×

Ostrzeżenie

JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 55

Już za dwa tygodnie Powiatowy Urząd Pracy będzie miał nowa starą szefową Już za dwa tygodnie Powiatowy Urząd Pracy będzie miał nowa starą szefową Fot. Tomasz Małecki

Środa: Była dyrektorka urzędu pracy wraca na stanowisko

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Aneta Kłopot-Wartecka wraca na stanowisko dyrektora Powiatowego Urzędu Pracy. To efekt ugody pomiędzy nią a PUP-em i prawnikami starostwa powiatowego.

Aneta Kłopot-Wartecka została dyscyplinarnie zwolniona dwa lata temu, przez ówczesnego starostę Marcina Bednarza, który zarzucał jej m.in. utratę zaufania przez nagrywanie wspólnych rozmów bez wiedzy i zgody starosty. Drugim powodem mia być groźba urzędniczki, że ujawni mobbing i rzekomy szantaż poprzedniego starosty. Trzeci, to aroganckie zachowanie Kłopot-Warteckiej.

Zwolniona urzędniczka skierowała sprawę do sądu pracy. Po ponad dwóch latach walki zawarto ugodę pomiędzy powódką, urzędem pracy i prawnikami reprezentującymi Starostwo Powiatowe. Na jej mocy zwolniona urzędniczka, od 2 stycznia 2020 roku, powróci na uprzednio zajmowane stanowisko. Dostanie też zadośćuczynienie za utracone korzyści. Mniejsze niż początkowo żądała.

Marcin Bednarz poproszony przez nas o komentarz nie chciał się odnosić do ugody.
– Nie znam treści ugody – skwitował.

– Sąd uznał, że powiat nie jest stroną. Ugoda została zawarta między stronami czyli PUP-em i panią Kłopot-Wartecką. Starosta zobowiązał się przed mediatorem do respektowania postanowień ugody w razie jej zatwierdzenia przez sąd. Wszystkich szczegółów ugody nie znam. Nikt oficjalnie mi jej nie przedstawił – komentuje wyrok obecny włodarz powiatu, Ernest Iwańczuk.

Nieco bardziej rozmowna jest zainteresowana.

Czy jest pani zadowolona z ugody?
Ugoda była wynikiem licznych rozmów pomiędzy wszystkimi podmiotami sporu. Ustaliliśmy warunki, które zadowalały i zabezpieczały każdą ze stron. Osobiście jestem zadowolona przede wszystkim z tego, że wracam na stanowisko pracy, z którego bezprawnie zostałam wyrzucona a z którym byłam przez 10 lat bardzo związana. Przypomnę, że usunięta zostałam w myśl art. 52 z zarzutem nagrywania, które nie miało nigdy miejsca a tylko stanowiło blef w związku z poniżaniem mnie przez byłego już starostę i wiązało się z piastowaną przeze mnie funkcją prezesa PCR nie zaś dyrektora Urzędu Pracy.

Czy czuje się pani zwycięzcą?
Czuję raczej satysfakcję, że udało mi się odzyskać honor, którego Marcin Bednarz chciał mnie pozbawić. Zwycięzcą poczuję się jednak wówczas gdy prokuratura w Lesznie zakończy pozytywnie postępowanie, przeciwko byłemu staroście. Pozytywnie oczywiście dla wszystkich nie dla niego na co czekam od paru miesięcy.

Co pani sądzi o tej całej sytuacji?
Jeśli pyta pan o sytuację wstecz to wiem jedno nigdy ale to nigdy pod wpływem żadnego nacisku nie zgodziłabym się na objęcie funkcji o której nie miałabym pojęcia. Teraz wiem, że umieszczenie mnie na stanowisku prezesa miało ze mnie zrobić bezwolną osobę wykonującą rozkazy autokratywnego „szefa”. Niestety mój opór doprowadził do wściekłości. Byłego już starostę i eskalacji zachowań, których konsekwencją było złożenie przeze mnie rezygnacji z funkcji prezesa, a następnie zemsta Starosty i bezpodstawne dyscyplinarne zwolnienie mnie z Urzędu Pracy. Myślę, że pan Bednarz sam sobie strzelił w kolano takim działaniem, przez co stracił stanowisko i niestety stał się obiektem zainteresowania organów ścigania. Przeciwko mojej osobie nie toczy się żadne postępowanie zaś przeciwko niemu tak. Jeśli zaś pan pyta co sądzę o tej sytuacji teraz to cieszę się, że pokazałam ludziom, którzy wspierali mnie przez cały ten czas, że warto walczyć o swoje i nie bać się działań nawet najbardziej radykalnych. Chciałabym też móc spokojnie i z takim jak kiedyś zaangażowaniem pracować na rzecz mieszkańców powiatu. Mam nadzieję, że moje „chcę” stanie się jak najbardziej realne.

 

 

Tomasz

Dziennikarz z prawie 20-letnim doświadczeniem. Pracował w „Gazecie Poznańskiej”, „Obserwatorze Wrzesińskim”. Przez prawie 10 lat był zastępcą redaktora naczelnego „Wiadomości Wrzesińskich”, był też dziennikarzem „Gazety Radio Września” oraz Radia Września.

Były radny, dlatego szczególnie interesuje go polityka oraz samorząd.

Skomentuj

Upewnij się, że zostały wprowadzone wszystkie wymagane informacje oznaczone gwiazdką (*). Kod HTML jest niedozwolony.