Jezioro Średzkie jest także w zarządzie Wód Polskich. Jezioro Średzkie jest także w zarządzie Wód Polskich.

Środa: Problem z Moskawą i zbiornikiem średzkim

Oceń ten artykuł
(1 głos)

Szef Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie w Kole Jan Bartczak poinformował radnych powiatowych o inwestycjach w powiecie średzkim.

Bartczak przyjechał na sesje rady powiatu na wniosek przewodniczącego komisji ochrony środowiska rolnictwa, polityki społecznej i rolnictwa, Ryszarda Grześkowiaka. Radny, w imieniu rolników zrzeszonych w spółkach wodnych dopytywał o inwestycje związane z gospodarką wodną. Jak wyjaśnił, spółki wodne mają wiele zastrzeżeń do działalności Wód Polskich. - W Kępie Wielkiej, gdzie Moskawa wpada do Warty wały przeciwpowodziowe są niewykoszone. Kiedyś były trzykrotnie koszone - zauważył radny. - W Moskawie jest za mało wody, a mimo tego w Czarnotce rozebrano jaz, który spiętrzał wodę. Dlaczego i kto rozebrał tę zaporę – drążył radny.

Bartczak przypomniał na początku, że rządowa instytucja powstała na początku 2018 roku i nie jest w stanie w ciągu kilkunastu miesięcy nadrobić zaległości z ostatnich kilkunastu lat. - To będzie kolejny rok, gdzie będzie jedno koszenie. Tylko ze względów finansowych. W tym roku jeszcze nie kosiliśmy, ponieważ podczas przetargu nie było poprawnej oferty. Przetarg będzie powtórzony – wyjaśnił. Jaz w Czarnotce został rozebrany ze względu na zły stan techniczny, po nakazie Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego. - Był stary jaz kozłowy. Zostawaliśmy tylko umocnienia betonowe. Zastanawiamy się, po konsultacjach z mieszkańcami, czy go odbudowywać. Jeśli będzie to miało merytoryczne i finansowe uzasadnienie, odbudujemy go – zapewnił.

Bartczak wyjaśnił, że w zeszłym roku Wody Polskie na terenie powiatu średzkiego na bieżące utrzymanie cieków oraz remonty wydały 411 tys. zł. Udrożniono m.in. poprzez wycinkę drzew Kanał Miłosławski na odcinku 3,5 km. Bartczak poinformował, że największym wyzwaniem będzie kwestia regulacji bezpieczeństwa na jeziorze średzkim. Okazuje się, że urządzenia wodne na sztucznym zbiorniku nie są sprawne. - Urządzenie upustowe nie funkcjonują. Zimą poziom wody powinien być obniżany, a latem wodę trzeba spiętrzyć. Teraz jest to niemożliwe. Musimy przywrócić zbiornikowi sterowalność – wyjaśnił.

Tomasz

Dziennikarz z prawie 20-letnim doświadczeniem. Pracował w „Gazecie Poznańskiej”, „Obserwatorze Wrzesińskim”. Przez prawie 10 lat był zastępcą redaktora naczelnego „Wiadomości Wrzesińskich”, był też dziennikarzem „Gazety Radio Września” oraz Radia Września.

Były radny, dlatego szczególnie interesuje go polityka oraz samorząd.

Skomentuj

Upewnij się, że zostały wprowadzone wszystkie wymagane informacje oznaczone gwiazdką (*). Kod HTML jest niedozwolony.

Via del Corsso - Październik/Listopad
Reklama GPŚ BOCZNA