Lekarz POZ tzw. „wieczorynki” jest odpowiednikiem lekarza rodzinnego. Lekarz POZ tzw. „wieczorynki” jest odpowiednikiem lekarza rodzinnego.

Lekarz w szpitalu w weekendy i święta

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Wielokrotnie pacjenci skarżą się na długi czas oczekiwania w szpitalu, by przyjął ich lekarz lub twierdzą, że lekarza w ogóle nie ma. Mowa oczywiście o tzw. „wieczorynce”, czyli pomocy po godz. 18:00 w dni powszednie oraz w weekendy i święta. Ostatnio rozgorzała ostra dyskusja na ten temat na jednym z portali społecznościowym. Po której stronie leży prawda? Czy skarżący się internauci znają procedury przyjęć w szpitalu? Jakich rozwiązań będzie szukał zarząd szpitala, by zmienić dotychczasowe problemy? Z prezesem szpitala, Pawłem Dopierałą, rozmawiała Małgorzata Frąckowiak.

Dlaczego podczas dni wolnych zdarza się, że czas oczekiwania na lekarza w szpitalu jest dość długi?
Nie oceniałbym, że długo. Lekarz POZ tzw. „wieczorynki” jest odpowiednikiem lekarza rodzinnego. Niech każdy odpowie sobie na pytanie, ile musi poczekać na wizytę u swojego lekarza rodzinnego. Rzadko zdarza się, by taka wizyta odbyła się szybciej niż po 4-5 godz. od zgłoszenia pacjenta.
Dodatkowo, należy wspomnieć, że w szpitalu dyżuruje jeden lekarz na cały powiat, który w swoich obowiązkach ma też wizyty domowe i stwierdzenia zgonów.

Jak wytłumaczyć incydent z 24 lutego, który komentowano na portalu społecznościowym, dotyczący braku lekarza w godz. 15:00-18:00?
We wspomnianą niedzielę lekarz miał dwie wizyty domowe po godz.15:00 i około godz. 17:00 wznowił przyjmowanie w szpitalnym gabinecie.

W chwili, kiedy lekarz musi niejednokrotnie wyjechać do pacjenta, nie powinien zastąpić go drugi lub ktoś na przykład z oddziału szpitalnego?
W przypadku pojedynczej obstawy POZ („wieczorynki”), jaka obecnie obowiązuje w naszym szpitalu, jest taka możliwość, ale należy pamiętać, że lekarze dyżurni mają pod opieką przede wszystkim „swoje oddziały” i, w sytuacjach nagłych lub dłuższej nieobecności lekarza, korzysta się z takiego rozwiązania. Trzeba jednak podkreślić, że w przypadku pomocy doraźnej, oczekiwanie dwóch godzin, nie jest taką sytuacją.

Czy brakuje lekarzy, którzy chcieliby pracować w POZ („wieczorynce”)?
Oczywiście, jest to jeden z problemów, z którym borykają się wszystkie POZ-ty ale też inne oddziały. Jednakże chcę zaznaczyć, że przede wszystkim to lekarz rodzinny jest lekarzem pierwszego kontaktu. Dopiero po godzinie 18:00 i w weekendy lekarz z pomocy doraźnej go zastępuje. Dobrą praktyką byłoby, gdyby to właśnie lekarze rodzinni na zmianę dyżurowali w POZ (w tzw. „wieczorynce”). Jednak różnice w finansowaniu powodują, że brak z ich strony zainteresowania.

Czy zarząd szpitala będzie szukał rozwiązań, by skrócić czas oczekiwania u lekarza w szpitalu?
Staramy się przywrócić drugi zespół POZ-towy i z powrotem uzyskać na niego finansowanie. Jednak należy zaznaczyć, że nie jest to finansowanie proporcjonalne dla jednego i dwóch zespołów oraz potrzeba dwa razy tylu lekarzy, co w obecnej sytuacji na rynku, nie jest łatwe.
Powrót do podwójnej obstawy w szpitalnym POZ spowoduje na pewno poprawę dostępności wspomnianej usługi. Prowadzimy też rozmowy o okresowym lub godzinowym zwiększaniu obstawy w okresach największego zapotrzebowania.


