Ewa Jasińska dzięki swoim zamiłowaniom zwiedziła spory kawałek Polski i świata. Ewa Jasińska dzięki swoim zamiłowaniom zwiedziła spory kawałek Polski i świata.

Pasja to jej życie

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Wielu średzian posiada ciekawe zainteresowania czy niesamowite zdolności. Należy do nich Ewa Jasińska, która uwielbia fotografować zwierzęta, w szczególności ptaki, a dzięki swoim zamiłowaniom zwiedziła spory kawałek Polski i świata.

Ewa Jasińska jest emerytowaną średzianką. Zamiast spędzać czas na czytaniu książek w zaciszu swojego mieszkania zwiedza jednak świat w poszukiwaniu różnych gatunków ptaków, tylko po to, aby zrobić im zdjęcie. W większości wypraw towarzyszy jej wierny przyjaciel ze średzkiego schroniska – pies Biko.

Jak to się zaczęło...

Ptakami interesuje się od zawsze. Jednak dopiero kiedy przystąpiła do około 10-osobowej średzkiej grupki przyjaciół, która interesuje się rybitwą czarną, występującą na naszych bagnach, zaczęła rozwijać swoje zainteresowania i inwestować w nie.

– Kupiłam aparat fotograficzny, lornetki, lunetę i zaczęłam bardziej obserwować ptaki. Potem jeden obiektyw, drugi, w miarę możliwości oczywiście – wspomina pani Ewa.

Po całym świecie

Przygoda z jej podróżami zaczęła się 7 lat temu od wyprawy w deltę Dunaju.

– Swoją drogą wszystkim polecam to cudowne miejsce. W przyszłym roku jadę tam po raz trzeci – mówi zachwycona średzianka. Na wszystkie tego typu wyjazdy wybiera się z Klubem Podróży „Horyzonty”, zazwyczaj sama, znajomych poznaje w trakcie podróży. – Dzięki tym wyprawom poznałam wiele osób, z niektórymi jestem w stałym kontakcie już od kilku lat – opowiada.

Po delcie Dunaju były już regularne podróże każdego roku. Zwiedziła Finlandię, Norwegię, Islandię, Wyspy Owcze, Spitsbergen, była też w Senegalu, Gambii, Kambodży i Wietnamie. Wszystkie te wyjazdy nastawione były na obserwowanie ptaków i, przy okazji, innych zwierząt.

– W tych miejscach można było spotkać gatunki, których nigdy w życiu nie miałabym okazji zobaczyć, np. pelikany czy kormorany – mówi.

Moc przeżyć

– Przeżyłam też niesamowite przygody: spałam w dżungli, jadłam karalucha i węża – opowiada pani Ewa. – Pewnego razu w Afryce, gdy wróciliśmy brudni, spoceni i zmęczeni do hotelu z kolejnej wyprawy w poszukiwaniu ptaków, pewien mężczyzna w garniturze spytał nas, czym się zajmujemy i kto nam za to płaci. Nie mógł uwierzyć, że zamiast leżeć nad basenem, wolimy z własnej woli chodzić w upale i pyle w poszukiwaniu zwierząt. I w dodatku to my komuś za to płacimy – przytacza zabawną historyjkę. – Dopóki jednak będzie pozwalało mi zdrowie i będę miała co sprzedać, by zdobyć fundusze, nadal będę podróżować. Gdybym wygrała w „lotka”, zjeździłabym cały świat – śmieje się. Jej kolejnymi marzeniami są Gruzja i Białoruś.

Także w naszym kraju

Ewa Jasińska, oprócz dalekich i egzotycznych podróży, często wyrusza też w poszukiwaniu ptaków i zwierząt do fotografowania w polskie zakątki. Jej ukochane miejsce to Milicz.

– Jeżdżę do Słońska, nad ujście Warty, nad Biebrzę. Byłam też w okolicach Białowieży i fotografowałam żubry. Ze znajomymi zrobiliśmy czatownię i już trzeci rok czekamy na bielika, który pewnie i tak nigdy się nie pojawi – opowiada, śmiejąc się.

Wychowuje i pozwala odejść

Średzianka jest miłośniczką nie tylko ptaków. W swoim życiu wychowała m.in. wiele… jeży.

– Uwielbiam je. Pierwszego jeża znalazłam w Brodowie, w listopadzie, kiedy powinien już spać. Zabrałam go, ponieważ był kulawy, nie przetrwałby zimy. Spędził ją w moim domu, wiosną przeniosłam go na działkę, najpierw do kojca, gdzie miał domek, a później już zupełnie na wolność. Następne trzy jeże były malutkie, najprawdopodobniej matka została przejechana przez samochód – wspomina Ewa. – Przez jakiś czas miałam je w domu, później też przeniosłam na działkę. Chciałam nawet ogrodzić teren, ale stwierdziłam, że nie będę zabierać im wolności.

Wychowała też ptaki: kopciuszki, które zaobrączkowała i wypuściła na wolność, oraz krogulca, którego uratowała, kiedy miał uszkodzone skrzydło.

Życie Ewy Jasińskiej to nie tylko pasja i hobby, ale przede wszystkim miłość do przyrody i chęć pomagania jej. A podróże stały się czymś, co pozwala średziance rozszerzać swoje zainteresowania.

Skomentuj

Upewnij się, że zostały wprowadzone wszystkie wymagane informacje oznaczone gwiazdką (*). Kod HTML jest niedozwolony.

Wyprzedaż butów...