Zaloguj

Login to your account

Username *
Password *
Remember Me
Armatka śnieżna podczas oficjalnego testu. Armatka śnieżna podczas oficjalnego testu.

W oczekiwaniu na mróz

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Na górce Wojtaszaka, gdzie niebawem ma powstać wyciąg narciarski, odbyła się niedawno próba armatki śnieżnej. Aby jednak stok zaczął działać, koniecznych jest jeszcze kilka inwestycji. No i ujemna temperatura.

Do uruchomienia armatki konieczne było położenie rur, dzięki którym do hydrantów zostanie dociągnięta woda zasilająca armatkę naśnieżającą stok. Warunkiem prawidłowego działania sprzętu są jednak minusowe temperatury. Tylko wtedy urządzenie będzie wytwarzało śnieg. Zanim jednak rozpocznie się naśnieżanie średzkiego stoku, trzeba będzie wyciąć roślinność zarastającą górkę. Warto wspomnieć, że cena hydrantów, rur i armatki śnieżnej to 140 tys. zł.
Konieczne będzie również zapewnienie bezpieczeństwa poprzez ogrodzenie stoku, szczególnie w jego górnej części. Urzędnicy liczą na to, że siatki uda się zamontować do końca roku. Stok ma również zostać wyposażony w wyciąg saneczkarsko-narciarski. Chociaż pierwotnie miał to być wyciąg orczykowy, zdecydowano się na łatwiejszy w użytkowaniu wyciąg taśmowy.
W ostatnim czasie w naszej redakcyjnej skrzynce pojawiały się pytania o sens oświetlania stoku, który jeszcze nie jest do użytkowania. Otrzymaliśmy odpowiedź, że cztery znajdujące się tam lampy zostały wyłączone, jednak urzędnicy twierdzą, iż powinny one być zaświecone cały czas. Tłumaczone jest to względami bezpieczeństwa osób, które mogłyby chodzić po niezabezpieczonej jeszcze górce Wojtaszaka.

Sonia

Email Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Skomentuj

Upewnij się, że zostały wprowadzone wszystkie wymagane informacje oznaczone gwiazdką (*). Kod HTML jest niedozwolony.

Warto obejrzeć