Czy jest uruchomiona tzw. „linia” („nitka”) pediatryczna dla dzieci? Czy można, w przypadku dzieci lub dorosłych, prosić o konsultację z lekarzem specjalistą z oddziału szpitalnego?
Od stycznia w weekendy funkcjonuje tzw. „nitka pediatryczna”, czyli można powiedzieć, że w weekendy pracuje dwóch lekarzy na POZ . Natomiast o konsultacji z innym specjalistą decyduje lekarz POZ lub SOR, jeśli zaistnieje taka konieczność.

Zdenerwowane matki twierdzą, że z przyczyn długiego oczekiwania na przyjęcie przez lekarza w szpitalu, dzieci płaczą im na rękach. Jak temu zaradzić?
W sytuacjach zagrożenia życia, przez 24 godziny na dobę, funkcjonuje Szpitalny Oddział Ratunkowy. Jeśli objawy i stan pacjenta wskazuje, że nie ma chwili do stracenia, to bezwzględnie należy powiadomić personel lub skorzystać z pomocy SOR.

Prowadzony jest system Triage. Na czym on polega? Czy ratownicy medyczni pełniący dyżur w Triage są w stanie odpowiednio zakwalifikować i pokierować pacjenta?
System Triage, który funkcjonuje, ma pomóc w określeniu stanu zdrowia pacjenta, wstępnym przeprowadzeniu wywiadu i odpowiednim dalszym pokierowaniu. Osoby pracujące na Triage (ratownik lub pielęgniarka) mają odpowiednie wykształcenie i umiejętności do takich czynności.
Jeszcze raz podkreślam, że w sytuacjach zagrożenia życia pacjenci kierowani są na SOR i tam otrzymują niezbędną pomoc i konsultacje. W przypadku pomocy doraźnej, należy uzbroić się w cierpliwość, tak samo, jak w przypadku lekarza rodzinnego. Lekarz POZ może zdecydować o hospitalizacji i wezwać lekarza, który pełni dyżur na oddziale. Wtedy on zdecyduje o ewentualnym przyjęciu na oddział szpitalny lub przekieruje na SOR.

Czy długie oczekiwania w szpitalu mogą być spowodowane zbyt dużą ilością pacjentów czekających u jednego lekarza? Czy każde schorzenie kwalifikuje się, by zaraz biec do szpitalnego POZ („wieczorynki”)?
Ważne jest to, z jakimi objawami pacjenci pojawiają się w POZ. Bardzo często mamy do czynienia z pacjentem, który skarży się, np. na ból nogi (skręcenie) i wskazuje, że wspomniany ból występuje od tygodnia. Czyli pacjent miał tydzień czasu, by udać się do lekarza rodzinnego, bądź do poradni chirurgicznej. Wybrał jednak przybycie w sobotę lub w niedzielę do szpitalnej pomocy doraźnej. W takim przypadku pacjent musi być przygotowany na skierowanie, np. do poradni chirurgicznej. Warto zaznaczyć, że takie przypadki, jak i wiele innych, które mogłyby być konsultowane w tygodniu u „swojego” lekarza rodzinnego, są równoznaczne z przedłużeniem czasu oczekiwania na lekarza w szpitalu dla przypadków nagłych i zagrażających życiu.

Małgorzata

Z wykształcenia Specjalista ds. sprzedaży, z zamiłowania dziennikarz i fotoreporter. Interesuję się medycyną i kulturą w życiu codziennym, ale nade wszystko cenię sobie kreatywność, szczerość i życie rodzinne.

Jeżeli chcesz, żebym zajęła się jakimś tematem pisz – m.frackowiak@glospowiatusredzkiego.pl

Skomentuj

Upewnij się, że zostały wprowadzone wszystkie wymagane informacje oznaczone gwiazdką (*). Kod HTML jest niedozwolony.