzy wymagają zaopatrzenia szczególnie ze względów medycznych, a nie estetycznych, tj. mają niewydolne główne pnie układu powierzchownego lub też nastąpił u nich zaawansowany nawrót choroby już po wcześniej przebytych operacjach. Metoda pary wodnej nie nadaje się do leczenia drobniutkich żylaków, tzw. pajączków, ponieważ warunkiem skorzystania z niej jest umieszczenie w żyle cewnika. Żyła nie może mieć także zbyt krętego przebiegu. Grupa osób z chorobą żylakową, które mogą skorzystać z metody SVS jest bardzo duża i, jak mówi dr Galbas, jest ona najczęściej stosowaną nowoczesną metodą leczenia żylaków w szpitalu Medicus-Bonus - rocznie korzysta z niej ok. 300 osób.

Skomentuj

Upewnij się, że zostały wprowadzone wszystkie wymagane informacje oznaczone gwiazdką (*). Kod HTML jest niedozwolony.