Czy w hotelu Szablewski będzie mieścił się ośrodek dla repatriantów? Czy w hotelu Szablewski będzie mieścił się ośrodek dla repatriantów? screen www.google.pl/maps

Ośrodek dla repatriantów w hotelu?

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Stowarzyszenie Edu XXI złożyło 6 kwietnia wniosek o prowadzenie ośrodka adaptacyjnego dla repatriantów w naszym mieście. Konkurs jednak unieważniono. Czy to oznacza, że ośrodek nie powstanie? Samorządowcy twierdzą, że nadal jest szansa, a nasz region może na tym wiele zyskać. Co więcej, we wtorek 8 maja podpisano umowę kupna hotelu Szablewski, gdzie ma znajdować się ośrodek, jeśli Edu XXI wygra konkurs.

Konkursu ofert został ogłoszony przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji. 27 kwietnia pełnomocnik rządu ds. repatriacji poinformował jednak, że odstąpiono od jego rozstrzygnięcia bez podania przyczyny. 30 kwietnia został ogłoszony ponownie, a Stowarzyszenie Edu XXI po raz kolejny złożyło ofertę. Termin upływa 21 maja.

Szablewski kupiony za 4,5 mln
Ośrodek adaptacyjny dla repatriantów miałby znajdować się w dotychczasowym hotelu Szablewski, który od pewnego czasu wystawiony był na sprzedaż. 8 maja przedstawiciele powiatowej spółki Szpital Średzki podpisali umowę kupna obiektu za kwotę 4,5 mln zł netto, czyli 5,5 mln zł brutto. Nieruchomość wydzierżawiono Stowarzyszeniu Edu XXI.
Ośrodek miałby funkcjonować w dawnym hotelu od 4 czerwca br. do 4 grudnia br. Przez cały okres realizacji zadania musiałaby zostać zapewniona możliwość jednoczesnego zakwaterowania tam minimum 120 osób. Obiekt, który miałby służyć za ośrodek, musi także zapewnić repatriantom całodzienne wyżywienie, dostęp do urządzeń higieniczno-sanitarnych, bezpłatny dostęp do szerokopasmowego internetu i instalację radiowo-telewizyjną.

Szkolenia i praca
Repatrianci to Polacy wysiedleni w okresie wojennym na teren innych państw. W przypadku repatriantów mających przebywać w ośrodku, głównie są to aktualni mieszkańcy Kazachstanu. Osoby te mają mieszkać w ośrodku przez okres do 6 miesięcy. Przez pierwsze 3 miesiące następuje załatwienie wszystkich formalności tych osób. Ich znajomość języka polskiego jest na różnym poziomie, dlatego będą też uczestniczyć w jego nauce, zajęciach z historii Polski i przysposobienia do życia w naszym kraju. Dzieci od momentu przyjazdu mają obowiązek podjęcia nauki w żłobku, przedszkolu czy szkole. W trzecim miesiącu pobytu w ośrodku rozpoczynać będą się kursy zawodowe.
Średzcy samorządowcy chcą jednak wprowadzić także możliwość podjęcia przez mężczyzn pracy już po pierwszych trzech tygodniach. Wszystko po to, aby pozwolić im na zapoznanie się ze średzkimi zakładami pracy i uzyskanie pierwszych zarobków. Mogłoby to zwiększyć szansę na pozostanie jak największej grupy repatriantów w naszym mieście na stałe. Mieszkańcy ośrodka będą mogli również leczyć się w średzkim szpitalu w zakresie środków z budżetu państwa, a nie NFZ.

Od tego zależy rozwój Środy
– Zależy nam, aby około 60% osób z grupy repatriantów z ośrodka pozostało w Środzie – mówi Bartosz Wieliński, sekretarz powiatu i radny miejski zajmujący się tematem repatriantów od samego początku. Chęć zatrzymania przez władze gminy i powiatu jak największej liczby rodaków z Kazachstanu w naszym mieście jest uzasadniona. Od dłuższego czasu w średzkich fabrykach, przedsiębiorstwach, a nawet małych sklepikach brakuje rąk do pracy. Średzienie nie są w stanie zapełnić tych wakatów, a licznie przybywający obywatele Ukrainy muszą wracać do swojego kraju po upływie 6 miesięcy, co nie daje przedsiębiorcom pewności stałego pracownika. Środa nie ma więc szans na dalszy rozwój, jeśli nie zwiększy się liczba mieszkańców. Repatrianci są szansą, by to zrobić.

Każdy na tym zyska
Są także inne plusy z wybrania Środy na swój nowy dom przez rodaków z Kazachstanu. W momencie osiedlenia się przykładowo czteroosobowej rodziny w naszym mieście, dzieci pójdą do przedszkoli bądź szkół, rodzice do pracy, a to zapewnia wpływy do budżetu gminy z subwencji i podatków. Skutkuje to większymi środkami na realizowanie przez samorządy celów i postulatów mieszkańców. Taka rodzina zdecyduje się także zapewne na zakup mieszkania w Środzie, czyli najprawdopodobniej wynajmie średzką ekipę remontową, będzie kupować meble i inne przedmioty wyposażenia w średzkich sklepach, korzystać z lokalnych usług notarialnych, fryzjerskich, kosmetycznych itd.

„Spłacamy dług”
Jeśli Środa wygra rządowy konkurs na prowadzenie ośrodka, a następnie pokaże, że w naszych zakładach pracy i szkołach są dobre warunki i mieszkańcy okażą życzliwość wobec repatriantów, jest duża szansa, że spora część z nich pozostanie w naszym mieście.
– Sprowadzając repatriantów do Polski, spłacamy pewien historyczny dług, jaki mamy wobec naszych rodaków. Wypełniamy także lukę biznesową, pozwalając w ten sposób na dalszy rozwój Środy – tłumaczy B. Wieliński.

Wielka odwaga
Sama decyzja o repatriacji wymaga wielkiej odwagi. Osoby zgłaszające taką chęć często nigdy nie były w Polsce, ani nie wiedzą, co je tu czeka. Dodatkowo są negatywnie postrzegane przez Kazachstan, a gdy następuje pozytywna weryfikacja repatriacji, muszą zrzec się obywatelstwa i odbierana jest im np. emerytura. Mimo to chcą wrócić do miejsca, gdzie ich rodzice bądź dziadkowie się urodzili.
Czy Stowarzyszenie Edu XXI wygra konkurs na prowadzenie ośrodka w naszym mieście? Tego dowiemy się już wkrótce. Czy jeśli to się stanie, repatrianci zechcą zostać w Środzie? To w dużej mierze zależeć będzie nie tylko od warunków, ale i od tego, jak średzianie przyjmą nowych mieszkańców. SOL

 

Sonia

Miłośniczka zwierząt i przyrody. Zajmuje się głównie działem gminnym i służbami mundurowymi. Chętnie zajmie się także wszelkimi zgłoszeniami od mieszkańców.

Jeżeli chcesz, żebym zajęła się jakimś tematem pisz – s.langner@glospowiatusredzkiego.pl

Skomentuj

Upewnij się, że zostały wprowadzone wszystkie wymagane informacje oznaczone gwiazdką (*). Kod HTML jest niedozwolony.

Szkoła Podstawowa Specjalna