Oceń ten artykuł
(3 głosów)

Zamiłowanie do sztuki i muzyki miał od dziecka. Na co zwraca uwagę recenzując spektakle? Jak ocenia wydarzenia kulturalne w Środzie? O pasji i życiu estety z Szymonem Ludwiczakiem, średzianinem, autorem bloga „szymonokulturze.pl” rozmawiał Jędrzej Józefowicz.

Jędrzej Józefowicz - SZOK, czyli Szymon o kulturze, co dokładnie kryje się pod tą nazwą?

Szymon Ludwiczak - Gdy dwa lata temu w mojej głowie zaczęła kiełkować myśl o założeniu bloga, trzeba było zmierzyć się z wymyśleniem dla niego jakiejś nazwy. Wiedziałem, że pewnie pierwsze skrzypce będzie na nim grał musical, jednak nie chciałem przez nazwę zamykać się tylko do tej tematyki. Pomysłów było kilka, ale ciągle coś mi nie grało – wszystko wydawało mi się mocno banalne. Bardzo lubię jednak też zabawę słowem i stąd właśnie wziął się mój SZOK, czyli miejsce, w którym Szymon pisze o musicalu, ale też o wszystkim, co mniej lub bardziej można podpiąć pod kategorię kultury.

Skąd zamiłowanie do sztuki, teatru, musicali?

Szczerze mówiąc nie mam pojęcia, choć myślę, że mogę teraz posłużyć się pewnym frazesem i powiedzieć, że od zawsze było to we mnie. Najpierw występowałem w szkolnych galach i przedstawieniach, jeździłem na konkursy recytatorskie, później dołączyłem do Teatru iT, a od 2014 roku śpiewam także w poznańskim chórze Gospel Joy. Jakoś tak naturalnie wyszło, że z tych wszystkich składowych zrodziło się szczególne zamiłowanie do musicalu. Kocham muzykę i uważam, że doświadczanie muzyki na żywo jest jednym z największych darów. A gdy piękne dźwięki łączą się z teatralnymi emocjami, jest to dla mnie połączenie doskonałe.

Na swoim blogu zrobiłeś ostatnio kulturalne podsumowanie roku, co najbardziej zapadnie w Twojej głowie, co uważasz za swój największy sukces?

Największym sukcesem na pewno jest to, że nadal prowadzę tego bloga (śmiech). I że w natłoku spraw udało mi się w zeszłym roku nie zwalniać tempa, zobaczyć wiele spektakli, a przy tym skończyć studia oraz napisać i obronić pracę magisterską. Zakładając bloga, nie spodziewałem się, że uda mi się zgromadzić kogokolwiek, kto będzie chciał czytać to, co piszę. A jednak! To zawsze szalenie miłe, gdy dowiaduję się, że kogoś zainspirowałem do poznania danego tytułu lub gdy mogę wdać się z kimś w dyskusję, podzielić przemyśleniami i pasją. Niezwykle ważne jest też dla mnie to, że blogowanie otworzyło mnie na ludzi i przez ten czas poznałem kilka wspaniałych i inspirujących osób, co jest ogromną wartością. Z wrażeń typowo kulturalnych – na pewno niezmiennie moją ścisłą czołówką jest „Jesus Christ Superstar” w Teatrze Rampa w Warszawie. Spektakl ten w reżyserii i inscenizacji Jakuba Wociala oraz Santiago Bello niezmiennie mnie porusza i budzi ogromne emocje. Bardzo cieszę się, że już niedługo zobaczę go ponownie.

Na co zwracasz szczególną uwagę recenzując koncerty, recitale, musicale, na które jeździsz?

Myślę, że na emocje, jakie wzbudza we mnie dane dzieło. W muzyce od zawsze to ta sfera była dla mnie niezwykle ważna, a także to, gdy artysta jest szczery, autentyczny i unikatowy. W teatrze dochodzi do tego oczywiście jeszcze wiele innych czynników i myślę, że nie zawsze największą uwagę zwracam na to samo. Jestem estetą, więc niezwykle ważne jest dla mnie wrażenie wizualne, rozwiązania scenograficzne. Im więcej oglądam, tym bardziej widzę też, że jestem fanem minimalizmu i doceniam brak dosłowności, pomysł, wykorzystywanie zasobów oraz pracę aktorów. W musicalach bardzo ważna jest też muzyka oraz choreografia. Dużo jest tych czynników i myślę, że za każdym razem może zachwycić mnie coś innego. Elementem stałym, który chyba tak naprawdę spina to wszystko, zawsze są wspomniane na początku emocje.

Jak oceniasz wydarzenia kulturalne w Środzie, zarówno te organizowane przez miasto jak i Ośrodek Kultury? Czy Twoim zdaniem jest tego wystarczająco czy wciąż za mało? Czego Ci brakuje? Może sam chciałbyś zacząć coś organizować?

Przyznaję, że ciężko mi to oceniać, bo nie śledzę tego na bieżąco, a jeśli wydarzenia te nie docierają do mnie „same”, być może nie do końca jestem ich targetem. Mimo wszystko jednak myślę, że nie ma tego dużo – więcej dzieje się w okresie letnim, choć koncerty disco polo i artystów „radiowych” i tak niespecjalnie znajdują się w kręgu moich zainteresowań. Cieszę się jednak na zbliżający się koncert Mateusza Ziółko, bardzo fajną inicjatywą był Cloud9 Festival i żałuję, że nie ma już kolejnych edycji. Czy czegoś mi brakuje? Na pewno musicalu – czy to w formie typowo teatralnej, czy też koncertowej lub recitalowej. Gdzieś tam z tyłu głowy jest też oczywiście chęć zorganizowania czegoś, ale czas pokaże, co się z tego urodzi.

Jakie plany na ten rok?

Na pewne chcę kontynuować to, co do tej pory. I starać się robić to coraz lepiej. Mam kilka planów na rozwój bloga, zaplanowanych też kilka rozmów z aktorami i twórcami teatralnymi. Chcę też się skupić na odkrywaniu nowych miejsc i tytułów i z tego powodu już niedługo wybieram się po raz pierwszy do chorzowskiego Teatru Rozrywki.

Jędrzej

Student dziennikarstwa. Miłośnik podróży i piłki nożnej. Członek Klubu Szalonego Podróżnika i pomysłodawca Zaniemyskiego Dnia Podróżnika.
Jeżeli chcesz, żeby zajął się jakimś tematem, napisz - j.jozefowicz@glospowiatusredzkiego.pl

Skomentuj

Upewnij się, że zostały wprowadzone wszystkie wymagane informacje oznaczone gwiazdką (*). Kod HTML jest niedozwolony.

WARTO OBEJRZEĆ