Środa: Zmiana warty na kolejce

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Marcin Kriger nie jest już prezesem Towarzystwa Przyjaciół Kolejki Średzkiej „Bana”, które zarządza Średzką Kolejką Powiatową. Jego następca to Arkadiusz Kaczmarek, dotychczasowy wiceprezes.

Do zmian w zarządzie doszło na walnym zebraniu stowarzyszenia, które zorganizowano w piątek 28 czerwca. Wtedy to właśnie dotychczasowy prezes złożył rezygnację. - Powodów takiej decyzji jest dużo. Przede wszystkim od czterech lat spędzam tutaj praktycznie każdą wolną chwilę. A od piętnastu lat jestem wolontariuszem. Odkąd nasze stowarzyszenie przejęło zarządzanie średzką kolejką, to tak naprawdę przez to, że byłem prezesem stowarzyszenia i jeszcze etatowym pracownikiem, no to przebywałem tutaj praktycznie przez siedem dni w tygodniu. To jest męczące i działa niezbyt dobrze na psychikę. I to był taki główny powód. Chciał nabrać trochę rezerwy i odpocząć też psychicznie. Podjąłem decyzję, żeby zmienić pracę. Możliwe, że tym na jakiś czas może, bo trudno mi w tej chwili to jednoznacznie powiedzieć. Na pewno nadal będę wolontariuszem i będę pomagał. Jednak przez jakiś czas chciałbym mieć spokojny umysł i móc sobie pozwolić na jakiś relaks i nie myśleć cały czas o kolejce i o tym co jest do zrobienia. To jednak było spore obciążenie. Nawet jeżeli nie było pracy fizycznej, to było to ogromne obciążenie psychiczne – opowiada Marcin Kriger.

Przypomnijmy, że formalnie kolejka jest zarządzana przez stowarzyszenie od 2016 roku, kiedy po dwuletniej przerwie ponownie udało się uruchomić pasażerskie pociągi turystyczne. Działalność średzkich kolejarzy jest oparta głównie na wolontariacie. – Dom dla mnie był jak hotel. Często było tak, zwłaszcza w sezonie, że przychodziłem rano, czasami już przed siódmą i wychodziłem wieczorem, gdy parowozownię opuszczał ostatni wolontariusz. Było wiele takich dni. Myślę, że sam narzuciłem sobie zbyt duże tempo. Tak jak maratończyk, na pierwszych czterech kilometrach udało się biec sprintem, a późnie już niestety tak nie wyszło. Gdyby była taka osoba, która mogłaby mnie zastąpić, może też takiej decyzji bym nie podjął. Nowym władzom stowarzyszenia też będzie bardzo ciężko przejąć jeszcze moje funkcje etatowego pracownika, bo te obowiązki spadną na kogoś. Ja jak tylko będę mógł, to będę chłopaków wspierał. Jednak niestety wszyscy czujemy wszyscy zmęczenie. Nie mamy możliwości wyjechania na wakacje czy wzięcia sobie urlopu od kolejki na dwa tygodnie. Tego się nie da zrobić. Jest nas zbyt mało i niestety nie mamy zatrudnionych pracowników. Tak naprawdę zostaje tylko garstka osób, które pracują w sezonie przy obsłudze przewozów. Finansowanie, które obecnie mamy stanowi połowę z tego, co jeszcze pięć lat temu, ale też brak tych funduszy musieliśmy dopracować własnymi rękami i czasem wolnym. Braliśmy nawet zlecenia poza kolejką, żeby pieniędzy w miarę starczyło. Aby te przewozy były bezpieczne, żeby nic się nikomu nie stało i tak to też do tej pory było. Żadna sytuacja taka niebezpieczna nie wydarzyła – dodaje były już prezes.

Nowym prezesem stowarzyszenia został Arkadiusz Kaczmarek, który do tej pory pełnił obowiązki wiceprezesa. - Zespół się tak naprawdę nie zmienia. Będziemy współpracować w tym samym gronie. Wyzwaniem będzie tak naprawdę nasza współ- praca między nami a samorządami czy też ewentualnie jakimiś innymi podmiotami. Chociaż jest to wątpliwe, bo inne podmioty nie są tym zainteresowane. Dla przykładu, parlamentarzyści przyjeżdżają tylko przed wyborami, żeby zrobić zdjęcia. A wyraźnych efektów nie ma. Wszystko jest dla nas wyzwaniem, mając kolejkę z taką historią. I to jest olbrzymie wyzwanie finansowe. W tej chwili jesteśmy w sytuacji, że możemy zadeklarować funkcjonowanie kolejki w tym sezonie. Jesteśmy w stanie ten majątek zabezpieczyć i utrzymywać porządek, natomiast nie jesteśmy w stanie powiedzieć, jak będzie wyglądać w najbliższej przyszłości. Jakby to wszystko od nas zależało, to kolejka na pewno by przetrwała. Jest dobra wola ze strony władz samorządowych. Bardzo miło i pozytywnie się rozmawia. Widzimy też perspektywy, że coś tam może z tego wyniknąć, ale to bardziej pokaże przyszły rok – mówi nowy prezes stowarzyszenia.

Warto przypomnieć, że obecnie podczas weekendów kursują trzy pary pociągów. Wyjazdy ze stacji Środa Miasto następują o godzinach 10.00, 14.00 i 18.00, natomiast pociągi powrotne z Zaniemyśla są uruchamiane o godzinach 12.00, 16.00 i 19.20. - Na razie wydaje mi się, że jest trochę mniejsze zainteresowanie kolejką niż w ubiegłym roku. Jednak z tego co słyszymy od pasażerów, jest to spowodowane pogodą. Ostatnio mamy często upały, natomiast w  maju często padał deszcz. Na pewno jednak przewieźliśmy już kilka tysięcy osób. Często są wynajęte pociągi dla zorganizowanych grup, a zwłaszcza wycieczek szkolnych. W lipcu mamy 15 dni kursowania i to jest dla po raz kolejny spore wyzwanie, bo mamy zatrudnionych maszynistów na umowę zlecenie. Trzeba też utrzymać ciąg komunikacyjny, a ciężko jest to zrobić bez etatowych pracowników – dodaje Arkadiusz Kaczmarek.

Radosław

Ukończył turystykę i rekreację na poznańskim AWF. Jednak zawsze interesowały go sprawy lokalne, dlatego wylądował w dziennikarstwie. Zajmuje się inwestycjami i sportem. Opisuje też wydarzenia z gmin Zaniemyśl i Nowe Miasto nad Wartą.

Jeżeli chcesz, żebym zajął się jakimś temat, napisz - r.jagiela@glospowiatusredzkiego.pl.

Skomentuj

Upewnij się, że zostały wprowadzone wszystkie wymagane informacje oznaczone gwiazdką (*). Kod HTML jest niedozwolony.

Via del Corsso - Październik/Listopad
Reklama GPŚ BOCZNA