Pani Małgosia od wielu lat choruje na stwardnienie rozsiane (SM). Pani Małgosia od wielu lat choruje na stwardnienie rozsiane (SM).

Czy premier pomoże?

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Pani Małgosia od wielu lat choruje na stwardnienie rozsiane (SM). Kilka tygodniu temu pisaliśmy o tym, jak odebrano jej nadzieję na leczenie. Średzianka jednak się nie poddaje i pomocy szuka nawet u premiera.

Historię pani Małgosi śledzimy już od prawie roku. Opowiada o ciągłej walce o życie. Od 9 lat pani Gosia pozostaje bowiem bez leczenia. Wtedy to skreślono ją z programu refundującego lek na SM, ponieważ skierowany był tylko dla osób poniżej 50. roku życia. Jeździła po różnych centrach zdrowia, pisała do senatora Gawła oraz posła Ostrowskiego w sprawie programu, który czeka na uruchomienie przez ministerstwo już 2 lata. Próbowała też zakwalifikować się do przeszczepu komórek macierzystych w Klinice Hematologii i Transplantacji Szpiku w Katowicach. Niestety, nie udało się.

Był moment załamania, jednak podniosła się, by z powrotem działać. Po kolejnej wizycie u posła Ostrowskiego, od którego usłyszała, że „i tak nie ma pewności, że te leki pomogą”, postanowiła napisać list do – byłej już – premier Beaty Szydło. Nie prosiła w nim o pomoc tylko dla siebie, ale dla wszystkich chorych na SM, którzy skończyli 50 lat i nie stać ich, aby z własnej kieszeni płacić tysiące złotych za leki.

Po około dwóch tygodniach otrzymała informację zwrotną, że jej sprawa została przekazana przez Departament Skarg, Wniosków i Obsługi Rady Ministrów do Ministerstwa Zdrowia z prośbą o rozpatrzenie.

– Znowu pozostaje mi tylko czekać – mówi pani Małgosia. – Nie rezygnuję jednak, będę walczyć dalej, nawet jeśli miałabym napisać do samego papieża. Co innego mi pozostaje? – dodaje.Czy ministerstwo pochyli się nad stworzonym 2 lata temu programem refundacji leków dla osób z SM? – Zdaję sobie sprawę z tego, że nawet jeśli program wejdzie w życie, to nie będzie to w przeciągu kilku tygodni. Miną pewnie kolejne lata, a dla mnie może być już za późno. Jednak nie wyobrażam sobie siedzieć w fotelu i nie robić nic – mówi mimo wszystko z nadzieją w głosie pani Małgosia.

Skomentuj

Upewnij się, że zostały wprowadzone wszystkie wymagane informacje oznaczone gwiazdką (*). Kod HTML jest niedozwolony.

Salon podłóg w Środzie Wielkopolskiej - ZAPRASZAMY