Koronawirus: Eucharystia nie jest tylko jakimś zwykłym zgromadzeniem

Oceń ten artykuł
(1 głos)

W jaki sposób przeżywać niedzielną mszę w domu? Czy koronawirus to kara zesłana przez Boga? Na te oraz inne pytania w rozmowie z Jędrzejem Józefowiczem odpowiedział ks. Karol Świergosz, wikariusz w parafii Najświętszego Serca Jezusa w Środzie.

Jędrzej Józefowicz: Czy pandemia to kara Pana Boga za grzechy i nieprawość?

Ks. Karol Świergosz: W zależności co rozumiemy przez słowo "kara". Czy karą jest, kiedy nauczyciel stawia jedynkę, bo uczeń napisał sprawdzian na zero punktów albo sytuacja, w której ktoś traci pracę, bo przyszedł do niej kompletnie pijany? To oczywiście niedoskonałe obrazy, ale trzeba mocno podkreślić, że Bóg nie jest kapryśnym chłopcem, który męczy ludzi dla przyjemności albo z nudów. Jednak, jeżeli człowiek nie słucha Jego Przykazań, łamie je notorycznie i nie chce ani nie próbuje się nawrócić, to czasem nie ma innego sposobu, by dotrzeć do ludzkiego serca. Zatem byłbym daleki od używania słowa "kara", a bardziej jako "ostrzeżenie": "pamiętaj człowieku, że nie jesteś nieśmiertelny i to co robisz ma znaczenie nie tylko tu, ale i w wieczności".

Czy moment, w którym to się wszystko wydarzyło nie miał nam pomóc w głębszym przeżyciu Wielkiego Postu? Chyba w historii nie było podobnej sytuacji...

W historii nie ma przypadków. Taki rozwój sytuacji rzeczywiście "zmusił" do zatrzymania i refleksji także tych, co są w ciągłym biegu, więc okazja do głębszego przeżycia Wielkiego Postu była - pytanie, czy została wykorzystana.

Jak ksiądz wyobraża sobie i co odczuwa przez to, że Triduum Paschalne odbędzie się bez kościoła wypełnionego wiernymi?

Na pewno jest we mnie smutek, ale dla mnie ten czas to również okazja do głębszej modlitwy, szukania nowych sposobów dotarcia do wiernych. Na pewno Wielki Post i Wielkanoc 2020 zapamiętamy na długo.

Jak powinniśmy świętować niedzielę, kiedy do odwołania obowiązuje dyspensa od wyjścia do kościoła? Jak duchowo w tym czasie zbliżyć się do Boga?

Na pewno dla wierzącego świętowanie niedzieli bez uczestnictwa we Mszy Świętej jest ogromną trudnością i istotnym brakiem. Ów brak pokazuje tak naprawdę, że Eucharystia nie jest tylko jakimś zwykłym zgromadzeniem, kółkiem zainteresowań, ale czymś niesamowicie cennym i potrzebnym w codziennym życiu. W obecnych warunkach świętowanie niedzieli jest z pewnością wielkim wyzwaniem, ale warto ją sobie dobrze zaplanować: wybrać godzinę transmisji Mszy, odświętnie się ubrać, wyłączyć inne "rozpraszacze" (np. komórkę), wcześniej przeczytać czytania mszalne i włożyć wysiłek, by w jak największym skupieniu przeżyć ten czas, wzbudzając w sobie ogromną tęsknotę za bliskością z Jezusem w Komunii Świętej. A co do zbliżania się do Boga, to polecam lekturę Pisma Świętego, bo w nim są odpowiedzi na wszystkie najważniejsze pytania człowieka.

Jędrzej

Student dziennikarstwa. Miłośnik podróży i piłki nożnej. Członek Klubu Szalonego Podróżnika i pomysłodawca Zaniemyskiego Dnia Podróżnika.
Jeżeli chcesz, żeby zajął się jakimś tematem, napisz - j.jozefowicz@glospowiatusredzkiego.pl

1 komentarz

Skomentuj

Upewnij się, że zostały wprowadzone wszystkie wymagane informacje oznaczone gwiazdką (*). Kod HTML jest niedozwolony.

WARTO OBEJRZEĆ

NOWE ZDJĘCIA

Koronawirus: Stan na dzień 5 czerwca
Środa: Nowe relikwie w Kolegiacie
Powiat: Kilka wykroczeń i stracił prawo jazdy
Koronawirus: Stan na dzień 4 czerwca
Powiat: Ostrzeżenie hydrologiczne